Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

JASI

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1462
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez JASI

  1. JASI

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Wziąłem sobie do porównań dwie papugi od Yahagi, Twoją i pokazaną (w 396 poście tego tematu) przez Kolegę Jurek55 - jako wierną kopię wykonaną przez Niego. Porównywałem z tą z książki, którą pokazałeś, zakładając, że tak wygląda oryginał. Na początku zacząłem dostrzegać minimalne różnice, ale zdjęcia zrobione pod różnym kątem, przy różnym oświetleniu - w końcu dostałem oczopląsu i się poddałem... W końcu doszedłem do wniosku, że wszystkie cztery - albo są wiernymi kopiami (ten Jurka to pewne), albo wśród nich są oryginały. Pewno inaczej byłoby gdyby wszystkie 4 wisiały obok siebie na ścianie, można by podejść i doszukiwać się różnic. Doszedłem do wniosku, że ja nie dorosłem jeszcze do Lenzkircha, a zwłaszcza takiego. Pozdrawiam Jacek
  2. JASI

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Ok. Dziękuję bardzo. 👍 Pozdrawiam Jacek
  3. JASI

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Z całym szacunkiem, ale na jakiej podstawie tak twierdzisz? Z tego co wiem to pochodzi on z 1890 roku, ale w żadnym z dostępnych mi katalogów go nie ma. U Everetta też go nie znalazłem. W oryginale powinien być 24. Czy sądzisz tak na podstawie ceny bo ostatni oryginał był kilka lat temu, podobno za 15 tys dolarów. Pozdrawiam Jacek PS Może masz jakieś materiały na ten temat.
  4. Tak czytam i zastanawiam się, po co ta dyskusja... Pan Novotny wykonuje zegary i zegarki starymi metodami, nie kopiuje, robi je wg własnego autorskiego pomysłu. Wykonał ich kilkaset - każdy jest inny, nie sygnuje, nie podpisuje swoich wyrobów. https://www.casopisbarbar.cz/osobnosti/zastavil-cas-zije-v-baroku Po przeczytaniu tego, rozumiem, że jest to zegarek wykonany współcześnie. Czy wart jest tych pieniędzy - kwestia gustu. Jak za zegarek wykonany ręcznie w jednym egzemplarzu, myślę, że to nie jest dużo. Gdybym dysponował taką kwotą, zapewne bym go kupił... Pozdrawiam Jacek
  5. JASI

    Porady potrzebuję 😊

    Widzę, że prace przebiegają pod "specjalnym" nadzorem. Pozwoliłem sobie wykadrować Twoje zdjęcie. Jestem pod wrażeniem, takie próchno... 👍 Pozdrawiam Jacek
  6. JASI

    Porady potrzebuję 😊

    Myślę, że to prostowanie plecków, bo obłóg chyba leży obok... Tylko dlaczego 60 minut. Pozdrawiam Jacek
  7. JASI

    Forumowicze zbierają grzyby

    Pewnie działka zaszczepiona grzybnią, bo to bardzo rzadko spotykany grzyb. Dodam jeszcze, że w Polsce jest pod ochroną. Pozdrawiam Jacek
  8. JASI

    Concordia Bis ? Coś innego ?

    Szukałem, kombinowałem i nic nie znalazłem. Pierwszy raz widzę taką sygnaturę. W Concordii UCEG jest Freiburg in Schlesien. W tym UGCS przypuszczam, że pod ramieniem wychwytu może być Fabrik. Byłoby FABRIK SCH. MARKE, ale to niczego nie wyjaśnia, chyba jeszcze bardziej staje się zagadkowe... Pozdrawiam Jacek
  9. JASI

    Galeria Gustava Beckera

    Tak dla rozweselenia (albo mi się oberwie)... Naszemu Modowi coś "zazgrzytało"... Może trzeba posmarować... Dodam tylko, że nie mam FB i nie mam pojęcia co tam się dzieje. Pozdrawiam Jacek
  10. JASI

    Galeria Gustava Beckera

    Mi nie chodziło o zwracanie uwagi, ani o przyznawanie racji. Nie zastanawiałem się nad tym czy blacha z cynkalu była produkowana. Pomyślałem sobie jak odróżnić cynkal od blachy cynowej. W moim zegarze, tym ze szklaną tarczą jest podkład - myślę, że z blachy cynowej. Miałem w domu kawałek blachy cynowej z remontu wieży, porównałem i wyglądało mi to na to samo. Mój podkład jest bardzo elastyczny, w ręcach mógłbym go wyginać, chociaż jest grubości 0,8 mm. Dlatego też pomyślałem, że Twoja blacha też może być cynowa, możliwe, że jest stalowa - cynowana, bo cynowa faktycznie byłaby zbyt elastyczna. Pozdrawiam Jacek
  11. JASI

