Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

renqien

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2070
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez renqien

  1. renqien

    Teorie spiskowe

    Nie, po prostu przestać konkurować sami ze sobą, a zacząć współpracować. Na własnym podwórku. Zacząć od siebie i swojego otoczenia. Tyle. Może nawet aż tyle. Ja, Ty, on... Do tego zmierzam, że nie polityka i wybory, a praca nad sobą i swoim otoczeniem może coś zmienić. A angażowanie się emocjonalnie w politykę prowadzi tylko do napięć i nerwów między ludźmi, którzy bez tej polityki byliby całkiem spokojnymi i byc może nawet zaprzyjaźnionymi ze sobą ludźmi.
  2. renqien

    Teorie spiskowe

    @ps1974 Zwróć uwagę na to, że bardzo podobnie było w okresie międzywojennym. Miałem to szczęście, że sporo rozmawiałem ze starszymi, którzy ten okres po prostu pamiętali. Uwierz mi, że Dołęga Mostowicz wcale bardzo nie przejaskrawił tego, co w tamtym czasie się działo, a co ujawnił tak drastycznie 1939 rok. Mam już kilka lat i zawsze, od małego słyszę, że winę za to co się dzieje w społeczeństwie ponosi wojna, kryzys, ustrój, przeszłość... Nie, po prostu tacy jesteśmy. Jako społeczeństwo. Jednostki to co innego i nie można mówić, że wszyscy jesteśmy paskudni. Nie. Zmieniamy otoczenie i stajemy normalni. Po prostu ci ludzie w tym otoczeniu robią się jacyś dziwni. Nawet większa grupa Polaków za granicą już zaczyna być "polskim społeczeństwem" i zaczyna się gryźć między sobą. Ale jako jednostki w innym środowisku jesteśmy zupełnie normalni. Taka nasza cecha narodowa.
  3. renqien

    Teorie spiskowe

    @ps1974 tak trochę nie do końca zrozumiałeś. Ja po prostu piszę, że to nie politycy są tacy, tylko my. Niezależnie w jakich czasach, zawsze mieliśmy ten problem, że politycy kradli, kłamali, wszczynali wojny polsko-polskie, było łapówkarstwo i prywata. To nasze cechy narodowe i ich nie zmienisz. Zawsze w czasach pokoju i spokoju będziemy sobie robić polskie piekiełko. Czy to się zmieni? Nie, dokąd w Polsce będą Polacy i będzie pokój. Po prostu trzeba się z tym pogodzić i potraktować jak mróz na Alasce czy upał w Afryce. Można narzekać, ale trzeba sobie zdawać sprawę, że to nie są ONI tylko MY. Jedni, drudzy, trzeci, to po prostu MY wkręceni w pewien układ. Czy wiem, jak to zmienić? Wiem, ale bardzo bardzo tego nie chcę. Z historii jasno wynika, że Polacy potrafią się jednoczyć i wspólnie robić dobre rzeczy tylko w jednej okoliczności...
  4. renqien

    Teorie spiskowe

    https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=&cad=rja&uact=8&ved=2ahUKEwiQgJSxxYT0AhUxtYsKHbzTC-wQFnoECAIQAQ&url=https%3A%2F%2Fpl.wikipedia.org%2Fwiki%2FOksymoron&usg=AOvVaw0LMhwcH0bwwgOtmJsvzo0X
  5. renqien

    Teorie spiskowe

    No właśnie. A ja jestem poza tym i jest mi żal. Do pewnego momentu takiego języka używali jedni, teraz drudzy... Smutne, że jako społeczeństwo dajemy się tak wodzić za nosy tym, na których właśnie nie chcę głosować. Bo jedni, i drudzy, i trzeci, nastawiają nas samych przeciw sobie.
  6. renqien

    Teorie spiskowe

    Nie ma czegoś takiego jak mniejsze zło. Czy, podając bardzo skrajny przykład, mając do wyboru faszyzm lub komunizm, miałbym pójść na wybory i wybrać mniejsze zło, dając mu przyzwolenie do zabijania, tylko mniejszej ilości ludzi? Sorry za skrajność, ale myślę, że ona dobrze obrazuje moje podejście.
  7. renqien

