zadra
Użytkownik-
Liczba zawartości
1786 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez zadra
-
sam sobie odpowiadasz - nie tylko sprawić, żeby trafił ostrzem tam gdzie chcesz, ale również żeby się wbił tak jak chcesz przy rzucie techniką jaką sobie sam wybierzesz. To jest taka umiejętność trochę na pokaz i dla szpanu. Mi kiedyś dawało dużo frajdy, zwłaszcza, że radziłem sobie różnymi nożami, różnymi wielkościami z różnych odległości i kilkoma technikami jedna po drugiej. Nie sztuką już nawet trafić w drewnianą bramę szopki czy garażu ale sztuka w wybraną deskę albo nawet w wybrany sęk wybranej deski.. Zresztą podobnie miałem przy rzucaniu siekierą/toporem. frajda i już.. Bez wielkiego wnikania w sensowność i skuteczność takiego zastosowania.
-
Nie da się - jedno wyklucza drugie, bo albo jest ostry albo jest z gównolitu, ale w związku z tym ,że : Proponuję wrzucić wyszukiwanie na popularnym serwisie aukcyjnym, gdzie można wpisać odpowiednie zwroty typu "podwójne ostrze" albo "nóż 20cm" albo też "sztylet" czy coś, określić zakres cen - wartość wyszukiwanych przedmiotów i przeglądać oferty - może się jednak coś spodoba Nie trzeba wcale się doktoryzować w tych tematach, natomiast zadając pytanie w temacie stricte nożowym utworzonym po to, żeby dyskutować o nożach to nie wiem czego się spodziewałeś.. Mnie jednak zastanawia przeznaczenie. Jeśli chcesz to nosić przy pasku "na codzień", ma być fultang, zakładany gabaryt, zwłaszcza grubość, to ja sobie nie wyobrażam nauki rzucania takim nożem. On będzie ważył pewnie z 0,3kg - i żeby nie było, ja nie jestem słabowitym chuderlakiem, to wierz mi, że do nauki i treningu rzucania, to coś takiego - taki płaskownik się nie nadaje. Wpisz sobie w wyszukiwarkę "nóż osa" i choć to dość niewielki nóż, to do nauki wystarczy a prócz wielkości ma wszelkie atuty których oczekujesz (nawet parakord)
-
Nosz, z tymi podwodnymi, to faktycznie popłynąłem, ale w ferworze myśląc o kajakarstwie i olimpiadach itp... Myślę, że lepiej mieć caracale niż nie mieć nic i nawet nie chodzi o to, żeby lecieć nad cudze terytorium z rozbudowaną obroną przeciwlotniczą, ale choćby żeby szybko ewakuować ważną grupę ludzi lub taką gdzieś szybko podrzucić. Twierdzisz, że aktualnie jest wystarczająco dobrze w tym względzie i nie potrzebujemy "innej" dbałości o armię? Do głowy mi nie przyszło wykorzystywać czegokolwiek aby wrócić do roku 1610 i przejąć władzę w Moskwie - teraz nie byłoby to możliwe. Wracasz wciąż do tych szczepionek a ten temat już trochę nudny i oszczekany - zbyt wiele się tu nie zmieni.. może warto rozpocząć teorie spiskowe na inne tematy?
-
Twierdzenie, że raz w roku sama strzela jest przenośnią która właśnie ma uczulić obsługującego, żeby uważał na głupoty w stylu "weź no przytrzymaj za muszkie a ja poprawię jałowy skok spustu i o nic się nie martw, magazynek jest pusty, bo Marek wczoraj wziął na strzelnicę a on nigdy nic w magazynku nie zostawi, bo lubi sobie postrzelać". 1. nigdy po pijaku, albo nawet przy lampce wina 2. nigdy załadowane w domu przy dzieciach 3. nigdy załadowane w obce nawet znane ręce 4. nigdy nie kierujemy lufy w kierunku z którego ktoś może nadejść 5. nigdy nie kierujemy lufy w kierunku człowieka - nawet, gdy broń rozbrojona i bez iglicy a nie tylko pocisków i magazynków 6. nigdy... 7. nigdy.... Itd itp.. Zasady są strasznie proste..
