Globemaster dość fajny, ale z drugiej strony te Omegi są tak paskudnie drogie ostatnio. Chyba Omega zapragnęła być Roleksem, a Rolex stara się jej uciec cenowo. Z drugiej strony, jak wiadomo, tanio już było. Mimo wszystko jednak, wybierając między Datejust a Globemasterem, wolałbym chyba Rolka. Już to szkło powiększające bym przebolał.
ALE proponuję jeszcze wziąć pod uwagę 39 mm pilota IWC Mk XVI Spitfire w wersji ze srebrną tarczą z nakładanymi indeksami (czarny jest bardzo jednoznacznie lotniczy, biały bardziej chyba uniwersalny).