    Teorie spiskowe

    @desmo mówisz/piszesz jako człowiek opowiadający się po jednej ze stron. Ja to rozumiem, dla Ciebie tak to wygląda. Dla mnie nie. Dla mnie jedni, drudzy czy trzeci byli tyle samo warci, a do tego część z nich płynnie zmieniała front, zależnie od mody i wygody. Dziękuję, postoję. Stoję na marginesie tego całego burdelu i patrzę z uśmiechem na ludzi zaangażowanych emocjonalnie w politykę. Pamiętam jak jeden taki wysoki był ministrem edukacji. Znajomi psy na nim wieszali, że debil i gada od rzeczy. Zmienił front i słyszę, że podobno się zmienił, zmądrzał, sensownie gada.
  8. renqien

    Teorie spiskowe

    Nie przyłożę ręki do tego układu, jak nie przyłożyłbym do komunizmu, faszyzmu czy czegokolwiek, co niszczy kraj i ludzi. W tamtych czasach też był obowiązek głosowania, wybierania, a do wyboru byli tylko jedni i ci sami, tylko pod innymi nazwiskami i z innymi numerami na listach. Wiem, że świata i naszego kraju nie zmienię, ale do tej degrengolady ręki nie przyłożę. Nie gniewaj się, nic osobistego, ale to jest właśnie bzdura, którą nam wmawiają już od dawna, żeby legitymizować istniejący porządek rzeczy. W końcu sami wybraliście, to znaczy, że popieracie nasze działania. d*pa, d*pa, d*pa... nie popieram, nie wybieram, nie jestem jednym z was <- w sensie NICH. Gdyby każdy, kto jest przeciw temu układowi nie poszedł do wyborów, wybory nie byłyby ważne i poszedłby sygnał w świat, że w Polsce nie dzieje się tak kolorowo, jak na papierze wygląda. Teraz czekam tylko na dekret, ustawę, rozporządzenie lub inny szmatławy świstek papieru nakazujący pod groźbą stawiennictwo na wyborach.
  9. renqien

    Teorie spiskowe

    Dokładnie. Głosowałem dwa razy w życiu, pierwszy i ostatni. Potem przejrzałem na oczy, jak zobaczyłem jak panowie z KLD, UD, KPN i innych skłóconych ze sobą ugrupowań pili razem wódkę i obcałowywali się w "Rozdrożu". Spojrzałem na politykę z innej strony i uwierz mi, wiele zrozumiałem. Nie przyłożę ręki do rządów nikogo, kto wpisuje się w istniejący układ, czy będzie czerwony, zielony czy nawet we wszystkich kolorach tęczy.
  10. renqien