-
Nie, Loco -no może inaczej, jeśli nawet to nie tylko za tym stoją.. Przecież od dłuższego czasu (jeszcze nikt nie myślał o covidzie) jak w amoku staramy się sami udowadniać, że kraj na wschodzie nam nie zagraża. Gdybyśmy się go obawiali, to nie zrywalibyśmy umowy na caracale tracąc jednocześnie bardzo zaawansowane w projekcie (może już budowie) 2 francuzkie łodzie podwodne. Wszak nie są nam potrzebne - mamy swoje 3jednostki.. tylko, że 2 z nich wycofano już z użytku a 3-a odbudowywana (chyba ze 4-y lata) po pożarze przywrócona do służby aż prosi się o wymianę lub chociaż wsparcie czymś nowocześniejszym - noż przecież mamy nowocześniejsze - takie "nowe hamerykanskie" fregaty - niestety tylko w planach tak samo jak "miecznik" "czapla" czy "płomykówka". Nic to nie szkodzi, wszak ktoś kiedyś zapowiadał, że w naszej armii będziemy mieć nasze własne, polskie śmigłowce z Mielca - z tego co wiem są aż 4-yszt... (pomijam fakt czy Sikorski - twórca smigłowców mieszkał i działał dla Polski, czy USA i do kogo należy produkcja w naszych własnych fabrykach śmigłowców..) Z podobnych powodów "raki" dopiero raczkują w armii, "patrioty" kto wie kiedy - oczywiście są zapowiedzi, że w tym roku elementy(jakieś) systemu już będziemy mieli, więc o zaplecze socjalne, stoły i lodówki dla personelu już się nie martwię - bardziej o zestawy bojowe i realną możliwość ich użycia, ale przecież ich nie potrzebujemy, bo mamy świetne samoloty F-16 od 2006r podobno aż 48szt(za kwotę mielibyśmy gripenów aż by nam się z wiader wysypywały jak grzyby), choć wiele z nich podobnie jak migi 21 być może nie lata i mogłoby mieć z lotem problemy. Mamy super samoloty i planujemy nawet mieć dla nich nowoczesne pociski bo przecież niedługo (chyba??) będziemy mieli f35.. Nowe f35 najprawdopodobniej będą współpracowały na nowoczesnym polu walki z najlepszymi abramsami, które też "niedługo" będziemy mieli (do tego czasu T72 i kilka Twardych musi wystarczyć - po co je unowocześniać/ mamy nowoczesne leopady)... Wg NIK w okresie 2017 - 2019 (dwa lata, ale może przedział lat pomyliłem) polski żołnierz "limiowy" nie wystrzelił ani jednego pocisku karabinowego, a większość funduszy przeszła armi koło nosa na rzecz terytorialsów (jakby ktoś nie wiedział, to takie oddziały coś jakby wspierane rządowo grupy ASG zgrupowane i szkolone bardziej po wojskowemu, bo to przecież już prawie armia zawodowa..) Brak jest wsparcia dla PGZ ze strony rządu, natomiast wszystkie kroki idą w kierunku jej zniszczenia w imię zasady, że dobre nasze, ale lepsiejsze cudze i na papierze. Uważam, że to jedna z nielicznych niszy która bezwzględnie powinna być przez państwo wspierana i zadbana. Nie kopalnie, stocznie LOTy czy KGHM'y ale właśnie własna zbrojeniówka powinna być dostawcą i gwarantem ciągłości dostaw dla armi kraju. Własna a nie obca mająca swoje siedziby za oceanem. W imię czego te miliardy $$ lecą za ocean? Popatrzcie jak sobie radzą Czesi, Niemce, Szweycary i Francuzy a nawet Rassija .. Czyżbysmy tylko my nie dbali o własne zaplecze? Mamy chęć produkować i sprzedawać Grot'y dla każdego kto zapłaci; gdybyśmy część wydawanej obcym producentom kwoty przekazali na testy i unowocześnienie piorunów i gromów (które przecież same w sobie nawet teraz dobrze sobie radzą) to po dekadzie mielibyśmy świetnie własne zestawy i nasr...libyśmy na zaoceaniczne rakiety które mogą do nas nawet jeszcze nie trafić, bo decyzje polityczne są czasami zaskakujące... To tylko ułamek żółci, która we mnie się burzy gdy pomyślę o rozbrajaniu Polski i naszej naiwnej bezbronności. Jesteśmy chyba w gorszej sytuacji