Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

zadra

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1793
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez zadra

  1. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    zastosowałem raz testowo na polerowanej ręcznie płycie metrona. Nie było matowo ale płyta od tego czasu schowana głęboko w kartonie na dnie szafy i na razie nie sprawdzana. balistol/brunox również podobnie jak Ty ale w mniejszych kalibrach. nie palcowało się, ale wszystko zależy od ilości środka. ja robiłem oszczędnie i wycierałem suchą szmatką. Film ochronny pozostawał, bo wiele lat i rudej nie widać.. cx80 na ciepło? jaka metoda? grzałaś cx80, czy raczej mosiądz? no i dlaczego na ciepło.. 🤔
  2. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    zastosuj w pełni odwracalne metody. masz świetną okazję - chyba lepszą niż ja aby testować. Zegarek ma 4-y ścianki zewn. nie licząc wierzchniej i spodniej. na jedną zastosuj sposób z woskiem pszczelim, na drugiej wosk samochodowy, na trzeciej np olej brunox/balistol lub choćby oliwkę maszynową a 4-ą pozostaw jako wzorcową bez żadnych pokryć wierzchnich. Po krótkim czasie Ty nam podpowiesz która metoda dała najbardziej trwały efekt porównując do tego w jaki sposób będzie "zachodziła" strona wzorcowa - bez pokrycia. Na efekty z mojej strony będziesz musiał poczekać, a dodatkowo nie będę miał wzorca do którego można odnieść po czasie wszelkie zmiany zabarwienia lub zmatowienia . Yodek - wyszło super. Jaki będzie finał? gdzie zawiesisz zegarek? W remizie OSP ?
  3. w każdej strzelaninie, tylko kilka ofiar zbyt późno..
  4. ja nie znam takich kolesi. muszę bazować na swojej wiedzy, doświadczeniu i przygotowaniu. Radzę sobie, ale w spotkaniu z "pastowanym" uzbrojonym przeciwnikiem nie miałbym większych szans niż studenci na wyspie Utoya.. Na filmie pokazano świetnie wyszkolonych i niejednokrotnie sprawdzonych w walce zawodników. Ciekawi mnie jak wyglądałby efekt "po" gdyby po dwu stronach barykady spotkały się identycznie wyszkolone i uzbrojone drużyny.. Wszelkie działania wojskowe i AT polegają na zgrupowanym, druzgoczącym ataku przeważającymi siłami lepiej przygotowanych i uzbrojonych oddziałów na jednostki mniej doświadczone, słabiej uzbrojone i nieprzygotowane w 100% do odparcia ataku. Gdy źle przeprowadzi się wywiad i wyśle niedlodpowiednio przygotowany oddział często dochodzi do sromotnej porażki dumnych SWAT czy innych AT.. dlatego od razu przy pierwszym podejściu do uzyskiwania pozwolenia na broń powinno się wystąpić o umożliwienie zakupu jak największej ilości jednostek broni. Raz wystawiona promesa(na zapas) pozwala uniknąć ponownego badania a jednocześnie nie obliguje do natychmiastowego nabycia jednostki broni.
  5. Kolejny raz wyskakujemy poza ramy dyskusji. Idąc tym tropem, jeśli zrównoważonemu posiadaczowi broni "odbije" co można opisać jako krótkotrwałą niepoczytalność, to co można powiedzieć o ludziach, którzy w pełni świadomie planując zbrodnię nabywają broń automatycznie poza legalną drogą? Co można powiedzieć o tych, którzy są zrównoważeni psychicznie, w pełni poczytalni przez wzgląd na swoją wiarę i przekonania dokonują zbrodni korzystając z nielegalnej broni palnej? Dodatkowo zapytać można, czy postrzegamy społeczeństwo jako poczytalne (nie udowodniono niepoczytalności) czy postrzegamy społeczeństwo jako niepoczytalne i nieprzewidywalne. Czy względem prawa już na samym początku drogi jesteśmy niegodni posiadania broni ze względu na (prawdopodobną) niepoczytalność a poczytalność i pełnię praw a także dowody tej poczytalności musimy przedstawić w drodze legalizacji i zdobywania pozwolenia na broń? Jak to w Państwie Prawa? Czy jestem winny dopóki nie udowodnię swojej niewinności, czy może jestem niewinny do czasu aż udowodni mi się winę? Zdarzenia ostatnich lat trochę odwróciło ten sposób postrzegania społeczeństwa i pojedyncze jednostki "stają się" winne, z zarzutami odsiadują wyroki i dopiero udowodnienie niewinności lub częściej totalny brak podstaw prawnych do zatrzymania powoduje, że