Pracuje w japońskiej firmie, bezpośrednio z Japończykami od ponad 10 lat....oni nie potrzebowali covida aby chodzic w maseczkach. Dla mnie niepojęte było jak zaczynałem pracę, że gdy tylko mieli podejrzenie przeziębienia u siebie przychodzili w maseczkach do biura po to aby innych przez przypadek nie zarazić. Gdy zaczęło się covidowe szaleństwo pierwszą rzeczą, która wprowadziła był obowiązek pracy w biurze w maseczce, dla nich to było oczywiste i naturalne, a potem szybkie przejście na pracę zdalna....zupełnie inny poziom mentalności i dyscypliny. Jak widzę w komunikacji miejskiej ludzi z maseczkami pod nosem lub na brodzie to ręce opadają.