zadra
Użytkownik-
Liczba zawartości
1786 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez zadra
-
czy czasami nie było jakiejś aferki polityczno-kryminalnej(już rządziło PIS) z załatwianiem za łapówki zleceń na produkcję autobusów na Ukrainie? Nie jestem pewien, ale tu mi się Solaris lekko kojarzy.. Dobrze myślę, czy mi się coś przyśniło?
-
ja zakładałem sprężynkę blokując ją o wodzik ale ring datownika montowałem na samym końcu. Bez specjalnych przyrządów - pęseta i wkrętak powinien wystarczyć. poszukam, może gdzieś mam jeszcze zdjęcia. Mam, ale kradzione z jakiejś strony z netu.. Może pomoże zrozumieć jak to ułożone.
-
2009 zarii nie jest przecież bardzo mały, raczej "średnia damka". Większego stresa miałem demontując swój pierwszy werk metrona 😊 ale też nie miałem żadnego zaplecza części zamiennych a tu mam kilka podobnych mechanizmów - jest czym się posiłkować.. Chyba najwięcej problemów sprawiło złożenie sprężyny do bębna po czyszczeniu i smarowaniu. Tym razem zastosowałem powłokę teflonową+ suchą powłokę MOS2 i dodatkowo smar "do łańcuchów" - mechanizmów wysoko obciążonych i wolnobieżnych. Takiej kombinacji jeszcze nie robiłem ale teflon + łańcuchowy doskonale sprawdził się w moim codziennym poliocie 😁
-
najprawdopodobniej TU i u mnie leży przyczyna. niestety, sprawdzę to nie wcześniej niż we wrześniu
-
łee, ostrzone szlifierką.. Feeee.. Mam gdzieś podobny po dziadku - ostrze zjechane na szpikulec a dziadek używał tylko stalki do podostrzenia i czasami tylko gładził na kamieniu ..
-
Roczniaki podstawa
zadra odpowiedział janekp → na temat → Zegary roczne i inne z wahadłem torsyjnym, zegary elektryczne
Tak jak wyżej. Masz tu otwory na dwa słupki mechanizmu oraz blokadę unoszącą wahadło. Wielu producentów takie stosowało. -
to docelowe, czy pójdzie w kolor? kontrastowo byłoby super.
- 124 odpowiedzi
-
- tarcze
- tarcza do zegarka
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nasze większe Mołnie (i nie tylko)
zadra odpowiedział sthool → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
AGAT .. muszę poszukać na necie ten mechanizm od agat'y.. Przytuliłem taki zegar jak te skrajne - koniec lat 50'tych początek 60'tych. Będę się dobierał .. Dziękuję za podpowiedź.- 526 odpowiedzi
-
- Mołnia
- Czelabińsk
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Mechanizmy były rozłożone przeze mnie do ostatniej śrubki i wyczyszczone, jednak ich stan przed rozkładaniem nie znany - na pewno były "ruszane" ale nie sprawne choć kompletne. Czyli tak: Najpierw bez kotwicy (po zluzowaniu spręzyny )zamontować balans ze suchymi łożyskami aby sprawdzić działanie samego balansu. Później nasmarować nakrywki i kolejny raz skontrolować działanie balansu. Jeśli będzie ok, to montować kotwicę i powinno ruszyć. Dobrze zrozumiałem?
-
Jak to się nakręca teraz? Tylny dekielek stoi w miejscu a nakręcając obracasz całym mechanizmem łapiąc za front zegara? Jeśli tak to czasami tarcza nie byłaby pionowo.. Mam u siebie mechanizm, który ma napęd sprężyny od tyłu, pytałem gdzieś w temacie dot mechanizmów, ale jest to bardzo zwarty i inaczej wykonany werk niż Twoj. W moim kręcisz tylko ebonitowym ringiem z tyłu mechanizmu a nastawa wskazówek jest dokładnie w centrum od tyłu. Ta przystawka balansowa chyba powinna być przykręcana śrubą "przez płytę" od tyłu. Od strony przystawki widziałbyś tylko końcówki szpilek śrub bo główki byłyby od drugiej strony płyty zegara.
