Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Sierżant Julian

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3070
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Sierżant Julian

  1. Czy wątek i producent jeszcze są aktywni?
  2. Jan dotąd ten nieznanej mi marki model Akva wygląda najbardziej pociągająco, nie?
  3. Faktycznie, jakieś podejrzane towarzystwo. Kto wie, czy tego zegarka mu zaraz nie zwiną?
  4. Faktycznie, z tarczą uzyskano efekt głębi pod mostem, nie wiem w jakim celu aż tak. Nadrabianie ringiem nie wygląda elegancko. Mnie też niezbyt podoba się boczny profil, liczba ostrych krawędzi i wyraźnie zarysowanych płaszczyzn pasuje raczej do toolwatcha. Przypomina w tym Spirita, tylko te cienkie uszy sprawiają wrażenie jeszcze dłuższych i ostrzejszych.
  5. Obecny obecny, niech kolega się nie łudzi 🙂 Był gdzieś tam wymieniony, nie ma zmiłuj.
  6. W jakim sensie nakręcam? Dobrze się bawię. To w końcu tylko zegarki, nie piszemy o niczyjej matce.
  7. Piramida jest w dechę, myślę że dużo radości z niej jeszcze będzie. No i dzięki niej odnalazłem swoje miejsce z moim najnowszym Longinem 🙂
  8. Ale ta mi się szczególnie spodobała, ze względu na przyjęcie luksusu jako punktu odniesienia. I jak z niej wynikało, że błąkałem się na orbicie tego luksusu jak wybrakowany elektron, a to nurkując w stronę jądra, a co spadając na odleglejszą orbitę. Katastrofa nuklearna, można powiedzieć 🙂
  9. Oczywiście, musiał niechybnie, tak wynika z powyżej zaprezentowanej tabeli luksusowości.
  10. Można chyba już przyjąć tu jako regułę, że jeśli ktoś występuje ze znalezionym w szufladzie, w koszu, na chodniku, w brodzie dziadka Roleksem i pyta, czy to podróba, to to owszem, zawsze jest podróba. To bardzo upraszcza sprawę, można właściwie dodać to jako punkt regulaminu.
  11. Oh shit, zapomniałem o GS. Wtedy miałem luxury normalny, prosty jak podanie ręki. I ja głupi zastąpiłem go teraz quasi-luxury, bo potrzebowałem czegoś tej samej wielkości, tylko ze sznytem bardziej mężczyźnianym.
  12. O, widzę!! Quasi-luxury. Oto Longines. Zastanawiałem się, czy nie kupić tańszej Monty, ale widzę, że nie podniosłaby ona mojego statusu, bo też Quasi-luxury. Natomiast mój swego czasu Tudor to już było luxury, jakkolwiek entry level, takie dla początkujących bogaczy, czyli nouveau-riches. Ale noszony kilkanaście lat temu stary Rolex lokował mnie w hi-endzie luksusu, wtedy byłem pan pełną gębą. A, zapomniałem o TAGu, wtedy też byłem na poziomie entry level lux. Przejściowo tylko czasami spadałem do poziomu zwykłego enthusiast, kupując Squale. No i tak człowiek rzuca się jak gówno w przerębli, raz waląc głową w granice prawdziwego luksusu, innym razem spadając do sadzawki zwykłego entuzjazmu. Epileptyczne drgawki, w zależności od chwilowego nastroju realizowanego w sklepie zegarmistrzowskim.
  13. Oraz skala potrzeb. Mnóstwo osób w ogóle nie potrzebuje zegarka w typowym rozumieniu, niezależnie od portfela.
  14. Tak dla jasności w temacie Marioli: uważam, że dowolny zegarek nie jest czymś luksusowym, tylko przedmiotem codziennego użytku. W każdym razie mojego. Chyba, żeby był wyłożony diamencikami od góry do dołu, to wtedy jest biżuterią w złym guście. Z drugiej strony barykady, jakoś niedawno zgadało się z tak zwanym zwykłym Kowalskim o cenie mojego zegarka Le Forban (bardzo dobry diver w cenie czipsów), to człowiekowi oczy na szypułkach wyszły, że jakiś zegarek może kosztować aż 2500 złotych. Nie mieściło się to w jego obrazie świata. Czyli dla niego był to luksus, i chyba trochę obraźliwy osobiście. Więc ten luksus jest tyle wart, co i "premium". Co też nie wiem, co to właściwie takiego.
  15. Muszę (z przyjemnością) pochwalić mój nowy nabytek, czyli Spirita 37 mm. Dzisiejsze sprawdzenie czasu pokazało, że od momentu, kiedy ostatecznie ustawiłem go dzień po nabyciu, spóźnił się o 6 sekund. Co daje spóźnienie poniżej 1 sekundy na dobę. Jak pięć gwiazdek, to pięć gwiazdek.
  16. Nawiązując do informacji o nowym nabytku, którą podałem 10 dni temu: po dzisiejszym sprawdzeniu dokładności chodu stwierdziłem, że przez ten czas zegarek spóźnił się o 6 sekund, czyli o mniej niż jedną sekundę dziennie.
  17. To okno daty jest małe i dziwnie wysoko, ni w pięć ni w dziewięć.
  18. Sierżant Julian

    Diver

    Jest. Zwłaszcza w wersji bez GMT.
  19. Sierżant Julian

    Diver

    A może przemyśl nowy i ostatnio rozpropagowany na forum diver Longinesa? Przyzwoita średnica 39 mm, bardzo fajny design i mechanizm chronometru firmowany przez Longinesa, na bazie ETA ale znacznie zmodyfikowany. https://www.longines.com/pl/p/watch-longines-spirit-l3-812-4-63-2?gclid=CjwKCAjw3oqoBhAjEiwA_UaLtlFmndDTwAmJDuK6ssJ6QGsn2Lu4JVMcwwQh9IoxEA6xRjbbStMu4xoCQKAQAvD_BwE Jest zarówno opcja zwykła, jak i GMT, i w dwóch czy trzech rozmiarach koperty, od 39 do 42 mm:
  20. Pierwsze sprawdzenie chodu, na dziś wychodzi 1 s spóźnienia na dobę. Tylko tak dalej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.