Śmieszna sytuacja z dzisiejszego poranka...
Wczoraj jak kładłem się spać, pękła mi guma w spodniach od piżamy. Nie chciało mi się zmieniać - do rana jakoś się wyśpię...
Rankiem ze snu wyrwał mnie telefon :
Dzień dobry, tu policja, sprawdzamy obecność na kwarantannie.
Proszę pokazać się w oknie i nam pomachać.
No to jedną ręką odsłoniłem okno, w drugiej trzymałem telefon, a spodnie sobie zjechały na dół...
Raczej nic nie widzieli, bo na parapecie stoją kwiaty, ale ubaw mam z tego na cały dzień...
Pozdrawiam Jacek