Z tym rozbieraniem zegarów na kilka lub kilkanaście aukcji, to jest tak od dawna. Jest kilku sprzedawców, którzy robią to nagminnie.
Kilka razy wynotowałem sobie, żeby tak z ciekawości sprawdzić czy faktycznie na tym zarobi. Kilka lat temu sprzedawca rozebrał zegar i wystawił go na 13 aukcjach. Był to piękny oryginalny Resch. Sprzedało się wszystko - za ok. 1300,- i co ciekawe, tylko tarczę i mechanizm kupiła jedna osoba, resztę inni kupujący.
Innym razem zegar sprzedawany na 6-ciu aukcjach, tu sprzedający zarobił, bo jakiś fanatyk chciał skompletować całość, ale mu się nie udało. Ceny jednak były tak podwindowane, że całość poszła za ok. 1700,-.
Jakieś dwa lata temu był wystawiony piękny GB KURZ za ok. 900,-,ale podniszczony, aukcja była na 7 dni. Po dwóch dniach sprzedawca zdjął aukcję, chciałem go kupić więc do niego zadzwoniłem, a On, że zegar jest do sprzedania, ale w kilku aukcjach - rozbił go na 6 aukcji. Cena łączna z tych które podał była 1600,-,a jego komentarz taki :"przecież to mój zegar i mogę robić z nim co chce...".
Ostatnio był też Resch rozbity na 9 aukcji - nie sprawdzałem dokładnie za ile poszedł w całości, ale każda aukcja trafiła do innego kupującego.
Mnie osobiście, że tak się wyrażę - szlag trafia, jak coś takiego widzę, chociaż muszę się przyznać, że dwa razy dałem się skusić i oczywiście przepłaciłem, bo były to stare zniszczone zegary. Jeden był na 2 aukcjach, drugi na trzech, ale za to mam 2 kompletne zegary.
Dodam jeszcze, że takie praktyki opłacają się sprzedającym w przypadku mało wartościowych zegarów, wtedy ludzie kupują, bo brakuje pojedynczych części. W przypadku drogich markowych zegarów, to się nie opłaca.
Pozdrawiam Jacek