    Teorie spiskowe

    Słuchajcie, tu nie ma się co dopatrywać "lepszości" jednych nad drugimi. To jedna i ta sama ekipa, tylko występująca pod inną nazwą. Nie ma nic lepszego, jak jedna klika i podział wewnętrzny na kilka grup, żeby wyborca miał złudzenie możliwości wyboru. I śmiem twierdzić, że nawet nie jest to wymyślone, zamierzone i przemyślane. Po prostu jest, wypracował się przez lata pewien układ, pewien system w który wpada każdy polityk. Albo się dostosuje i będzie chodził jak inni albo wypadnie z gry i zbankrutuje, zwariuje, spadnie ze schodów albo okaże się przestępcą. Niestety, przyznajmy się, cechy naszych polityków są naszymi narodowymi cechami. Tak było w czasach szlacheckich, w międzywojniu, tak jest i teraz. Po prostu, jesteśmy pieniaczami, złodziejami, nierobami i brudasami. Oczywiście każdy z nas się na takie stwierdzenie oburzy... ale spójrzmy na siebie z perspektywy, obiektywnie. Nie potrzeba polityki. Tak, jak politycy, tak firmy toczą wojny ze sobą, mieszkańcy jednego osiedla, sąsiad z sąsiadem. Każdy z każdym, czy jest powód, czy go nie ma. Nawet krajów sąsiednich nie lubimy i każdy z którym sąsiadujemy jest zły. Dobrze, że jest Bałtyk, chociaż pewnie i jemu mamy coś do zarzucenia... Za komuny najuczciwsi wynosili z pracy ołówki, papier i co się dało, bo to było wspólne, czyli niczyje. Teraz, z biura czy fabryki herbatę, kawę, krakersy i inne rzeczy, które wziąć się da, bo to szefa, krwiopijcy który nam tak mało płaci. Za komuny "czy się stoi, czy się leży..." i teraz "się nie narobić a zarobić..." Ale jak rozmawiamy, jeden z drugim, to każdy z nas jest krystalicznym wzorem uczciwości, a kradną i brudzą tamci.
  11. Coś w tym guście https://www.ebay.pl/itm/353340289158?hash=item5244b8f086:g:e6EAAOSwBLNf8cMW Przy czym wcale nie wiem, czy BWC w tym wypadku nie jest tylko nazwą producenta kopert. Widuję różne brandy sprzedawane właśnie w kopertach oznaczonych BWC London i chyba nie jest to ten sam B.W.C znany ze Szwajcarii.
  12. Musiało ich być niewiele, bo obserwuję je od dawna i CCCP trafiają się mega rzadko. Przez kilka lat może kilka sztuk i chyba wszystkie Tobie podesłałem Ostatnio jakiś Niemiec kilka buranów sprzedawał i nawet w fajnych cenach, jeden był własnie CCCP ale zanim kapcie założyłem, to już go nie było
  13. renqien

    Vratislavia

    Ty pacz, a ja jak jeansy skracałem, to te kawałki nogawek wyrzucałem... ale nożem???
  14. Ja mam wrażenie, że on ma takie podejście do VIS-a jak Gajos do Janka Kosa Całe życie mu go wypominają A najgorsze jest pewnie to, że sprzedawał za ile sprzedawał, a mógł dwa razy drożej, sądząc po cenach na rynku wtórnym 😂
  15. Jak masz takie układy z produkcją, to pogadaj o kopercie z brązu. Chociaż jednej, dla mnie
  16. @NavyPytanie, czy ta gwarancja jest i nadal obowiązuje? Jeśli tak, to jak pisałem wcześniej, przekazać pokwitowanie kupującemu i tyle. Reszta leży już w gestii kupca. Dla sprzedawcy mega komfortowa sytuacja, bo gwarantem za usterki mechanizmu jest serwis, a sprzedawca odpowiada tylko za ewentualne wady prawne i zatajenie wad fizycznych takich jak zalanie, upadek itp. Jestem handlarzem. Nie, nie handluję zegarkami, ale dużo sprzedaję, prowadzę sklep internetowy. Zawsze wychodzę z założenia, że kupującego trzeba potraktować tak, jak samemu chciałoby się być potraktowanym. W takich spornych sprawach po prostu trzeba rozmawiać i znaleźć wspólny język i rozwiązanie. Trudno, stało się i trzeba wyjść z tego z twarzą (ale również z całą d*pą ).
  17. @Navy absolutnie nie. Olewanie kupującego w tym wypadku jest zupełnym nieporozumieniem i już tak zupełnie z ludzkiej strony, żaden z nas nie chciałby być potraktowany w ten sposób. Zwłaszcza, że obowiązuje coś, o czym większość z nas zapomina w takich wypadkach, czyli rękojmia sprzedającego, która jak znam życie, nie została w tym przypadku wyłączona. Jeśli kupujący będzie w stanie udowodnić wadę zegarka, to po stronie sprzedającego leży zadośćuczynienie. Szczerze? Wolałbym jako sprzedający sam usunąć usterkę, niż na przykład zwracać koszty naprawy w autoryzowanym serwisie. Zwłaszcza, jeśli jest na serwis mechanizmu gwarancja.
  18. Ale ja pytam, czy go nakręcałeś? Dla Ciebie to dobrze, że zlecił odbiór bratu. Teraz to on musi się postarać, bo minęło już tyle czasu, że to on musi udowodnić swoje racje, a nie Ty. Niemniej, jak piszę, możliwa jest usterka której nie mogliście uniknąć. Masz (jeśli masz) gwarancję na usługę Dolińskiego i teraz to już kupujący musi sobie temat ogarnąć, a Ty mu możesz jedynie pomóc podsyłając paragon, pokwitowanie czy co tam dostałeś. Kwestia tego, czy kupujący jest kolekcjonerem czy nie, nie ma tu absolutnie żadnego znaczenia.
  19. Pytanie, czy próbowałeś nakręcać zegarek, czy tylko nakręcał się ruchem ręki? Może faktycznie był jakiś problem z beczką, a teraz zupełnie się zablokowała? Sam przerabiam ostatnio temat pewnego zegarka, który z dnia na dzień przestał ustawiać wskazówki, a po kilku godzinach stanął i już nie ruszył. Okazało się, że beczka była uszkodzona i jakaś jej część zaklinowała mechanizm. Nie ma moim zdaniem, co przesądzać, po czyjej stronie leży wina tylko spróbować naprawić zegarek. Pogadaj spokojnie z kupującym, może znajdziecie wspólny język i rozwiążecie problem. Jest szansa, że niewielkim kosztem uda się doprowadzić do sprawności fajny zegarek. Zwłaszcza, jeśli jest po serwisie i zapewne zakład dał jakąś gwarancję na swoje usługi. Zaproponuj, żeby kupujący odesłał do Dolińskiego zegarek na reklamację. Oni zweryfikują, czy mechanizm nie był podmieniony, czy usterka jest samoistna czy spowodowana niewłaściwym użytkowaniem (wątpię) i tym samym niejako opowie się po jednej ze stron.
  20. renqien