teraz, niż w '39 - wtedy mieliśmy jeszcze "mężne serce" ochotę do walki i trochę dosyć nowoczesnego sprzętu bojowego oraz naród, który wierzył w siłę kraju i siłę rządu. Gdyby IIWŚ wybuchła 5lat później to może byśmy się z zachodu wybronili zanim zagoniono by nas nad Bzurę.. Nie jestem zdania, że TERAZ wschodni sąsiad miesza - jestem zdania, że byliśmy obezwładniani i powoli rozbrajani od wielu lat decyzjami politycznymi tych, co wciąż wierzą, że można było bezpiecznie wylądować we mgle na zapuszczonym niesprawdzonym lotnisku.. Jaką teorię spiskową można napisać przyglądając się takim działaniom? Kto komu z ręki je i dlaczego ta ręka z obrokiem w Akermańskich Stepach ma oparty łokieć? Dosyć tych bzdur już napisałem.. Otwieram kolejne piwo - ciemne piwo browaru Fortuna..
-
to jest uzasadnienie wysokości dawno ustalonej ceny 😉 Żartowałem sobie. wiadomo jak to jest...
-
zanim nauczy się rzucać nożem to się już stary zrobi... nawet z zakupem problem, bo sam nie wie co musi kupić. bez urazy , synu... 😉
-
Po prostu papierosy mentolowe lepiej smakują i chętniej się po nie sięga. Ja słodzę herbatę - to również forma uzależnienia. bez cukru nie piłbym tyle herbaty..
-
jak to jest nadbudowa 2614, to absolutnie nie ma się czego bać. Ten przerzutnik koła daty to tak naprawdę dość prosty "pikuś" zwłaszcza w porównaniu z mechanizmami sławy ze zmianą daty gdzie te pipsztyki trzeba mocować siłą woli przed skręceniem... przytrzymaj tylko centralne kółko- dekielek po odkręceniu tych wspomnianych 3 śrubełek i podnoś delikatnie , to zdążysz jeszcze zdjęcia porobić zapadce i rozpierakowi (ciekawe jak się to nazywa) - niech to będzie "zespół przerzutnika daty".. To piękny w swojej prostocie mechanizm
-
Radzieckie Damy, damki i zegarki biżuteryjne
zadra odpowiedział Gregorian → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
hmm. Pewnie skończy się na jakimś nieruskim seikaczu. Szkoda, bo sympatyczne są te damskie zarie - mam kilka i każda piękna. -
Radzieckie Damy, damki i zegarki biżuteryjne
zadra odpowiedział Gregorian → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Tak myślałem, nawet już też znalazłem w necie ref 2009b. Szkoda bo za cenę flaszeczki w marzeniach otarłem się o rosyjski automat. Czy są jakieś automaty rosyjskie które są w małych plaskich kopertach - takie dla dziecka ? -
Radzieckie Damy, damki i zegarki biżuteryjne
zadra odpowiedział Gregorian → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
skoro to temat o damkach, to troszkę go pobudzę i zapytam o "zarię". Wpadła mi w oko mała zaryjka. Sprzedawca twierdzi, że "awtomat" jednak podczas oglądania nie pozwolił otworzyć koperty. próbowałem pobudzić werk machając kilkanaście razy zegarkiem, ale sekundnik za każdym razem po kilku przeskokach zatrzymywał się bezsilnie.. Świadomie nie kręciłem koronką, bo pewnie bym nakręcił i by werk zaskoczył.. Pytanie jest takie: czy werk 21"kamienja" jest werkiem manualnym, czy wiatrem pędzonym? W mojej ocenie jest to manual- nie dał się pobudzić machaniem, nic w środku nie bujało i nie szeleściło a dodatkowo koperta dość płytka i płaski dekielek. Co za licho może tam siedzieć? Córci bym za wyniki w nauce brał, ale tylko pod warunkiem, że faktycznie werk automatyczny. Posmatrijtie pażałsta.. -
i doszliśmy do odpowiedniej konkluzji 😉
-
zależy od zastosowania. Niva np to też beznadziejny wóz do miasta ale w terenie trudno o lepszego w takim samym budżecie (nic innego nowego to chyba nawet za tyle nie kupisz) a porównując do tych kupionych w budżecie ale używanych terenówek to łada nieżle się broni.. Nie gań UAZA jeśli nie jeździłeś .
