Dziękuję uprzejmie.
Tylko po co aż tyle, wystarczyło by kilka zdjęć.
Ten "ktoś" ma nick i mam też imię...
Tak, jestem niedowiarkiem, bo przekonałem się nieraz, że są fachowcy, którzy potrafią zrobić współcześnie skrzynie ze starego lub postarzonego drewna, tak że wprawne oko kolekcjonera może się pomylić. Dopiero powieszenie zegarów obok siebie i porównywanie detali pozwoli odróżnić kopię od oryginału.
Było o tym na forum, między innymi w temacie Lenzkircha - kakadu.
Jak widzę tył skrzyni przeszlifowany lub czymś malowany, to już budzi to jakieś podejrzenia...
Odnośnie tej skrzyni, to może nie jest współczesna, ale na pewno nie jest z XIX wieku
i nie jest to ani Eppner ani Becker.
W jedynym zachowanym katalogu Eppnera jest kilka stojących, ale żaden nie jest do tego podobny.
Nie jestem jakimś ekspertem ani znawcą stojących, ale na podstawie porównań i różnych dostępnych materiałów i katalogów zaryzykuję stwierdzenie, że może to być zegar z wytwórni
Schlenker & Kienzle.
Zakładając, że skrzynia i to co w niej to komplet.
Oprócz mechanizmu, pasują też wskazówki, wagi.
Robił też podobne skrzynie, gong też by pasował.
Stosował też patent regulacji głośności.
Trochę nie pasuje mi rozmiar czcionki numeratora i to, że sygnował swoje mechanizmy, a tu nie ma sygnatury.
Pokazany dla porównania Eppner z aukcji, chociaż jest opisany jako Eppner, to też wygląda na Schlenker & Kienzle.
Dla porównania kilka zdjęć
Jeszcze zdjęcie z katalogu z 1908 roku, są podobne skrzynie, ale identycznej nie znalazłem.
Ciekawy jestem co inni o tym sądzą, być może się mylę, ale najbardziej mi pasuje do Schlenker & Kienzle.
Pozdrawiam Jacek