wychodzą na wolność.. To ostatnio bardzo częsty schemat wykorzystywany jednostronnie do prowadzenia wojny politycznej. Zatem, czy jeśli nie ma podstaw aby uznać mnie za niezrównoważonego (brak wybryków, wpisów w kartotekę, uznania winnym w jakiejś sprawie przeciw zdrowiu czy mieniu innego człowieka lub państwa) to należy blokować mi dostęp do broni? Często do zbrodni dochodzi "w afekcie" a narzędziem zazwyczaj zostają nóż KUCHENNY siekiera, młotek, a w ostatnio głośnej sprawie kij (zaatakowany 10-o latek zmarł, syn atakującego mocno oberwał, a matka 10-o latka trafiła na ojom) Trochę nie rozumiem tego kontekstu związanego z kijem do krykieta. Oczywiście, nikt nie zabroni posiadania kija do krykieta ale legalne zakupienie i posiadania broni palnej w GB nie jest chyba równie łatwe co zakupienie sprzętu sportowego.. spojrzawszy wstecz trochę bardziej na wschód można dojrzeć pewną wyspę - Okinawa. Tam w pewnym okresie również zabroniono posiadania popularnej broni, natomiast miejscowi aby się bronić wymyślili broń zastępczą. W naszej szerokości geograficznej taką zastępczą bronią były kosy postawione na sztorc, grabie, motyki i siekiery. Nade wszystko jednak bronią nie do opanowania był upór i dążenie do wspólnego celu. Gdybyśmy zatem jako społeczeństwo umieli sobie wyznaczyć wspólny cel, podporządkowali się i zjednoczyli w drodze do tego celu, to nikomu by ułatwienie do posiadania broni nie przeszkadzało. W obecnej sytuacji (nie różni się ona od sytuacji w Polsce 500...400 lat temu) każdy możnowaładca wyznacza swój własny cel i zwalcza przeciwników wszelkimi dostępnymi metodami. W tym kontekście posiadanie broni nie może być mile widziane..
  6. Bywa, że i dwa razy. Pierwszy błąd popełnia przed ołtarzem...
  7. nie wiem, ale tarcza mi nie wygląda obiecująco. jeśli jest choć cień wątpliwości, to w zasadzie nie ma wątpliwości...
  8. Tutaj taka historia. jutro zakończenie aukcji na alle...o. zerknąłem w oferty cenowe, popatrzcie na dwie pierwsze (najwyższe) oferty. Kto w TAKIM przypadku wygrałby aukcję, gdyby zakończyła się jak na zdjęciu poniżej?
  9. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    Tzn, polerujesz a po polerowaniu pokrywasz olejem lub woskiem?
  10. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    Obawiam się, że tak. NIemniej muszę przyznać, że jako-takiego "lakieru" nie znalazłem. Tzn, nic się nie łuszczyło, nic nie schodziło płatami, nic nie matowiało.. Jeśli powierzchnia była w jakikolwiek wcześniej sposób chroniona, to raczej chemicznie lub przygotowana elektrochemicznie. W związku z tym,że zacieków nie ruszała drobna chemia kuchenna, ani mydło, ani inne płyny myjące a nawet silniejsze środki do pielęgnacji min kuchenek i piekarników, dodatkowo żadnego pozytywnego wpływu nie było również po zastosowaniu rozcienczonego octu lub kwasku cytrynowego.. Barbarzyńsko wyciągnąłem z szuflady mleczko ścierne - rodzaj pasty polerskiej w formie mleczka i po kontroli patyczkiem higienicznym (w zasadzie całe wnętrze tarczy jechałem patyczkiem) widząc,że są efekty dokończyłem miękką szmatką ręcznie wcierając.. Zastanawiałem się, czy nie wstawić tej tarczy na kilka godzin do delikatnego kwaśnego roztworu, albo choćby samej wody demineralizowanej (bałbym się nafty, benzyny i spirytusu ze względu na możliwość rozpuszczenia malowanego ringu na obwodzie cyferblatu). Dziś wstępnie bezpośrednio po czyszczeniu pokryłem minimalną warstwą oleju maszynowego, chociaż to tak na czuja - żeby nie dopuścić powietrza do powierzchni. Docelowo pokryję polerowane miejsca woskiem samochodowym. Powinien zdać egzamin, a w związku z małym prawdopodobieństwem wystawiania zegarka na warunki zewnętrze, bez deszczu, wilgoci, zmian temperatury warstwa wosku powinna dość długo zachować swoje ochronne właściwości. Jeśli macie jakieś sugestie i domowe sposoby aby ratować tarczę to podpowiadajcie - raczej nie będę szukał specjalnych specyfików i robił zakupy o wyższej wartości niż zegarek ale zastanawiałem się np nad zastosowaniem mocno rozcienczonej alkoholem kalafonii albo czegoś podobnego.
