Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Sierżant Julian

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3070
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Sierżant Julian

  1. Dotychczasowe doświadczenie z fifty-eight: jest to bardzo wygodny zegarek o uniwersalnej wielkości (zresztą widać na zdjęciu). Mimo że nieco mniejszy nominalnie od Tisella, ma jednak od niego nieco dłuższe uszy. Uszy okazały się bardzo praktyczne. O ile w uszka Tisella pasek przewlekany wciska sie z pewnym trudem, o tyle Tudor, oczywiście po wyjęciu tych sztuczek do zapełniania dziur przy bransolecie, pozwala na swobodne przełożenie dowolnej grubości taśmy. Jest to cecha bardzo vintage, z czasów, kiedy tego typu paski należały do najpopularniejszych. Na razie trudno mi opisać więcej wrażeń, więc wspomnę tylko, że luma sprawia wrażenie bardzo dobrej (ale jeszcze porządnie sie jej nie przyglądałem, wiem tylko, że doświetlona oddaje bardzo mocno), bezel dosyć trudno uchwycić (taka uroda tego coin-edge, chyba nie przeznaczonego dla nurków), ale porusza się pewnie i sprawia solidne wrażenie, to samo koronka, której kształt bardzo ułatwia wszelkie manipulacje (przeciwieństwo Submarinera). Test kąpieli pod prysznicem zegarek przeszedł śpiewająco, co o niczym nie świadczy, zobaczymy co powie na pływanie w morzu. Poza tym ma na sobie dużo żółtego, muszę się przyzwyczaić do nadgarstka w wersji bogatej. Jeśli ktoś kiedyś wypuści wkładkę bezela ze srebrnymi indeksami, wezmę śrubokręt i wymienię :-)
  2. Coin edge jest bardzo zabawnym patentem. Przynajmniej w obecnym wydaniu zupełnie nie nadaje się do w miarę swobodnego obracania bezelem, który sam też jest taki więcej udomowiony. Ale za to wyszedł piękny nurek garniturowy, pozbawiony brutalizmów Submarinera :-) No i ma ten bondowski wdzięk :-)
  3. Ciekawe. Lagonda to marka samochodów sportowych, bardzo zasłużona, obecnie należąca do Astona Martina.
  4. Bardzo elegancki. Kairos zawsze mi się podobał, a i sama nazwa robi wrażenie.
  5. Nowy nabytek. Tradycyjna telefoniczna jakość też :-) Ale zawsze jednak święto wiosny, nowy zegarek, w prochowcu i w ogóle.
  6. Częste występowanie Omegi, zwłaszcza różnych bondowskich diverów, wcale nie musi oznaczać popularności oryginałów, niestety. Przypuszczam ze szanse napotkania człowieka z fałszywą "trzysetką" jest tysiące razy większa, niż z lewym monaco.
  7. Prawdę mówiąc, moje plany na przyszłe lata to wersja medium Monaco (do garnituru itp.) plus TAG Professional Monnin automat (na resztę okazji). Pokrywa wszystkie potrzeby zegarkowe.
  8. Ładny, ale moim skromnym zdaniem bezsensownie wielki. Jakby dziecię Tudora i Audemars Piguet.
  9. Kocha. Jego kolekcja ludzi zawiera nawet więcej egzemplarzy, niż kolekcja zegarków. Ładnych parędziesiąt milionów i wszyscy są jego.
  10. Nie wiem czy pracowicie, natomiast rezultat ten nieoryginalności jest rozpoznawalny na pierwszy rzut oka, z czego wniosek, że nawet kradzione może zrobić się własne, jeśli jest ukradzione dobrze. Słowa "kradzione" używam oczywiście w znaczeniu pickwickowskim.
  11. Wymyślił całość (jeśli mowa o Subie). Tj. polączenie elementów tworzących razem unikalny desing, który bardzo łatwo rozpoznać. Objąć ochroną prawną jako znak firmowy mogliby praktycznie wszystko. Np. mogliby objąć ochroną kopertę o okreslonym kształcie i wymiarach. Ale wtedy wystarczyłoby produkować z jednym wymiarem zmienionym. Sądzę, ze ochroną objęte sa nazwy takie jao submariner, oyster (nazwa rozwiązania technicznego), day date itd. To, czego wyraźnie konkurencja nie stosuje. A design zlekceważyli.
  12. Zetknąłem się z opinią, że Rolex nie chroni prawnie designu swoich zegarków. Ale sam tego nie sprawdzałem, może wypowie się ktoś, kto wie na pewno. Jeśli rzeczywiście tak jest, to powody mogą być różne: świadomość, że zegarki kopiujące projekty Roleksa nie są w istocie konkurencją, albo założenie typu "byle po nazwisku", czyli bezpłatna reklama. A co do Japończyków, to mamy tu w kolekcji Casio, Orienta i Citizena, i są to niemal dokładne kopie. Tylko Seiko, jak mi się zdaje, nie próbowało podprowadzić nic Roleksowi.
  13. Sierżant Julian

    Parnis

    Faktycznie hybryda, poza tym koperta jest inna: nie zgadza sie kształt uszu. I warto sprawdzic wielkość: Nautilus występuje w paru rozmiarach, niewykluczone że ten patkins-philips jest w jakimś pośrednim.
  14. A co tu do przemycania? Ciekawa tematyka i interesujące zegarki można zobaczyć.
  15. Balticus byłby rewelacyjny jako szczególnie twórcze potraktowania projektu powiedzmy bazowego, ale rozmiary niestety wszystko psują.
  16. Sierżant Julian

    Parnis

    Znaczy chronometr jak w pysk strzelił, zgodnie z napisem na tarczy :-)
  17. Mam wątpliwość. Americaine został wprowadzony w 1989 roku, film jest z 1968. Może to któryś inny Tank.
  18. Mało kto chyba poleci na kwarcowy zegarek firmy znanej z najlepszych mechanicznych :-)
  19. No tak, kwarc to jeszcze inna para butów, ale to te same czasy, widać po designie.
  20. Wygląda tak, że powinni go nosić w pierwszych "Gwiezdnych wojnach". Bardzo stylowy.
  21. To zdjęcie powinno być demonstrowane na wykładach z dziedziny product placement :-)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.