    Galeria Gustava Beckera

    W Twoim zegarze piszesz, że blacha tarczy jest z cynkalu. A nie będzie to blacha cynowa, ciekawy jestem jak odróżnić cynkal od cyny. Ze znalu - potocznie zwanego cynkalem, to najczęściej były odlewy, jakieś figury. Pozdrawiam Jacek
  12. JASI

    A taki z orczykiem ?

    Skrzynki też, ale bloczki, wagi, wahadła... Pozdrawiam Jacek
  13. JASI

    Forumowicze zbierają grzyby

    Jak tam grzybki zjedzone? Smaczne były, bo z wyglądu to niezbyt apetyczne... Pozdrawiam Jacek
  14. JASI

    Forumowicze zbierają grzyby

    Zaciekawił mnie ten grzyb,znalazłem, że może to być Ozorek Dębowy inaczej Fistulina hepatica. Rzadki grzyb chroniony - jadalny. Pozdrawiam Jacek
  15. JASI

    Galeria Gustava Beckera

    Ale kto niby się czai, kto chowa pod stół, czemu forum nie jest godne pokazywania... Czyżby Kolega mówił o sobie... Pozdrawiam Jacek
  16. JASI

    Galeria Gustava Beckera

    Jak tak piszesz, to coś czuję, że pewno go kupiłeś... Jeśli tak - to moje gratulacje. Pozdrawiam Jacek
  17. JASI

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Ja bym nie obwiniał zwierzaka, tylko bym się zastanawiał, co źle zrobiłem, że zegar spadł. Nieodpowiedni kołek, haczyk... Przykre to, mam nadzieję, że jeszcze da się go uratować. Pozdrawiam Jacek
  18. JASI

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Dlaczego nieswojo, przecież symbol ten był używany już w starożytności. Zanim niechlubnie został wykorzystany przez nazistów, był uważany za "przynoszący szczęście" i umieszczany w różnych miejscach by odganiać zło. Taka przewrotność czasów. Ta posadzka została położona w 1925 roku. Pozdrawiam Jacek
  19. JASI

    Forumowicze zbierają grzyby

    Tak, oficjalna nazwa to maślak pstry, u nas potocznie to miodownik lub miodówka. Pozdrawiam Jacek
  20. W tym temacie są 2 tego typu, wydaje mi się, że gdzieś widziałem jeszcze inne, jak znajdę to wrzucę. Pozdrawiam Jacek
  21. No właśnie - Braunau. W związku z tym nie ta data produkcji. Nie jest też jedyny, bo przez forum przewinęło się kilka takich zegarów z mechanizmem wiszącego w skrzyni stojącej. Pozdrawiam Jacek
  22. Czyżby nikt nie zauważył nieprawidłowości w tym opisie? Pozdrawiam Jacek
  23. Od dłuższego czasu - ciągle wznawiana... Do tego jeszcze sprzedający obszernie opisuje historię zegarów GB... Pozdrawiam Jacek
  24. JASI

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Ale, że co... Co się dzieje?
  25. JASI

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    A, pamiętam, pamiętam - kiedyś takie sprzedawali na wagę w kiosku "Ruchu"... Ale, że co, że ten młodzieniaszek to niby ja. Zegar się robi, taki jakiego na forum jeszcze nie było (no chyba, że nie znalazłem), ale do końca miesiąca raczej nie zdążę. Zatem wykręcę się nie kawałem, a toastem z historyjką, który kiedyś już zamieściłem w innym temacie, ale tutaj pasuje i pewno nie wszyscy go znają. Morze, plaża, jasna gwieździsta noc. Przychodzi piękna młoda kobieta, rozbiera się do naga, wchodzi do morza i się kąpie. Po pewnym czasie wychodzi z wody i nagle zauważa, że z wody wychodzi też nagi młody mężczyzna. Przez chwilę przyglądają się sobie. Ona zasłoniła się chustką, on przyrodzenie zasłonił kapeluszem. Ona upuściła chustkę, on upuścił kapelusz. Chustka opadła odsłaniając jej piękne nagie ciało, ale jemu kapelusz nie spadł... Zatem Panowie - wypijmy za to, żeby nam nigdy kapelusze nie spadały... Pozdrawiam Jacek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.