@paul221, podziwiam konsekwencję, serio. Ja zbliżam się właśnie do Rubikonu (na chodzie jeszcze nie 160, ale blisko), nie mogę się po prostu czasem powstrzymać. Taka choroba. A nie rotuję zegarków, nie sprzedaję, raczej rozdaję w prezencie. Uzbierało się. Pomocy żony też nie mam, zawsze słyszę : "robisz co chcesz, co ja mam do powiedzenia, kiedyś i tak część sprzedam, nawet się nie zorientujesz..." .
A wracając do Twojej kolekcji, dobrze widzę tam jakiś model od Glashutte (koło Atlantica'a) z ciekawym sekundnikiem ? Dasz zbliżenie ?