-
ja tu jakiś spisek czuję..
-
Z góry przepraszam, że personalnie - jesli ktos się przez to czuje urażony, to zedytuję i usunę (lub dodam ) to co trzeba, ale mimo iż nie jestem Waszym wrogiem koledzy, to piszę tak jak postrzegam z treści wypowiedzi. Również może kogoś pominąlem - jeśli tak, to proszę o reprymendę i poprawię .
-
Bugs, Cordi, Adi... W Waszych wypowiedziach bardzo razi mnie to, że traktujecie osoby zdrowe równożędnie z chorymi. To nie jest tak jak piszecie. Napiszcie proszę również, że zaszczepiony (nieskutecznie) człowiek również jest dla Was zagrożeniem gdy jako chory trafi do szpitala- jest to wielce prawdopodobne gdyż jak sami zauważcie "skuteczność" systematycznie spada.. Osoba zdrowa nie jest dla Was groźna, to Wy bardziej zagrażacie zdrowym. Czy zaszczepiona staruszka która złamie nogę i trafi na łóżko szpitalne też jest Waszym wrogiem, czy w związku ze szczepieniem jest dla Was sprzymierzeńcem, bo nikt niezaszczepiony na zajęte przez Nią miejsce już nie trafi? Promujecie podziały społeczne na bardziej niebieskich i mniej niebieskich, czy też zaszczepionych i nie.. Za chwilę będzie batalia między Tymi zaszczepionym tylko 2razy którzy nie zgłoszą się po 3-ą dawkę a tymi, którzy tę i kolejne dawki wezmą. Ta spirala będzie się nakręcać w nieskończoność i w TYM właśnie ja dostrzegam niebezpieczeństwo. Ktoś ma interes w podziałach społecznych, ktoś właśnie robi o tym sprawozdanie albo będzie za chwilę bronił pracę dyplomową z socjologii tłumu.. Takie doświadczenie ( nie medyczne ) na społeczeństwach całego świata. Idąc taką ścieżką dojdziemy do wniosku, że pieszy jest potencjalnym wrogiem rowerzysty, natomiast obydwoje są wrogami kierowcy samochodu bo potencjalnie mogą wtarabanić się pod koła. Co z tego, że zrobią to na pasach albo ścieżce rowerowej przecinającej pas ruchu auta? Są potencjalnym zagrożeniem.. Czy zatem aby uniknąć takich zagrożeń należy ich wyeliminować? Nie tylko tych szalonych, na prochach albo alkoholu albo złośliwców w słuchawkach jadących środkiem pasa, ale WSZYSTKICH potencjalnych łącznie ze spokojnym rowerzystami, małymi dziećmi, staruszkami co ledwie ciągną nogami po pasach na przejściu? Taką retorykę właśnie w moich oczach wprowadzacie. Jak zdrowy człowiek może być zagrożeniem dla zaszczepionego pobratymcy? Piszecie o szczepionkach z taką pewnością, że są skuteczne a jednocześnie sugerujecie, że miejsce w szpitalach należy się właśnie zaszczepionym.. Tak jakbyście podświadomie wiedzieli, że do szpitala mimo szczepień też traficie.. To po co to wszystko? cała ta nagonka, to przygadywanie, skoro tak zaszczepiony jak i nieszczepiony spotka się na oddziale? Wszyscy w Polsce mamy powszechny dostęp do służby zdrowia. Nawet Ci, którzy nie pracują i nie oddają środków z pensji. 90% niezaszczepionych również te środki przekazują . Tu nie może być podziału na niebieskich bardziej i mniej ..
