trudno,
teraz jest jednak lepiej niż było 😊
próbowałem tym co miałem pod ręką, ale ta stara warstwa wymagałaby chyba miesięcznego moczenia.
Szkoda rąk (mam wrażliwe na ostrą chemię), szkoda szmat i szkoda czasu..
Może gdybym miał jakiś dobry sklep pod nosem to szukałbym chemii, ale i ceny takie,że pół zegara można kupić za mały pojemnik żelu..
Bliżej mi było do stalówki a przecież dla siebie/rodziny robione..
Farbę nałożono aby pokryć "brzydką" zbrązowiałą patynę mosiężnego ringu.
Myślę że efekt jest dobry - na pewno lepszy niż z tymi zaciekami po pędzlu w złotolu..