Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Sierżant Julian

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3070
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Sierżant Julian

  1. Dzisiaj, niecały miesiąc od zakupu, sprawdziłem ponownie chód mojego nowego Spirita 37 mm. Zaokrąglając, powiedzmy, że po 25 dniach. Zegarek przez ten czas stracił 13 sekund, czyli średnio pół sekundy na dobę. Jak Longines mówi, że chronometr, to rzeczywiście chronometr. Może głupio mówić, ze jest się pod wrażeniem własnego zegarka, ale jestem pod wrażeniem.
  2. Sokowirówkę i uśmiech prezesa odciśnięty w betonie.
  3. Jaki zegarek... No właśnie, jaki? 🙂
  4. Problem z ceną. Divera San Martin fi 38 mm dostaniesz za około 1000 pln na OLX. Ewentualnie szukaj Seestern 62mas, one maja 37 albo 38 mm średnicy i potrafią kosztować między 500 a 800 zł. Albo jeszcze to. Oferta na forumowym bazarku, bardzo dobra cena za San Martina:
  5. Ja bym jednak rekomendował swojego, nawet odcień lepszy 🙂
  6. Fajny. Co tu mówić, że niefajny, jak fajny.
  7. Faktycznie. Nominalnie mniejszy o 2 mm mój Longin Spirit w bezpośrednim porównaniu z Tudorem jest wyraźnie "drobniejszy", nie bez znaczenia jest tu fakt, że w L to L ta różnica wynosi już ponad 3 mm.
  8. Trudno porównywać zegarki, które tak bardzo różnią się średnicą. Ostatecznie wyjdzie kto lubi mniejsze, a kto woli większe.
  9. Casia czyli Catarzyna?
  10. Łysolek, ty nie bierzesz jeńców naprawdę... 🙂
  11. Jako dwuzegarkowiec, gdybym wybrał Cuervo y Sobrinos, dwoma zegarkami byłyby Hemingway GMT oraz Prominente Clásico. Wszystkie pozostałe są wedle mojego gustu zbyt wielkie lub zbyt ozdobne.
  12. Sierżant Julian

    Buty

    Odkopię sprzed paru miesięcy, ale myślę, że mogę, bo akurat używałem obu (Haiksa obecnie). Dla mnie Haix na początku nie był tak całkiem idealny. Buty są wąskie i mocno przylegają do stopy, przestałem je czuć po jakichś dwu miesiacach ciągłego używania. Obecnie są nieodczuwalne i bardzo wygodne, mam je już ponad dwa lata. Jedna rzecz: tę dziwną kieszonkę na sznurowadła po miesiącu odciąłem, od razu poczułem się lepiej. Bardziej przeszkadzała niż pomagała. Zephyr, jedna uwaga: wybrałem wersję sage i bez goreteksu. Zależało mi specjalnie na butach na sezon letni, więc bez gore. Zapewne w związku z tym nie miałem żadnych wrażeń typu przegrzewanie czy zapocenie. Zephyr był dla mnie właśnie butem do noszenia z pudełka. Zużyłem je mniej więcej po 2-3 latach regularnego używania, w jednym guma z przodu zaczęła odłazić. W Haiksach jeszcze nic nie odłazi. W przeciwieństwie do Haiksów, które cały czas odbieram jako dobrze dopasowane do mojej stopy, Zephyr pod koniec życia zaczął dawać mi więcej luzu, niż potrzebowałem. Generalnie są to buty nieco szersze od tego modelu Haix. Ogólne wrażenie? Nie wiem, oba lubiłem i nie oszczędzałem ich w terenie.
  13. Sierżant Julian

    Buty

    Używam Haiksów już trzeci rok.
  14. A to jeszcze całkiem elegancko, mogło być gorzej. Wciąż mamy plagę para-garniturowych zegarków po 40 mm. Oj tam, zaraz niewielka... Tutaj jest i diver, i nieduży, i w automacie, i całkiem ładny na dodatek 🙂
  15. Furlan Marri był u mnie konkurentem, który ostatecznie przegrał z Longines Spirit 37 w roli zegarka uniwersalnego, czyli EDC total. Spirit jest mniej elegancki w roli garniturowego, ale po przełożeniu na czarny pasek i ze względu na jasną tarczę jeszcze daje radę. Natomiast gdybym miał wybierać do okazji tylko miejskich, to FM, który "chodził" za mną od dawna, pewnie by wygrał. Ten powyżej Lonżin jest śliczny, tylko jaką on ma średnicę? Wygląda na dosyć spory.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.