To brzmi jak teoria spiskowa
Nie wypowiadam się o tym koledze, tylko ogólnie: wielu ludzi wspomina komunę całkiem znośnie. Nie dlatego, że są rusofilami czy komunistami i nie dlatego, że byli w aparacie. Po prostu, zwykłym, niezaangażowanym w politykę ludziom żyło się całkiem spokojnie. Mieli pracę, szkołę, michę, zapewniony urlop i leczenie. Nie każdy patrzy na otaczający go świat przez pryzmat spraw wyższych.
W tej chwili tym ludziom zabrano poczucie (złudnego pewnie) bezpieczeństwa i nie mają pewności, czy za miesiąc nie stracą pracy, kasy, zdrowia itp. Czy na starość będą mieli co do gara wrzucić i gdzie mieszkać.
Jestem pewien, że gdyby teraz zaproponować społeczeństwu w jakimś referendum życie jak wtedy (bez określania ustroju politycznego czy zależności militarnej), skromne, szare, ale ze stałą pracą zagwarantowaną przez władzę, szkołę czy przedszkole zagwarantowane przez państwo, michę skromną ale dostępną dla każdego itd. to w takim referendum spora większość opowiedziałby się za taką właśnie opcją. A polityka, przeciętnego nakarmionego i zdrowego Kowalskiego mającego jakieś tam poczucie bezpieczeństwa, średnio interesuje.