Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Sierżant Julian

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3087
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Sierżant Julian

  1. Tak sądziłem. Wyjaśniam: prosiłbym nie przychrzaniać się w nieelegancki sposób do autora wątku przynajmniej w jego wątku. Staram się pilnować poziomu u siebie, ale nie wypada mi zgłaszać najazdów skierowanych na mnie osobiście, więc to leży już w gestii samych dyskutantów. Tudor to własność Roleksa, więc firma może z nim robić, co im się podoba. Wiadomo, ze istniał Tudor Submariner, kopia 1:1, który dziś jest cenionym zegarkiem kolekcjonerskim, zwłaszcza że firma na pewno go nie zreedytuje (w związku z obecną polityką identyfikacji obu brandów), ale jak się rzekło, to ich własność.
  2. Można wiedzieć, co to w ogóle ma być? Co to za dziwne maniery? My się tutaj tylko bawimy. Od początku wątku podkreślam, że z dorobku uznanych producentw wybieram te modele, które moim zdaniem są w większym lub większym stopniu wzorowane na Roleksie, konkretnie modelu Submariner. I tyle. Co jakiś czas ktoś tu pokaże zupełną karykaturę Suba, jak ICE albo Prim, co jakiś czas trafi się kopia 1:1, jak Davosa, co jakiś czas Sub na kwarcu, jak TAG Heuer. Nie wiem, co w tym irytującego. Mnie zupełnie nie irytuje, że Omega, zanim ustaliła docelowy design swojej linii diverów z serii Seamaster, wypuściła serię egzemplarzy podobnych do Suba. Mnie to tylko interesuje, bo interesuje mnie design. Tyle. Proponuję też się interesować, a nie denerwować. Więcej sprezzatury, to przecież tylko zegarki. Swoją drogą, nie widzę, aby ten temat denerwował właścicieli Roleksów, pojawiają sie tylko zwolennicy upowszechniania wzornictwa zupełnie że tak powiem cywilni. A mi to akurat kalafior, zaś TAG produkcji Monnina w wersji auto byłby dla mnie fajnym prezentem walentynkowym. Jeśli koś dysponuje, zapraszam. No dobra, wiem, że to drogie... :-)
  3. Znalazłem też coś w rodzaju braci syjamskich, z których każdy osobno ma brakujące cechy, ale gdyby je połączyć, wyszedłby całkiem ładny Sub. Trafił się mianowicie okrutny paszkwil na Roleksa wykonany przez japońskiego Ricoha (zdecydowanie karykatura, a nie homage), który jednakże miał bardzo akuratne wskazówki, a także zegarek Hamilton-Ricoh, który miał koszerne wszystko, poza właśnie wskazówkami. Gdyby wskazówki jednego Ricoha przełożyć do drugiego Ricoha, powstałby całkiem podobny do prawdziwego Rico-sub. Ale ponieważ producent tego nie zrobił, my tu nie będziemy go poprawiać, i Japończyk pozostaje poza konkurencją. Jako przykład niewykorzystanych możliwości :-)
  4. Ten u góry niebezpiecznie przypomina mi Heuera. Producent powinien sie zastanowić. Poza tym ma za dużo wskazówek. A na razie kolejne znalezisko: Delbana. Koperta przypomina Monnin, ale crownguard trochę się nie zgadza.
  5. Temat rozwija się powoli, ale wygląda, ze materiału nigdy nie zabraknie. Rotary: Sinn: Oraz Paul Picot. Same porządne firmy szwajcarsko-germańskie. Przy okazji: Rotary oraz Sinn wyraźnie pochodzą z fabryki Monnin. Koperty, identyczne z kopertami Heuera z tego okresu, sugerują, że pogrzebanie w produkcji Monnina powinno przynieść jeszcze wiele podobnych odkryć.
  6. Dopóki umiejscowienie nazwy firmy i liternictwo sugerują, że jest to kopia zegarka Calvin Klein - nie zdecyduję się :-)
  7. Nie sądzę, żeby to była reguła. C3 w Tisellu świeci od początku do końca mocno i jednoznacznie na zielono.
  8. Tyle zegareczków w zegareczku... A nad wszystkim powoli kręci się krzyż.
  9. W tej sytuacji rzeczywiście. Zatem przekonamy się, czy będzie więcej wariantów "58".
  10. Skoro kombinują z następnymi w rozmiarze vintage, to musiał okazać się hitem i teraz metodą prób i błędów usiłują dojść przyczyny :-) Ale tamta makieta ze wskazówką przypominającą packę na muchy jest niesmaczna. Albo - albo. Albo dać snowflake, albo mercedesa albo ostatecznie proste, a nie jakąś idiotyczną aluzję, że "wicie-rozumicie, to JESZCZE BARDZIEJ prawie Rolex, ale nie możemy tego całkiem pokazać".
  11. No właśnie, ale one już są z nieco większej linii.
  12. Steinhart zachowuje się w pewnym sensie logicznie: opracowując nowe modele nie próbuje wchodzić na nowy grunt w wymiarze 39-40 mm. Wszystkie te nowe są wielkie, podczas gdy w rozmiarze klasycznym wciąż trzyma sie wzoru submarinera. Z jednej strony sam uważam, że nic lepszego w tej kategorii nie wymyślono, z drugiej jednak mogliby chociaż usunąć crownguards i np. zmienić wskazówki na proste. Też byłby podobny (do pierwszych subów i do Tudora), ale juz nie byłoby, że to dosłowna kopia. Chociaż jest na forum gość, który zarzeka się, że to nie kopia tylko inspiracja :-) Mnie osobiście to nie przeszkadza, ale co to za przyjemność narażać się na uwagi tut. dobrze sytuowanych kolegów, że próbuje się być równie dobrym jak oni, wydając mniej pieniędzy.
