I z tym się zgadzam👍🏻
Ja po pożądanej batalii odzyskałem zegarki, niby naprawione… a jednak nie naprawione.
Majster junior opłacony kwotą za usługę taką jaką zostałem przez rzeczonego poinformowany. Ogólnie żenada i szkoda czasu i nerwów, trzeba by było pogadać z chłopaka ojcem, może jeszcze byłaby szansa „naprostowania” takiego zachowania.
Wstyd… wstyd i wstyd, a junior dalej będzie się wesoło udzielał.