Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

JASI

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1466
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez JASI

  1. JASI

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Powyżej kości ogonowej dobrze rozmasować, jakąś maść silnie rozgrzewającą, potem mocno rozgrzać nawet do 70stopni, tylko nie za wysoko, bo nerki. Ja stosuję woreczki żelowe rozgrzewające, ale może być termofor.
  2. JASI

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    No chyba, że Klementyna jest oswojona, bo podobno też można kunę oswoić, tak jak to zrobił Adam Wajrak. Ale jeśli to kuna dzika, to mimo wszystko radzę sprawdzić izolację na poddaszu. A tak przyszło mi na myśl, jaki to byłby fajny obrazek, jak udomowiona kuna tak jak kot siedzi sobie przed zegarem i w zamyśleniu obserwuje ruch wahadła... Pozdrawiam Jacek
  3. JASI

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Nic nie daje, domestos w kostkach też nie, tylko ultradźwięki. Na inne zwierzęta nie działają, kot wylegiwał się na masce. Pozdrawiam Jacek
  4. JASI

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Z tym się nie zgodzę. Kuna jest piękna, grzeczna i sympatyczna pod warunkiem, że nie wejdzie pod dach. U mnie kuny miały gniazdo przez kilkanaście lat, na tzw. górnym strychu. Nie było na nią żadnego sposobu. Dopiero po remoncie dachu, jak wszystkie łączenia, oblachowania były szczelnie zamknięte, wtedy się jej pozbyłem. Kuna w nocy strasznie hałasuje i niszczy izolację poddasza, potrafi zrobić gniazdo w wełnie szklanej i jej to nie przeszkadza. W samochodzie miałem odstraszacz ultradźwiękowy, bo zasmakowały jej przewody od chłodzenia, całe szczęście, że nie elektryczne. Kuna jest pięknym, sprytnym i mądrym zwierzakiem, ale mam niezbyt miłe wspomnienia ze wspólnego z nią zamieszkiwania. Pozdrawiam Jacek
  5. JASI

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    No to pięknie... Najglośniejszy i najbardziej różnorodny śpiew ptaków jest o świcie, teraz już po godzinie drugiej pierwsze ptaki zaczynają swoje trele. Pozdrawiam Jacek
  6. JASI

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Kilka dni temu pisałem o sikorkach - modraszkach, chciałem dodać jeszcze, że budkę, którą opuściły, po dwóch dniach zasiedliły też modraszki. Wczoraj w tym deszczu zrobił się taki szwargot, a tu patrzę, na starym klonie cała gromada malutkich młodych modraszek. Wydziobywały coś z kory drzewa. Młode nie potrafią jeszcze śpiewać tak jak stare, tylko skrzeczą podobnie jak to było w budce. Ciekawostką, a może zbiegiem okoliczności było to, że w pobliżu na płocie cały czas siedział samiec pleszki. Wyglądało tak jakby opiekował się tymi młodymi i ostrzegał je przed niebezpieczeństwem. Trochę mnie to zdziwiło, że ptak innego gatunku interesował się młodymi innego ptaka. Odleciał dopiero jak odleciały sikorki. Pierwszy raz spotkałem się z tym, że młode wróciły do miejsca gniazdowania, zazwyczaj po wyfrunięciu z gniazda nie było ich widać w grupie, ewentualnie pojedynczo, gdzieś na drzewie. Dzisiaj od rana akcja w drugiej budce. Niestety w tym roku budki nie były wyczyszczone po poprzednim roku, bo ja nie dam rady wejść na drabinę. Od trzech dni do budki przylatywał samiec pleszki - mały kolorowy ptaszek, zaglądał, wychodził i głośno nawoływał samiczkę, która mu odpowiadała, ale nie przylatywała. Dzisiaj przyleciała i zaczęli zwiedzać budkę. Skończyło się na tym, że samiczka znosi piórka, listki i trawki, a on cały czas ją pilnuje, za każdym razem przylatuje, nie pomaga, ale z radosnym śpiewem ją odprowadza do budki. Pierwszy raz pleszka robi sobie gniazdko w budce, wcześniej to były zawsze sikorki, albo bogatki, albo modraszki. Częstymi gośćmi są też kopciuszki, szczygły, pliszki, w tym roku nie pojawił się strzyżyk, który co roku miał gniazdko w stercie złomu. Po długim czasie na niebie pojawił się bielik, ale sam jeden, jeszcze bez młodego. Próbowałem zrobić zdjęcia pleszek, ale nie chcę ich płoszyć, zatem przykładowe zdjęcia z netu. To jest samiczka. A to samczyk. Common_Redstart_(Phoenicurus_phoenicurus)_(W1CDR0001505_BD3).ogg.mp3 A tu odgłos tych ptaszków. Lubię obserwować ptaki, chociaż mało wiem o ich zwyczajach, są takie "wolne" i radosne. Na koniec dodam jeszcze, że obserwowanie tych maluchów jest ogromną frajdą i radością dla mojej Mamy, jak tylko siedzi na wózku, to ptaszki są najważniejsze... A jeszcze, Mama naliczyła, że modraszek z gniazdka wyleciało aż 11. Pozdrawiam Jacek
  7. Takie konstrukcje też są, tu masz przykład... Pozdrawiam Jacek
  8. JASI

