Dla mnie to jest czytelne i zrozumiałe.
W pierwszej chwili też dostałem oczopląsu,
ale jak się dokładnie przyjrzeć, to wszystko gra.
Przykładowo mechanizm z numerem 3,
są 2 mechanizmy z biciem i 1 chodzik, itd.
Widzę, że baza się rozrasta - gratuluję.
Pozdrawiam Jacek
Świt piękny, ale nie byłbym sobą, gdybym nie zwrócił uwagę na to co w tle.
Piękna hoja, nie każdemu zakwita, zapewne pięknie pachnie...
Pozdrawiam Jacek
Spróbuję wyjaśnić jak ja to widzę...
Najpierw tenteges, tuteges, tamteges,
potem knyfcik, sztyfcik, gałganki, szmaticzki,
następnie czernidła, pędzelki
i na koniec psik, psik
- gotowe.
Przecież to takie proste..
Pozdrawiam Jacek
Ale wazon nie był gotowym zestawem, tylko własnym pomysłem...
Został zrobiony z klocków 35480, a góra i wstawki z 15070.
Tak jak pisałem wcześniej zostało zużyte ok. tysiąca klocków.
Pozdrawiam Jacek
A może tak zdjęcia całego zegara, bo widać, że mechanizm jest w jakiejś skrzyni.
Czy do kompletu jest też zegar zewnętrzny, bo ten mechanizm jest od sterującego.
Na forum był pokazany tylko jeden taki mechanizm.
W innym wątku jest filmik pokazujący pracę takiego mechanizmu.
Kiedyś na dworcach było tego sporo, teraz jest to unikat.
Pozdrawiam Jacek
Ciekawy przypadek, dokładnie taki sam jak mój brocot
pokazany na początku tego tematu.
Wszystko identyczne, łącznie z wahadłem i wieszakiem,
z wyjątkiem gongu, który ktoś wymontował i zamontował sobie dzwonek.
Ciekawy jestem, czy sprężyny nie są znakowane...
Pozdrawiam Jacek
Z całym szacunkiem, ale ja to nic z tego nie rozumiem...
Zdjęcia tego mechanizmu i zegara były zamieszczone
w tym temacie w lutym 2021 przez Kolegę Artur G.
I wcześniejsze posty.
Pozdrawiam Jacek
Otwory w płytach są rozmieszczone tak samo jak w Twoim,
ale kotwica wygląda inaczej i palety są odwrotnie.
W moich mechanizmach kotwica wygląda tak samo jak w tym
i palety są tak samo, do środka.
To chyba jedyna różnica, no i nie wiadomo co się kryje pod tarczą.
Pozdrawiam Jacek
Wcześniej pokazane były sprężynowe, a tu mamy linkowy.
Jak pisze sprzedający - w całości stworzony przez Niego,
łącznie z przeróbką mechanizmu.
Trzeba przyznać, że wyszedł z tego całkiem fajny zegar.
Pogratulować pomysłu i zdolności.
Dorzucę jeszcze fotki.
Pozdrawiam Jacek
W Bad Polzin był zegarmistrz Ferdinand Voigt.
W Tygodniku Zegarmistrzowskim w 1936 zamieścił ogłoszenie,
że poszukuje pomocnika.
Nie spotkałem jeszcze, żeby właściciel zegarka umieszczał swoje nazwisko na tarczy.
Najczęściej był to zegarmistrz, a właściciel był grawerowany na deklu, bądź kopercie.
Pozdrawiam Jacek
Fajny zegar, mało tego...
Daniel Endler hodinar w Pradze, aktywny 1858 - 1871.
Leszek ma piękny Jego zegar, wahadło z prętami szklanymi,
pokazany jakieś 3 lata temu.
Przydałyby się zdjęcia mechanizmu.
Pozdrawiam Jacek
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.