    Teorie spiskowe

    Nie byłoby wolności, gdyby nie było ograniczeń.
  21. renqien

    Teorie spiskowe

    No i właśnie o to chodzi. Przynajmniej dziś progiem możliwości poznania jest chociażby czas i odległość. Filozofia ma tę wyższość nad naukami ścisłymi, że czas i odległość nie stanowią dla niej bariery. Filozofia chrześcijańska jest na to najlepszym dowodem. Sam nie wiem, na ile piszę to poważnie, a na ile z przymróżeniem oka...
  22. renqien

    Teorie spiskowe

    No i tu się Panowie mylicie. Można zostać profesorem teologii i właśnie w tej dziedzinie bardziej zasłużenie moim zdaniem, niż w wielu innych. Pamiętajcie, że profesorem zostaje osoba szczególna w swojej dziedzinie, prowadząca działalność pedagogiczną i kształcąca kadry. W tym wypadku jest to po prostu profesor filozofii tylko studiujący filozofię i tradycje chrześcijańskie. Człowiek znający i rozumiejący filozofię chrześcijańską, umiejący ją wytłumaczyć i znaleźć rozwiązanie problemów filozoficznych w oparciu o doktrynę religijną oraz wykorzystujący to w procesie kształcenia. Profesorem nie jest, a przynajmniej nie powinien być człowiek, który tylko opanował wiedzę i regułki. To człowiek ponadprzeciętny w swojej dziedzinie, który swoją działalnością naukową tworzy i rozwija tę dziedzinę. Nauki ścisłe niosą ze sobą pewien próg możliwości, których przekroczyć się nie da. Filozofia, czy to chrześcijańska, czy jakakolwiek inna, jest właśnie materią tak niezwykle plastyczną o nieograniczonych wręcz granicach, że w niej można osiągnąć niezwykle wiele. Gdyby nie filozofowie, naszego świata i kultury by nie było. Czy takim osobom, jeśli prowadzą swoją działalność w ramach systemu szkolnictwa, publikują i szkolą kadrę, nie należy się tytuł?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.