    Nasze Budziki

    No, tyle że tamten miał logo firmy na tarczy. Chociaż budziki nie są moją mocną stroną, to akurat te 2 patenty zapamiętałem, bo kiedyś na alle... ktoś wystawiał Budzik tej firmy jako Carla Wernera z 1878 roku... Na tarczy było logo Waterbury Clock Co, a z tyłu daty tych patentów, ale gość był uparty i twardo twierdził, że to Werner. Pozdrawiam Jacek
  9. JASI

    Nasze Budziki

    Drugi patent to też Waterbury Clock Co. Natomiast tarczę tego typu stosował Junghans, ale to był zupełnie inny budzik. Pozdrawiam Jacek
  10. JASI

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Wczoraj było o sikoreczkach, a dzisiaj przypomniał mi się utwór z czasów szkoły średniej... Pozdrawiam Jacek
  11. JASI

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    A u mnie dzisiaj sikorki - modraszki postanowiły wyprowadzić swoje potomstwo z budki. Jest to cała akcja kilkugodzinna. Najpierw jest nawoływanie, stare rzadziej przylatują z pokarmem. Każdy młody, który wyleci z budki jest śledzony i kontrolowany co chwilę przez starych. Oprócz tego co chwilę przylatują, żeby nawoływać do wylotu pozostałe. W razie zagrożenia, na przykład w postaci kota, młode milkną, a stare zmieniają od razu wydawane dźwięki na tryb ostrzegawczy. Pogubiłem się w liczeniu, bo nie miałem tyle czasu, żeby cały czas je śledzić, ale wydaje mi się, że było ich 6,a może 7 młodych. Teraz wśród gałęzi drzew słychać tylko skrzeczenie młodych, a stare bacznie pilnują i je obserwują, latając od jednego do drugiego. Myślę, że chyba wszystkie wyleciały z budki, bo jest cicho. Niekiedy zdarza się, że najsłabszy zostaje i zdycha. Całe szczęście, że koty nie zauważyły tej całej akcji. W pewnym momencie tylko jeden się przeszedł ospałym krokiem i nie zwrócił uwagi na to co się dzieje. W pewnym momencie jeden z młodych nie miał siły utrzymać się w powietrzu i wylądował na stercie drewna pozując do zdjęć... Ciekawy jestem czy w tej budce będzie jeszcze w tym roku drugie gniazdo, bo z reguły tak jest każdego roku. Teraz czekam tylko na orły, bo dawno ich nie widziałem, pewno pojawią się z młodym na niebie. Będzie co obserwować, jak będą go uczyły latać. Pozdrawiam Jacek
  12. JASI

    Porady potrzebuję 😊

    https://zegarkiclub.pl/forum/topic/160424-chodzik-nr-81/?tab=comments#comment-2581044 Pozdrawiam Jacek
  13. JASI

