dawniej hartowanie robiło się to "na kolor" ale ważne też było nawęglenie, a dalej to i odpuszczenie aby naprężenia zlikwidować w materiale (tu nie ma dużych sił, więc myślę, że i bez odpuszczania klucz dałby radę)
Tak czy inaczej należy popróbować i potestować bo różna stal inaczej się uzdatnia - od tego należałoby zacząć, czyli od stali o wiadomych własnościach, bo nie wszystko jesteś w stanie zahartować.