Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

renqien

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2047
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez renqien

  1. @NavyPytanie, czy ta gwarancja jest i nadal obowiązuje? Jeśli tak, to jak pisałem wcześniej, przekazać pokwitowanie kupującemu i tyle. Reszta leży już w gestii kupca. Dla sprzedawcy mega komfortowa sytuacja, bo gwarantem za usterki mechanizmu jest serwis, a sprzedawca odpowiada tylko za ewentualne wady prawne i zatajenie wad fizycznych takich jak zalanie, upadek itp. Jestem handlarzem. Nie, nie handluję zegarkami, ale dużo sprzedaję, prowadzę sklep internetowy. Zawsze wychodzę z założenia, że kupującego trzeba potraktować tak, jak samemu chciałoby się być potraktowanym. W takich spornych sprawach po prostu trzeba rozmawiać i znaleźć wspólny język i rozwiązanie. Trudno, stało się i trzeba wyjść z tego z twarzą (ale również z całą d*pą ).
  2. @Navy absolutnie nie. Olewanie kupującego w tym wypadku jest zupełnym nieporozumieniem i już tak zupełnie z ludzkiej strony, żaden z nas nie chciałby być potraktowany w ten sposób. Zwłaszcza, że obowiązuje coś, o czym większość z nas zapomina w takich wypadkach, czyli rękojmia sprzedającego, która jak znam życie, nie została w tym przypadku wyłączona. Jeśli kupujący będzie w stanie udowodnić wadę zegarka, to po stronie sprzedającego leży zadośćuczynienie. Szczerze? Wolałbym jako sprzedający sam usunąć usterkę, niż na przykład zwracać koszty naprawy w autoryzowanym serwisie. Zwłaszcza, jeśli jest na serwis mechanizmu gwarancja.
  3. Ale ja pytam, czy go nakręcałeś? Dla Ciebie to dobrze, że zlecił odbiór bratu. Teraz to on musi się postarać, bo minęło już tyle czasu, że to on musi udowodnić swoje racje, a nie Ty. Niemniej, jak piszę, możliwa jest usterka której nie mogliście uniknąć. Masz (jeśli masz) gwarancję na usługę Dolińskiego i teraz to już kupujący musi sobie temat ogarnąć, a Ty mu możesz jedynie pomóc podsyłając paragon, pokwitowanie czy co tam dostałeś. Kwestia tego, czy kupujący jest kolekcjonerem czy nie, nie ma tu absolutnie żadnego znaczenia.
  4. Pytanie, czy próbowałeś nakręcać zegarek, czy tylko nakręcał się ruchem ręki? Może faktycznie był jakiś problem z beczką, a teraz zupełnie się zablokowała? Sam przerabiam ostatnio temat pewnego zegarka, który z dnia na dzień przestał ustawiać wskazówki, a po kilku godzinach stanął i już nie ruszył. Okazało się, że beczka była uszkodzona i jakaś jej część zaklinowała mechanizm. Nie ma moim zdaniem, co przesądzać, po czyjej stronie leży wina tylko spróbować naprawić zegarek. Pogadaj spokojnie z kupującym, może znajdziecie wspólny język i rozwiążecie problem. Jest szansa, że niewielkim kosztem uda się doprowadzić do sprawności fajny zegarek. Zwłaszcza, jeśli jest po serwisie i zapewne zakład dał jakąś gwarancję na swoje usługi. Zaproponuj, żeby kupujący odesłał do Dolińskiego zegarek na reklamację. Oni zweryfikują, czy mechanizm nie był podmieniony, czy usterka jest samoistna czy spowodowana niewłaściwym użytkowaniem (wątpię) i tym samym niejako opowie się po jednej ze stron.
  5. renqien

    Teorie spiskowe

    Nie byłoby wolności, gdyby nie było ograniczeń.
  6. renqien

    Teorie spiskowe

    No i właśnie o to chodzi. Przynajmniej dziś progiem możliwości poznania jest chociażby czas i odległość. Filozofia ma tę wyższość nad naukami ścisłymi, że czas i odległość nie stanowią dla niej bariery. Filozofia chrześcijańska jest na to najlepszym dowodem. Sam nie wiem, na ile piszę to poważnie, a na ile z przymróżeniem oka...
  7. renqien