-
przesiedziałem kilka godzin nad 2009 zaria. Jedną uruchomiłem, natomiast dwa mechanizmy po całkowitym myciu i złożeniu strasznie oporne. Problem mam z samym balansem, chyba popełniłem małe fau-pas używając etsyntha nr 1-3 do łożysk balansu. Czy ten olej się nadaje do smarowania czopów balansu? Szlak by te mechanizmy trafił. Nie warte poświęconego naprawom czasu, ale w ramach nauki przysiedziałem i wstrzymywałem oddech
-
i to z zewnątrz wygląda na zegarek samochodowy, może z czasów Warszaw i Tarpanów albo jeszcze czegoś innego Kraz, Zaz albo "białoruśka".. . Puszka oryginalne mocowana była śrubą centralnie umieszczoną z tyłu zegara. To przeróbka radzieckiego mechanizmu - popatrz, że nawet przystawka balansowa mocowana jest w miejscach nie oryginalnych(po oryginalnych śrubach pozostał nacięty gwint w otworach obok) no i wkręty od czapy, łby nie pasują tak jak powinny. Myślę, że to biało-czerwone kółeczko to również efekt przeróbki sprytnie wpięte w mechanizm przy zestawie balansowym. Tarcza - jakaś malowanka nawet napisy nie zostały, również wskazówki takie see.. Oczywiście mogę się mylić..
-
Chyba generalnie jest tylko kilka podstawowych kształtów do podstawowych zastosowań np : 1. Do dźgania/przebijania (różne profile) 2. Do cięcia/krojenia (różne profile ) 3. Do oglądania (różne wzory zgodne z aktualną modą) No i oczywiście: 4. Kształt, wielkość ostrza i jego profil najbardziej odpowoedni dla nas przy wszelkich pracach i różnym zastosowaniu podręcznym.
-
idąc za ciosem kolejny z mojego cyklu "zepsutych" zegarów słonecznych Tym razem zegar tylko lekko późni. Wystarczy zatem regulacja mechanizmu 🙂 Takie wskazanie jest ok godz 18:15 Zegar z Sandomierza czas dzienny odmierza ..
-
Co jest miarą ciętości? czy to chodzi o promień wycinka półsfery powierzchni czołowej przedniej ścianki? Ja znam tylko jedną miarę ciętości. kto ma żmiję - teściową ten coś na ten temat wie...
-
Gdzie najlepiej kupić baterie itp.
zadra odpowiedział Geonel → na temat → Aukcje Allegro, eBay i inne
Jeśli kupujecie sami, to jakie macie preferencje dot producentów baterii "pastylkowych"? Ja jak kupiłem ostatnio zestaw, to wziąłem "maxella" bo to jedyna firma, która jakkolwiek mi się kojarzy a jakości i tak nie znam,.. -
Powinieneś dać mu wolny wybór. Nie boisz się, że ktoś podkabluje Cię za znęcanie się nad zwierzętami?
-
No to Ty piszesz o nożu "od święta"... Nóż na codzień - to ja mam CO DZIEŃ" przy sobie - naprawdę.