    Nasze Budziki

    Nie będę się rozpisywać, żeby nie zaśmiecać tematu. Dla jednego okazem jest zegar za 10 tys. a dla drugiego za 100 zł... Wracaj, pusto tu bez Ciebie. Pozdrawiam Jacek
  14. Myślę, że jestem dorosły, bo inaczej by mnie tu nie było. OK. Wycofuję moją propozycję, odświeżyłem sobie regulamin, zamieszczanie zdjęć itd. byłoby też "propagowaniem ". Pozdrawiam Jacek
  15. Proponuję założyć temat np. ŻART POLITYCZNY, bo to i tak będzie wracać w różnych tematach. W temacie tym można by zamieszczać zdjęcia, filmiki i żarty z netu, ale bez komentarzy forumowiczów. Jak się nie sprawdzi to wtedy temat zamknąć i koniec z żartami. Pozdrawiam Jacek
  16. A teraz nie ma tematu Żarty żartami - zniknął...
  17. Tak właściwe, to nie za bardzo wiem do czego zmierzasz, wystarczy założyć nowy temat, poprosić Moda o przerzucenie postów i tyle... Pozdrawiam Jacek
  18. To ja się poddaję, nie będę snuć domysłów i pisać bzdur, bo na tym się nie znam, chociaż bardzo mnie to interesuje. Poczekam co powie Kol. Roman. Pozdrawiam Jacek
  19. Może "Skrzynie z Freiburga" - jak wypłyną inne sygnatury, to też się tam wrzuci. Pozdrawiam Jacek PS I można by tam przerzucić te posty stąd o skrzyniach. Myślę PM, że to dobry pomysł.
  20. Ja myślę, że ani orzeł, ani koziołek nie są oryginalne. Skrzynia ma swoje wykończenie u góry, a te ozdoby wyglądają jakby były zamontowane później. Pozdrawiam Jacek
  21. Myślę, że to dorobione narzędzie, to będą krążki do szlifu ozdobnego. Jeśli popsułem Wam zabawę to przepraszam... Pozdrawiam Jacek
  22. Kilka postów wcześniej zamieściłem zdjęcie, tyle, że bez sygnatury. Pozdrawiam Jacek
  23. Nie daje mi spokoju to znakowanie skrzyń, zarówno Beckera, jak i Endlera. Znakowanie jest podobne - odcisk metalowego stempla - w podobnym miejscu - na brodzie skrzyni. Chociaż wydaje się to mało prawdopodobne, bo obydwie firmy posiadały własne stolarnie, to pomyślałem, że skrzynie te mogą pochodzić z jednej stolarni. Zasugerowałem to w jednym z wcześniejszych postów w tym temacie. W materiałach Rafała Wietrzyńskiego o producentach obudów zegarowych, znalazłem : ... Przypuszcza się, że większość działających tutaj stolarni i warsztatów pełniła rolę podwykonawców dla istniejących na terenie miasta większych fabryk i koncernów. Trudno dzisiaj sobie wyobrazić, żeby na przykład słynny koncern Gustava Beckera, produkujący pod koniec XIX wieku od kilku do kilkunastu tysięcy zegarów miesięcznie, był sam w stanie zaspakajać rynkowe zapotrzebowanie na wszystkie swoje czasomierze, mechanizmy i skrzynie, biorąc tutaj pod uwagę liczbę wzorów, gatunek drewna, kolorystykę czy wykończenie... ... Z drugiej jednak strony warto tu zauważyć, że duże firmy produkujące zegary (tj. G Becker, H. Endler, Germania czy A. Willmann) korzystały czasami z usług tych samych warsztatów stolarskich funkcjonujących niegdyś na terenie Świebodzic. Dzięki temu można dzisiaj spotkać identyczne skrzynie zegarowe u rożnych producentów czasomierzy. Fakt ten wynikał zapewne z panującej wówczas mody i stylu, bo to właśnie moda i popyt wymuszały na wszystkich działających tutaj warsztatach stosowanie identycznych wzorów... Oraz o firmie Sölch&Jäckel ... Początkowo była to firma wyłącznie stolarska, realizująca zapotrzebowanie produkcyjne w zakresie obudów i skrzyń drewnianych dla wszelkiego rodzaju czasomierzy, wytwarzanych przede wszystkim w fabrykach Beckera, ale nie tylko... Na podstawie powyższego można przypuszczać, że skrzynie na stole montażowym w stolarni - możliwe, że u Sölch&Jäckel, lub innej - były stemplowane znaczkiem Beckera, te co dla Beckera, albo znaczkiem Endlera, te co do Endlera. Pozdrawiam Jacek
  24. A mi ten zegarek, chociaż nie mój, nie daje spokoju... U Eppnera z podobnych mechanizmów były takie : I dla porównania fotka tego zagadkowego. Beaucourt też nie pasuje. Później były też z wałkiem i koronką, ale to już co innego. Wskazówki z tego zagadkowego też nie pasują do Eppnera, a w Beaucourt były zupełnie inne. Ciekawe kto jest producentem, w sumie jest podobny do Eppnera, ale tylko podobny... Pozdrawiam Jacek
  25. Moją uwagę zwrócił taki z biciem, wydaje mi się, że tu pasuje... Pozdrawiam Jacek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.