    Teorie spiskowe

    No i tu się Panowie mylicie. Można zostać profesorem teologii i właśnie w tej dziedzinie bardziej zasłużenie moim zdaniem, niż w wielu innych. Pamiętajcie, że profesorem zostaje osoba szczególna w swojej dziedzinie, prowadząca działalność pedagogiczną i kształcąca kadry. W tym wypadku jest to po prostu profesor filozofii tylko studiujący filozofię i tradycje chrześcijańskie. Człowiek znający i rozumiejący filozofię chrześcijańską, umiejący ją wytłumaczyć i znaleźć rozwiązanie problemów filozoficznych w oparciu o doktrynę religijną oraz wykorzystujący to w procesie kształcenia. Profesorem nie jest, a przynajmniej nie powinien być człowiek, który tylko opanował wiedzę i regułki. To człowiek ponadprzeciętny w swojej dziedzinie, który swoją działalnością naukową tworzy i rozwija tę dziedzinę. Nauki ścisłe niosą ze sobą pewien próg możliwości, których przekroczyć się nie da. Filozofia, czy to chrześcijańska, czy jakakolwiek inna, jest właśnie materią tak niezwykle plastyczną o nieograniczonych wręcz granicach, że w niej można osiągnąć niezwykle wiele. Gdyby nie filozofowie, naszego świata i kultury by nie było. Czy takim osobom, jeśli prowadzą swoją działalność w ramach systemu szkolnictwa, publikują i szkolą kadrę, nie należy się tytuł?
  8. renqien

    Teorie spiskowe

    Zależy od przychodni i lekarza. Ja co chwilę dostaję na gastroskopię i inne taki smakołyki i muszę się naprawdę nieźle nagimnastykować, żeby się z tej niewątpliwej przyjemności wymigać. Jak w każdej branży, są lepsi fachowcy i gorsi, są rzetelni pracownicy i obiboki. W dodatku wiele zależy też od... nie wiem, kierownictwa? że przyczepiają się o zbyt wiele skierowań, zabiegów itp. Niestety, ochrona zdrowia jest pod pewną presją opinii społecznej i jak w fabryce czy biurze leser uważany jest za cwaniaka, który nie daje się doić podłemu kapitaliście, tak w lecznictwie szklanka kawy na biurku lekarza jest już interpretowana "kawkę sobie popija i nic nie robi".
  9. Ciekawe, jak by to wyglądało gdyby zrobić molet na bezelu i kopertę szkiełkowaną, czyli takie pójście w kierunku tradycji lotniczych zegarków. Nie twierdzę, że tak jak jest mi się nie podoba, po prostu ciekaw jestem efektu.
  10. renqien

    Teorie spiskowe

    @dziadek źle usłyszałeś, liczy się każdą złotówkę
  11. Ależ oczywiście, wcale nie twierdzę że elektrownie węglowe są lepsze. Po prostu problemem elektrowni jądrowych i całej infrastruktury z nimi związanej jest to, że na stosunkowo niewielkim terenie składuje się odpady i stare wyposażenie, co generuje punktowe stężenie promieniowania zagrażające już nie tylko zdrowiu, ale i życiu ludzi w najbliższej okolicy. Zobacz, co dzieje się na Ukrainie w starych, opuszczonych kopalniach uranu. Całe miasta umierają na raka. A jeszcze złomiarze kradną składowane żelastwo i roznoszą to po całej okolicy. W Niemczech wysiedla się ludzi, bo do wód gruntowych i zbiorników wodnych przedostaje się odpad radioaktywny ze źle zabezpieczonego składowiska w kopalni soli. Zalewanie betonem, mrożenie azotem, to tylko doraźne środki na dekadę lub dwie. Nie jestem przeciwnikiem elektrowni atomowych. Podchodzę do tematu zdroworozsądkowo jak mi się wydaje i staram się brać pod uwagę korzyści i wady. Na mój chłopski rozum, powinniśmy korzystać z atomu, ale dużo większą wagę przywiązać do planowania długoterminowego. Nie stawiać elektrowni na hurra i potem będziemy się martwić, tylko najpierw zabezpieczyć sprawę odpadów i kosztów likwidacji jak elektrownia będzie już przestarzała. A obawiam się, że u nas tak właśnie będzie: rzucimy się na atom, wybudujemy elektrownię, a śmieci wywalimy nad brzegiem Narwi w okolicach Różana. Przyjdą złomiarze, wyleją to do wody, a beczki sprzedadzą w Nowym Dworze na produkcję kapusty kiszonej.
  12. renqien