-
Mnie absolutnie nie zdziwisz. Stale skuwane "u nas" znane były już w Rzymie, świetnie wykonywali swoją robotę też wikińscy kowale produkując dziwery skuwane - było to wszystko całe wieki wcześniej, nim w Japonii nauczono się odlewać kęsy żelaza w dymarkach. To przede wszystkim brak dobrej rudy - niedostateczna ilość gatunkowej stali doprowadziły japończyków do tak wielkiego "pieszczenia się" z mieczami. Jeśli każdy kawałek nadającego się materiału jest cenniejszy od złota a zdobycie go jest niezmiernie trudne, to dorabia się odpowiednią ideologię do wyrobu a stworzenie czegoś dobrego z czegoś kiepskiego stawało się pożądane i otaczane czcią wręcz religijną.. Dlatego też (również u nas) przekazywano miecze z pokolenia na pokolenie, dawano im osobliwe nazwy, imiona i opowiadano historię o ilości przeciętych ostrzem wrogów. Aby dokonać "cudów" na polu walki trzeba mieć dobrą broń i właśnie ta dobra potrafiła przetrwać kilka bitew, czasem więcej i własnie ta dobra stal potrafiła z uderzenia spowodować pęknięcie/zniszczenie oręża przeciwnika (oręż być może z gorszego materiału) oraz wygranie pojedynku. W zasadzie to samuraj dopiero doprowadzony do ostateczności sięgał po miecz. Była to już raczej broń osobista do ostatecznej obrony.. Najpierw strzały, włócznie, naginaty i wszystko czym z daleka można sięgnąć wroga a gdy już nie było długiego, to w końcu przed "długimi" wroga broniono się mieczem. Doskonale było to pokazane w "ostatnim samuraju" gdzie pokazano jak chętnie sięgnięto po nowoczesną technikę aby unicestwić wroga który w starciu z zautomatyzowaną bronią palną nie miał najmniejszych szans. Oczywiście śmierć honorowa to śmierć z mieczem w ręku... Sowiński również "poetycznie" zginął w okopach Woli i z poematu Słowackiego wynikało, że bronił się szpadą od świtu do późnego wieczoru a tak naprawdę schorowanego starszego pana grupa moskali zażgała bagnetami w ułamku chwili i bez zbędnych ceregieli i poezji, czy tam wspaniałych pojedynków rodem z filmów "zorro".. Cholerka, nie chcę się rozpisywać, ale Ritter ruszyłeś właściwą nutę i mógłbym tu do rana siedzieć przy klawiaturze. Lepiej ten temat już zostawię i nie chcę do niego wracać nawet przy jakiejś różnicy zdań co do treści
-
Z Twojej niepełnej wypowiedzi, gdzie napisałeś "nóż 20cm" a nie "nóż z ostrzem ............cm" Ot - niedokładnie napisałeś, to ja sobie dołożyłem i wyszedł strasznie duży "komandos" którego dopiero teraz zakwestionowałeś, choć wcześniej czytałeś moje wpisy o tarnikach pilnikach i strasznie przeszkadzających w życiu półkilowych monstrach noszonych przy spodniach. Dobra - ja wyczerpałem całą moją inwencyjną chcę pomocy. już nie mam co napisać by Ci pomóc..
-
piszesz takie rzeczy i obstajesz, przy swoim, że niby sztylet z ostrzem 20cm gruby na 4mm w twardej pochwie spełnia kryteria "dyskretnego i niewidzialnego żeby nie wywołał niepotrzebnych emocji ? Ty chyba trollingiem się zajmujesz... Ja również tego nie pisałem.. zadałem Ci pytanie -grzecznie byłoby odpowiedzieć.. czy sztylet 20cm ma jakieś własności, które powodują że jest lepszy od "innego" noża?
-
na to zagadnienie musisz znaleźć odpowiedź w swoim wnętrzu... Szukaj głęboko. Albo inaczej. ja napisałem powody dla których nóż z jedną krawędzią tnącą wg mnie jest lepszy. Teraz Ty napisz, dlaczego uważasz, że ostrze z dwiema krawędziami ostrymi jest lepsze - jakie ma walory użytkowe prócz lepszej "przebijalności" i penetracji? Dlaczego uważasz, że sztylet jest praktyczniejszy od np Helle GT ?
-
I gdyby nie ciągła zmiana "sposobu na armię" mogłaby być jako wojsko zawodowe nieliczne ale dobrze uzbrojone jak również dobrze wyszkolone. Wystarczy zarządzać tematem w odpowiedni sposób, dbać o ludzi a nie stołki generalskie no i oczywiście realnie patrzeć na potrzeby sprzętowe. Ot i wszystko.