  11. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    troszkę popracowałem wybrawszy barbarzyńskie metody i pozbyłem się syfa..
  12. być może, być może.. Ostatni raz oglądałem chyba ze 20lat temu.. Jak widzicie, pamięć selektywna działa...
  13. Dla mnie fikcja. Nie znam się na amunicji specjalnej wykorzystującej rtęć w taki sposób jak w filmie. Zmiana punktu ciężkości, czy też środka masy w pocisku przy pomocy rtęci dla mnie jest nie do pomyślenia. Może chodzi tu o fakt, że pocisk po trafieniu fragmentuje a otwarty płaszcz pozwala "wylać się " rtęci ze środka i w specyficzny sposób wypełnić objętość trafionego celu.. Dla mnie fikcja, ponieważ bez osobistych testów nie uwierzyłbym w celność, pocisku w którego wnętrzu znajduje się płynny element. To nie był strzał z 15m, a broń również nie snajperska, choć specjalna. Przypominam sobie, że strzelał chyba z parasolki...(myślę o filmie z lat 70-tych o próbie zamachu na gen. de Gaulle'a) natomiast w filmie z Willisem była wykorzystana jak najbardziej normalna amunicja dla karabinu Browning M2HB 50 BMG, choć reżyser podpowiada działko ZSU 33 (lub zsu23) i kaliber 14,5mm, aczkolwiek była to totalna fikcja reżyserska. Może Szakala stać było na zamówienie dla siebie wyprodukowania jednostkowej sztuki broni dla własnych celów.. Żeby nie było OT. jestem przeciwny legalnej sprzedaży tego typu broni osobom prywatnym w Polsce i dodatkowo Szakal nie przejmował się legalizacją zakupu a broń nabył nielegalnie, omijając prawo - czyli to o czym my tu piszemy. Nasz wróg czyli bandyta, terrorysta czy złodziejaszek którzy działają wbrew prawu zdobywają broń palną z pominięciem legalności oraz prawa do posiadania broni. Nie przejmują się tym, że mogą odpowiedzieć za jej posiadanie bo potrzebują ją aby wykonywać swój zawód wyuczony - bandytkę, złodziejkę itp. Jak mogą bronić się uczciwi ludzie działający w świetle prawa którzy dostępu do broni nie mają, lub mają ten dostęp totalnie utrudniony?
  14. Myślę, że byłaby szansa już na 0,45" przy dalekim dystansie i kuli z miękkiego ołowiu i tępołukowym lub specjalnie przygotowanym.
  15. zadra

    Nasze Budziki

    widać na zdjęciach, prawy gwint lewego pokręcotka, prawy gwint centralnej śrubki (nakręcona nakrętka - trudno mieć pewność) oraz lewy gwint prawego pokręcotka.. Trudno mi ze zdjęcia odczytać.. suwmiarka nie łapie ekranu.. 3mm???
  16. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    Kol Kieszonkowe w jednym ze swoich jak zwykle treściwych opisach prac zamieścił cenną informację dot dentystycznych materiałów. Wg tegoż opisu porcelany dentystyczne są (pomimo koloru) dość transparentne, żeby po zastosowaniu wydobyć w miarę naturalny kolor naprawianego uzębienia i uzyskać efekt "uśrednienia" barw w galanterii uśmiechu.. Ja spróbowałbym poszukać czegoś w specjalistycznym sklepie dla artystów, może jakieś glinki lub inna ceramika ale zdałbym się tu na opinię sprzedawcy który zapewne ma duże doświadczenie w doradzaniu. Większe, niż pracownicy empiku...