    Teorie spiskowe

    Hehe, nazwać kogoś hitlerkiem i zakończyć dyskusję. Ech...
  13. @Ritter problem elektrowni jądrowych jest taki, że są horrendalnie drogie. Nie chodzi tylko o koszt budowy, czy wydobycia paliwa. Chodzi również o koszt likwidacji tych przestarzałych i koszt składowania odpadów. Niemcy już to przerabiają i nawet chyba mają się zupełnie z elektrowni atomowych wycofać. Również ekologicznie te elektrownie są po prostu nieopłacalne, bo koszt związany z zabezpieczeniem odpadów oraz części po rozebranej elektrowni idą w setki miliardów €, a efekty są conajmniej mierne i olbrzymia ilość radioaktywnych substancji przedostaje się do środowiska. Nie twierdzę, że energia jądrowa jest zła, ale nie jest znowu tak pięknie, jak się wielu ludziom wydaje. Myślę, że koszty ekologiczne odczujemy już niedługo, jak najstarsze rosyjskie elektrownie zaczną rozbierać.
  14. To jest dość wczesny werk stosowany przez P. Buhre Zapytaj dla pewności @rk7000 ale rozmiar pasuje. Dziwne tylko, że nie ma sygnowania producenta. Możliwe, że jakiś inny zegarmistrz złożył to do kupy. W każdym razie to chyba werk Longinesa.
  15. renqien

    Brąz i miedź .... :)

    No, @gripen jak zrobi gatki, to mucha nie siada. Sam czekam na strusia do mojego brąziaka i już przebieram nóżkami
  16. Weźcie pod uwagę, że patrzycie na mocno powiększone zdjęcia. W realu mały zegarek wygląda inaczej. Stąd częsty zawód kupujących przez internet na podstawie zdjęć, bo wyglądało tak cudnie, a w rzeczywistości d... nie urywa. Dodatkowo, zdjęcie ma to do siebie, że spłaszcza perspektywę i zmienia kolory. Tutaj kwestia jednolitej barwy zniknie, bo wskazówki wyjdą na front i dadzą cień, tarcza schowa się sporo niżej i będzie przez to o ton ciemniejsza, a szczególnie biały nadruk. Spójrzcie na to, zwłaszcza na sekundnik który w naturze jest cieniutki, z pewnego dystansu. Celowo nieco podkręciłem za bardzo to, o czym piszę, żeby uwydatnić efekt: Myślę, że tu jest pies pogrzebany. My patrzymy na zdjęcia, @QuadrifoglioVerde na żywy produkt. Sekundnik widać, a w wersji czarnej zginie już zupełnie. Inna sprawa, że jakoś nie gra mi z całością, ale ja to poj... e... dziwny jestem
  17. Słuchajcie, pewnie już jest za późno, ale w kwestii niezgodności poglądów na temat"niemieckości" stylu tarczy i Karasia na deklu, może zrobić odejście od klasycznego niemieckiego "pilota" w kierunku "Lindbergha"? Taka delikatna zmiana stylu: Coś czuję, że zaraz od kogoś dostanę w łeb
  18. Nie to, żebym się czepiał, ale moim zdaniem malowanie sekundnika trochę za bardzo sięga osi. Chyba spójniejsze wydaje mi się takie malowanie:
  19. No czyli z grubsza coś takiego: Może to i nie byłoby złe...
  20. To już będzie ewentualnie @QuadrifoglioVerde rzeźbił, jeśli kiedyś weźmie temat na warsztat. Wskazówki, tarcza, koperta, z tym można bardzo kombinować i jeśli temat powstanie, to chętnie pomogę, jeśli taka będzie wola autora.
  21. Mówisz o czymś takim? Kurcze, wrzucanie na stronę forum coś zmienia kolory, ale niech tam... Może... Ja oczywiście, jako zapalony wielbiciel wojskowych zegarków skłaniam się ku tradycyjnemu kształtowi starych pilotów, jak Longines, Eterna, Lemania... Ale wiem, że to się nikomu nie spodoba
  22. renqien

    Vratislavia

    Panowie, było już o tym, nawet wrzucałem swoją wizję/wizualizację takiego zegarka: Myślę, że na dzień dzisiejszy można uznać temat VIS-a za umarły. I ja to poniekąd rozumiem. Koszty zrobienia nowej koperty, powrót do NH-35 lub adaptacja całości do innego werku, i tak naprawdę cofanie się w rozwoju, zamiast "iście" do przodu. Sam bardzo chciałbym VIS-a w brązie, wiem że sporo osób z zagranicy, którzy nawet nie udzielają się na naszym forum, również, ale trzeba pogodzić się z tym, że na razie, na bardzo długie razie, nie będzie nic w tym temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.