-
aby nóż był wygodny w użyciu i codziennych prostych pracach powinien mieć pojedyncze ostrze. Druga -tępa strona przydaje się, gdy musisz oprzeć tam palec lub całą dłoń aby praca była dokładniejsza lub wygodniejsza. Przydaje się również, gdybyś w jakiejś miejskiej dżungli chciał zbatonować kilka polan drewna na ognisko. Weź spróbuj nosić przez kilka dni przy pasku tarnik do drewna albo jakiś duży pilnik o masie między 300 a 400g - będziesz miał punkt wyjścia do decyzji na temat wielkości i ciężaru tego co chcesz kupić i mieć przy pasku. Tylko musiałbyś nosić to przy pasku przez całe dnie we wszystkich sytuacjach. Do pracy, do sklepu, do kibelka itd.. wiesz jak fajnie spadają rozpięte w kiblu spodnie obciążone czymś takim? jest suuuper i cała rodzina wie kto zajmuje WC.. Musisz poczuć ten dyskomfort, gdy siadając na krześle nóż zacznie się wgniatać w biodro albo kręgosłup, musisz też poczuć uderzenie,gdy zapomniwszy w końcu o nim rzucisz się zmęczony na kanapę i ON o sobie przypomni. Musisz mieć ten problem z zajęciem miejsca w samochodzie jako kierowca lub pasażer gdy siadając do auta masz takie żelazo przy pasku. Musisz zastanowić co z nim zrobić wchodząc do US lub budynku sądu i musisz wiedzieć, że mimo iż to nie jest zabronione, to nie jest mile widziane w oczach legitymujących Cię policjantów a formalnie zabronione we wszelkich sytuacjach użycia siły nawet gdy nie będziesz to używał w sytuacji gdy znajdziesz się w gronie kibiców lub podpitych chcących zaczepki przyjaciół. Tam co najmniej dostaniesz wpis w kartotekę a może być gorzej. Poza naszymi granicami wręcz podejrzenie o terroryzm i duża szansa na posiadówę i rozprawę przed sądem z góry skazaną na przegraną. Ja stałem kiedyś w kolejce do Luvr"u i zdałem sobie sprawę, że w kieszeni jak zawsze mam wiernego automatycznego i niewielkiego przyjaciela a na wejściu kontrola - prześwietlanie i bramki, a we Francji się nie cyrtolą zwłaszcza, że to napęd sprężynowy miało (prawnie zabronione) - poszedłbym siedzieć.. Wiesz jak mi się gorąco zrobiło? Co do profilu ostrza i kształtu to tylko kwestia wyobraźni i oczekiwań ktoś lubi tanto, ktoś spike, kto inny bowie... Tylko trzeba wziąść pod uwagę, że kawał gatunkowego surowca jest już drogi w samym zakupie a musi być jeszcze obrobiony przez fachowca. Nóż z dobrego materiału musi swoje kosztować. Dałem Ci radę jak kupić coś co Ci się podoba i w Twoim budżecie i wyjaśniłem dlaczego sztylet jest do innych zastosowań niż nóż jednostronny oraz napisałem jakie korzyści płyną z noża z pojedynczą krawędzią tnącą. Nawet podałem konkretny model noża (Full tang -sztylet który miałby szansę być użyty w cywilu ) a dodatkowo nie tak trudno wygoglać sobie wszelkie noże wz 92 albo wz 98 ale ja nie napiszę, że są to dobre noże bo na takie miano muszą reprezentować sobą więcej niż tylko wygląd bojowy i czarny lub kolor - chrom.. Myślę, że resztę musisz sobie już sam przemyśleć i wybrać zgodnie z własnymi oczekiwaniami i budżetem. Więcej po prostu napisać się nie da. Jest albo dobrze, albo tanio...
-
żeby złamać to trzeba trafić, ale nie przypominam sobie, żebym złamał czubek przy rzucaniu a nawet trafieniu w sęk. Częściej rękojeści się rozlatywały od wibracji, no i oczywiście były wygięcia, sklepanie krawędzi, szybka utrata ostrości..