  17. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    ja kupiłem "lidlówę" za 70dych (chyba) i z ogromną pojemnością 0,7l z jednym przetwornikiem i mocą 50W.. kupiłem dla testów, bo plan był na 6-o krotnie droższą o objętości ponad 2,5l. Na razie zmyłem kilka drobnych elementów - zmieszczę małego mechanicznego i musi mi wystarczyć, bo w moim przypadku ważna jest możliwość przechowywania. Większy klamot- większy problem.. Z rozsądku jeszcze należy rozpatrzyć to ile razy będzie używane to urządzenie. Jeśli ja raz w roku zrobię mechanizm kominkowego, to mogę go wyczyścić pędzelkiem w misce. jeśli dodatkowo większość to "cebule" albo naręczne, to dla mycia pojedynczego poliota zalewać 30l płynu, lub nawet wody, to trochę przesada (Tak, wiem, że nie trzeba do pełna..) Przy zakupie dużej myjki należałoby się zatem uzbroić również w jakieś małe urządzenie do mniejszych zastosowań..
  18. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    nie przypominam sobie. Kiedyś chyba twardość tak ale nie pamiętam teraz ile miała st.niemieckich. Bardzo mądre słowa i przepełnione treścią niestety nie jestem w stanie pojąć nawet jej połowy. Z chemii to ja raczej doooopa byłem, i dodatkowo strasznie dawno.. Tak tylko odpowiem, że cała tarcza miała kontakt z wodą, nie tylko ta część na której powstał zaciek. Gdyby zatem miały powstać jakieś procesy chemiczne nawet wtórne, po czasie, to cała tarcza bylaby biała.. ocet w B.dużym rozcienczeniu nawet nie zmienił odcienia na odbarwieniu. bawię się dalej, stosując coraz poważniejsze metody..
  19. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    w takim razie tym bardziej będę opisywał moje poczynania. dziś brakło czasu na jakiekolwiek zabawy.
  20. Od razu zapytam o Wasze opinie i spostrzeżenia na temat tego punktu zegarmistrzowskiego.
  21. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    niestety tarcza jest oporna.. Mycie wodą z mydłem (Tym razem w płynie) nie daje żadnego rezultatu. Nawet dodana do mieszanki odrobina kwasku cytrynowego nie zmieniła sytuacji. Wezmę pod uwagę użycie delikatnych środków przeciw kamieniowych.. Na początek chyba rozcienczony ocet, a dalej zobaczę po efektach. spróbuję od wewnętrznej strony tarczy - bliżej środka jest "goły metal" - nie powinno zbyt wiele zaszkodzić..
  22. gdzie nie spojrzysz, chcą Cię orżnąć...
  23. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    Całe "czyszczenie" było bardzo krótkie.. Świadomie nie stosowałem żadnej innej chemii, a mydło ma na forum dobre noty.. Najpierw przetarłem całą tarczę patyczkiem higienicznym i kilkukrotnie spłukałem wodą z kranu. Nie miałem pod ręką wody demineralizowanej, więc chcąc spłukać resztki wody "kranówy" polałem tarczę dwukrotnie wodą wprost z czajnika(przegotowana powinna mieć mniej związków Ca). Woda była dość ciepła - może to stało się powodem zacieków? Całe mycie wraz z płukaniem z czajnika trwało do 5min, plamy powstały bezpośrednio po czajniku - ciepła woda spłynęła, to co zostało na tarczy pojawiło się bezpośrednio po odparowaniu resztek wilgoci w ciągu minuty od polania z czajnika. Również skłaniam się ku temu, że może być to kamień, zastanawiam się jak się go pozbyć, aby nie pogorszyć sytuacji. Ocet wykluczam, ale może słaby roztwór kwasku cytrynowego na waciku? Próbowałem lekko korygować ponownie mydłem, bez dużego tarcia. Coś tam idzie, ale bez rewelacji (lekko poprawiłem zmatowiały kawałeczek ringu przy cyfrach).. Tarcza ma dość grubą warstwę oryginalnego lakieru, ale ringi i liczby są błyszczące, być może pokrywane niklem, lub po prostu polerowane przed malowaniem - nie wiem, nie znam się na technologii tworzenia tarcz.
  24. kopertę otworzyć, to nie powinien być problem (przy zarii), natomiast co do specjalisty zegarmistrza w Poznaniu, to nie wiem kogo polecić w Poznaniu, bo sam już kilku zegarmistrzów osobiście omijam... właśnie przeglądając forum natrafiłem w innym temacie na polecanego, ale sam osobiście nie znam, nie bywałem itd.. "Jak w Poznaniu to Janusz Bilicki na Sienkiewicza, na pewno wykona pełen serwis wraz z kosmetyką szkiełka i koperty" Temat dotyczył starego chrono na landeronie 48 - dużo większa komplikaja niż sekundnik w Zarii, więc tym bardziej powinien dać radę..
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.