Cześć.
(Marcin/ @kornel91, było już późno i zeszło mi trochę a żeby odpowiednio poskładać bransoletkę… ale już się poprawiam 🤭).
Poczytałem, pooglądałem i naprawdę spodobało mi się to co i jak robi Hanhart, trzeba było pójść o krok dalej.
Trochę się obszukałem… ale w końcu jest😊
Wygląda na to że jest to dosyć trudny do zdobycia model, bo po prostu nie ma tych zegarków na wtórnym.
Pierwsze wrażenia, jest to kawał stali… szczególnie w połączeniu z bransoletą.
Tarcza, nawet z obżartymi indeksami wygląda dobrze i nie przeszkadza mi to, w szczególności że jest to zabieg zrobiony symetrycznie, także oko nie boli.
Muszę przyznać że to fajne chrono jest!
Jakość super, czuć że jest to solidny czasomierz, pushery działają tak jak lubię z pewnym oporem i mechanicznym klikiem (reset stawia mniejszy opór).
No i te asymetryczne położenie samych pusherów, ciekawie/ inaczej wygląda porównując z innymi tego typu zegarkami.
Wskazówki ładne, świetny taki satynowy szlif, bardzo dobrze wykonane, ustawione prawidłowo, a chrono resetuje na „zero” idealnie.
Szkło + świetne AR… to tak jak by szkła praktycznie nie było, szczególnie patrząc na zegarek pod odpowiednim kątem, fajnie to wygląda z tą matową tarczą.
Sam zegarek bardzo dobrze siedzi na nadgarstku, a bransoleta dosłownie otula go perfekcyjnie, fajnie że ogniwa są różnej długości, a co za tym idzie można bransoletę idealnie dopasować do nadgarstka, latem szybka regulacja może okazać się zbawieniem.
Ale żeby nie było za pięknie, to niewiem czy nie przestrzeliłem z rozmiarem👀 (co myślicie ?).
Ponoszę kilka dni i zobaczymy czy się zaprzyjaźnimy, może jeszcze przerzucę go na pasek po jakimś czasie, co by zestaw troszeczkę odchudzić😉
Pozdrawiam.