Odkopuję temat, bo trochę się od 2017 zmieniło... m.in. pojawiła się nowa marka Chopin... Z zegarków polskich mam tylko VIS-a w wersji uprising. Jest świetnym zegarkiem (mimo, że lubię mniejsze). Świetnie nawiązuje do historii. Darzę go dużą sympatią i dlatego VC w moim rankingu jest nr 1. Podobają mi się Xicorry - szczególnie F125p. Świetne odwołanie do historii motoryzacji (tylko jak dla mnie zbyt duży). Kibicowałem też bardzo projektowi Junak... szkoda, że nie dane było marce go zrealizować. Polporę cenię wysoko - za jakość wykonania zegarków i pomysł na nie. Polon (pierwszy w PL z certyfikatem Urzędu Miar), Globtroter, 1918... Cena w moim odczuciu na poziomie zegarków szwajcarskich o podobnej jakości. Marka się rozwija, więc widać cena i niska rozpoznawalność w społeczeństwie nie odstrasza klientów, do których zegarki są dedykowane (i to mimo słabej dystrybucji w salonach stacjonarnych). W moim subiektywnym rankingu Xicorr i Polpora są ex aequo na miejscu nr 2. Gerlach to dla mnie kilka ciekawych projektów i jakość, która mnie nie przekonała przy bliższym zapoznaniu (myślałem o zakupie P.50 Jastrząb i/lub P.54 - ach te wskazówki... myśl o nim czasem wraca)... w wątku Gerlacha, też dość licznie występują opinie negatywne o bezawaryjności i jakości serwisu. Projekty Balticusa do mnie nie przemawiają. Współczesne Błonie - produkty widziałem tylko w internecie i mnie nie urzekają. Chopin - na żywo nie widziałem, ale wiem, że ewidentnie nie jestem targetem dla producenta...