-
Szkła od 0,7 do 1,2 mm
zadra odpowiedział Kieszonkowe → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
😩😩😩 znowu nic nie wygrałem.. buuuubuuuuułuuu.... -
Jak tak możesz o aktualnej władzy oraz kolegach z forum'a pisać.. Wstydź się!! Słuchać to jedno a uwierzyć to coś innego..
-
Ja do rzucania nigdy nie potrzebowałem szpecjalnego noza. Rzucałem tym co miałem przy sobie. Co do rzucania nożem z obustronnym ostrzem, to proponuję się jeszce raz zastanowić.. niektóre chwyty przy rzucaniu wręcz prawie wymagają aby wykonać pchnięcie ostrza za tępą krawędź aby wymusić prawidłową rotację. Oczywiście, można i obustronnym rzucać, ale łatwiej jeśli jego ostrza nie golą łonowców, bo łatwo się wówczas samemu na dłoni oskalpować. Jestem zwolennikiem sztyletów - są piękne, eleganckie, takie estetyczne, tylko że całkowicie niepraktyczne. Mają tylko jedno właściwie zastosowanie i na pewno nie jest to zastosowanie niemilitarne.. kupiłbym kuchennego gerlacha z kutej stali i przerobił dla własnego upodobania. Miałbym niepowtarzalny nóż do zastosowań rekreacyjnych. Ten z podanego linka wręcz odrzuca wyglądem. Nie spodziewaj się dobrej stali..
-
Szkła od 0,7 do 1,2 mm
zadra odpowiedział Kieszonkowe → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
Co wygrałem? 😁 -
Rozbieranie i składanie mechanizmów
zadra odpowiedział temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
Czuję się podpuszczany.. Poczym mi piwo.. -
Tu się nie zgodzę. Wielokrotnie taki właśnie był przekaz władzy w mediach. Nie chce mi się szukać teraz konkretnych wypowiedzi CZOŁOWYCH polityków (zresztą usłyszałbym, że to fake, albo zmanipulowane nagrania - choćby były w całości nagrane z TVP 1/2), ale od początku gdy zaczęło się szczepienie tak motywowane była potrzeba szczepień. Dodatkowo wspomnę, że informacje były podane w taki mniej więcej sposób, że "zaszczepieni nie będą chorować; jeśli jednak ktoś zachoruje, to przejdzie chorobę łagodniej niż niezaszczepiony". Dopiero od ukazania się "odsłony delta" retoryka zaczęła się zmieniać i uzyskała postać taką jaką przytoczyłeś kol Bugs.. Spodziewam się, że wraz ze spadającą odpornością zaszczepionych kolejny raz odwróci się kota ogonem i usłyszymy, że te 2 pierwsze dawki, to początek cyklicznych szczepień zmierzających do systemowego zmniejszenia uciążliwości covid'a którego i tak trzeba przejść, bo nie sposób się przed nim uchronić. Ot grypa 2001 wieku, jak wszystkie poprzednie grypy..
-
W takim razie jak mają się te informacje do faktu, że wariant delta jest niebezpieczny również dla zaszczepionych a wariant kolejny jest jeszcze bardziej zaraźliwy? Skoro wszyscy wyszczepieni mogą zarazić się wariantem delta a jeszcze bardziej lambda, to jak interpretować wyniki? Rozumiem, że szansa na śmierć w wyniku zarażenia spada wraz z przyjęciem szczepionki, ale szczepienie się na samo zarażenie i roznoszenie choroby raczej nie ma wpływu. Ot, zaszczepiony 2x dawkami a czasami 3x również będzie narażony na zachorowanie choć być może w mniejszym stopniu na powikłania i śmierć w wyniku covid'a oraz oczywiście będzie nosicielem wirusa i będzie niebezpieczny dla otoczenia a najbardziej dla niezaszczepionych..
-
Ta piękna i prosta technika samochodowa chyli się ku upadkowi..