  13. Przez pół dnia miałem na sobie Trasera, a teraz taki:
  14. Ta Formuła 1 jest bardzo ładna, ciekaw jestem, jakie robi wrażenie w noszeniu. Koperta 41 mm może wydawać się mała albo duża, zależnie od wielu czynników. Jak go odbierasz, jako duży zegarek, mały czy powiedzmy w sam raz?
  15. O rany... Mam wrażenie, ze taka koperta jest po staroświecku przystosowana do pasków typu Zulu/RAF. W latach 60 to był najpopularniejszy rodzaj paska. Duży odstęp między teleskopem a krawędzią koperty pozwala bezproblemowo przepleść pasek z nylonu. Owczesne bransolety na przykład zwykle nie zadawały sobie nawet trudu z wypełnianiem tej dziury, powstawał taki look, który dziś wydaje się dziwny, ale jest bardzo old school. W tym stylu wykonano Tudora BB Heritage One, egzemplarz przeznaczony na aukcję, i na pewno nie był to przypadek:
  16. Owszem, jakieś straty będą. Jedyny raz, kiedy włamał sie do mnie złodziej, z rozpaczy i braku laku dał radę ukraść tylko Orienta z szuflady. (Byłem wściekły, bo wersja była rzadka, a potem serwisowana za większe pieniądze, niż zapłaciłem za sam zegarek, ale skąd idiota miał to wiedzieć i sprzedał go pewnie na OLX za 50 złotych). A na sobie miałem wówczas Trasera za 1000 euro, na czym na pewno zrobiłby lepszy interes. Przy okazji ukradł też karabin ASG, co też było irytujące, bo był to FN FAL, trudny do zdobycia jak cholera... Złodzieje to su***syny, za przeproszeniem towarzystwa.
  17. No po prostu kupię Suba, wymienię mu tarczę i wskazówki na te od Tisella i będę miał spokój. I taki jeden kolega, co gania za Tisellami przez całe forum i domniemywa, że Tisella się nabywa żeby podrywać ekspedientki na blask bogactwa, może zajmie się czymś innym. Nawiasem mówiąc, usiłowałem tłumaczyć ostatnio paru gościom, że domniemywanie w kwestii zasobności (lub nie) kolegów z forum oraz w kwestii poziomu etycznego oraz intelektualnego kolegów z forum jest nieeleganckie, ale zupełnie bez skutku. A przecież nie będę informował dziwaka jednego z drugim, że za mój sprzęt hi-fi mogliby sobie ze dwa takie submarinery zafundować i jeszcze bym mi zostało drobnych na Omegę. Kwestia, jakie się ma hobby. Ostatnio uzbierałem na Tudora, więc może się odczepią, wejdę do klubu szanowanych gości... Ja po prostu lubię garniturowe divery o rozmiarze do 40 mm...
  18. Niekoniecznie, to też kwestia estetyki i osobistych odczuć. Ja jestem wielki jak koń, nadgarstka może nie mam najgrubszego, ale Trasera o średnicy coś 45 mm noszę bez trudu. Ale specjalnie wybierałem zegar z kopertą zrobioną z kompozytu, bo inny zegarek podobnej wielkości zrobiony ze stali uznałem za zbyt ciężki. Kwestia jest w odczuwaniu zegarka na ręce. Lubię NIE CZUĆ zegarka. Dlatego wybieram zegarki o średnicy koperty około 40 mm i dlatego zamówiłem ostatnio Tudora 58. BB heritage przymierzony w sklepie odbierałem jako obciążnik, a 58 już ładnie pasował. Niby tak, ale z drugiej strony jeśli chodzi o kopertę jest to kopia wczesnego Submarinera. Mody sie zmieniają, ale to był wtedy DUŻY zegar...
  19. To były te zdaje się dopieszczone przez polerkę krawędzi i zmianę satynowania, prawda? To świetna rzecz, ale polegająca na poprawieniu tego, co jest, ja natomiast od początku, kiedy zdecydowałem sie na zakup, myślałem o wprowadzeniu zmian. Ciekaw byłem, czy ktoś próbował. Wydaje mi się, ze przy tak dobrym werku i solidnie zrobionej reszcie, może to być extra podstawa pod customizację. Najchętniej zmieniłbym wskazówki na inny model "nurkowych" (proste albo krawat), ale szkoda mi lumy, w Submersible jest C3, absolutnie genialna, jedna z większych zalet tego modelu, współczesny Rolex może sie schować. Musiałbym dostać taką samą. Widzisz Jerry, myślimy podobnie :-)
  20. Do dziś nie rozumiem, dlaczego ten model zrobili taki gruby, przecież nawet wczesna wersja z ETA... No są na rynku zegarki z tym mechanizmem naprawdę bardziej płaskie... Osobiście jestem zdania, że przyczyna może leżeć w rozmiarach: jest jeszcze trochę potężniejszy niż BB, a tym doprawdy nie można zarzucić braków masy.
  21. Bardzo interesujący tekst. Nawiązując jednak do ubocznych bohaterów tych relacji, muszę stwierdzić, że Chris Reeve wykruszył się u mnie na rzecz Spyderco i Extrema Ratio :-)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.