zadra
Użytkownik-
Liczba zawartości
1781 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez zadra
-
ja ostatnio mam słaby czas. Nic mi się nie podoba z oferowanych na naszym rynku. Najpewniej napatrzyłem się TUTAJ na wasze znaleziska i nie widzę konkurencji, albo ceny tak podskoczyły.. Wy TU super zegarki pokazujecie.. 👌
-
Tissot le locle niedokładne wskazania
zadra odpowiedział Ferencz89 → na temat → KĄCIK ZEGARMISTRZOWSKI
o toto właśnie. Jesli juz, to oddaj na gwarancji, bo inaczej ją stracisz. Masz 2 lata na skorzystanie z prawa do rękojmi - gdyby była jakaś wada ukryta to nawet w 24 miesiącu możesz zgłaszać i powinni rozpatrzeć Twój wniosek. Zastanów się i podejmij decyzję. jeśli sam sobie rozbierzesz tracąc gwarancję, to będziesz musiał żyć ze świadomością, że w środku było już grzebane... a fujj 😝 -
Łot cholerka... muszę uważać, bo i mnie nie ominie kuku.. Jak na razie w robocie kilka razy kostucha czubkiem kosy po żebrach postraszyła i czarne paznokcie od młota również schodziły, ale jedyny zegar który mnie o mało co nie zabił, to taki mały był,, z poszarpanym włosem... szlak mnie trafiał już w 4-ą noc czesania włosa...
-
Tissot le locle niedokładne wskazania
zadra odpowiedział Ferencz89 → na temat → KĄCIK ZEGARMISTRZOWSKI
wydaje mi się, że decyzja należy do Ciebie. sklep może sugerować ale Ty otrzymałeś "popsuty" towar.. Doczytaj trochę w necie, bo ja tylko raz miałem sytuację (nie zegarkową) gdy wadliwy towar został w sklepie zapakowany i wysłany . Po prostu napisałem maila z odpowiednim żądaniem rekompensaty za wadliwy towar opisując jego wady + zdjęcja w ramach rękojmi i czekałem na decyzję zwrotną. No i korzystałem z udostępnionej platformy na stronie sklepu na której mogłem wybrać opcję rękojmia czy gwarancja.. -
Tissot le locle niedokładne wskazania
zadra odpowiedział Ferencz89 → na temat → KĄCIK ZEGARMISTRZOWSKI
jeśli to nowy nabytek, jesteś właścicielem i masz dokumenty zakupu, to ja bym zwrócił do sklepu. Jakkolwiek to nie wygląda, to tak nie powinno być... Prosiłbym o wymianę na egzemplaż pozbawiony wad fabrycznych i pełnowartościowy. Masz na to 2-uetnją rękojmię. Zegarek powinien wskazywać prawidłowo godziny, może się trochę spieszyć, spóźnić ale o 4-ej to ja chciałbym widzieć godzinę 4-ą a nie "prawie" albo trochę "po" a tak wynika z opisu problemu.. Tyle to potrafią zegarki 10x tańsze albo zegarki z 50-o letnią historią niekoniecznie prawidłowo serwisowane. Nowy zegarek hmmm... wszystkim zdarzają się wpadki produkcyjne.. Oddaj go - po co się męczyć.. Co zrobisz, jeśli najdzie Cię ochota za kilka lat go sprzedać? O ile zejdziesz z ceny poniżej średniej za taki sam używany? Już dziś jesteś na takiej transakcji stratny. Na pewno też komfort noszenia nowego zegarka z jakąkolwiek wadą jest gorszy i może się okazać, że przestaniesz go zakładać, bo nie spełnił oczekiwań a swoje przecież kosztował.. -
Zepsuty datownik w mechaniżmie kwarcowym
zadra odpowiedział Szwajcar81 → na temat → KĄCIK ZEGARMISTRZOWSKI
ja myślę, że skoro i tak ten mechanizm miałby trafić do śmietnika, to może warto poświęcić godzinkę i spróbować to we własnym zakresie usprawnić. to 4-o kamieniowy mechanizm, szkoda tych rubinków wywalać.. -
jeśli nie ma zasad ściśle określonych, albo nie ma ich kto egzekwować lub robić tego nie chce.. szkoda tylko nerwów i czasu.. brak uczciwości może dotyczyć tak sprzedających jak kupujących..
-
Tak, zgadza się. niemniej taka kontrola w kilku pozycjach nawet opisana na werku dotyczy stabilnej pozycji podczas kontroli. Oczywiście dla siebie można to zrobić i byłoby to ciekawym doświadczeniem. Dlaczego nie..
-
prawie bym się z Tobą zgodził, tylko wg mnie nie do końca jest tak, że pomierzysz sobie zegarek w stabilnych warunkach i różnych jego ustawieniach w różnych pozycjach i odłoży się to identycznie w czasie normalnego użytkowania. Balans chyba działa inaczej w czasie pracy statycznej (W różnych położeniach) od pracy na nadgarstku. Dodatkowo inaczej na nadgarstku pracownika biurowego a inaczej na nadgarstku pracownika budowlanego, który częściej używa wiertarki udarowej, młota lub kogoś kto ogólnie szybciej i energiczniej się porusza. Balans musi przecież pracować w "stanach nieustalonych" w czasie dynamicznej zmiany położenia pomiędzy standardowymi "pomiarowymi" położeniami. Pomijając sam fakt, że są "różne nadgarstki" to kontrola dokładności chodu w czasie rzeczywistym w trakcie nadgarstkowego użytkowania zajmuje (przynajmniej mi) bardzo dużo czasu. Aby mieć pewność, że zegarek przy moim trybie życia chodzi dokładnie potrzebowałem coś koło 2 miesięcy na regulację w czasie użytkowania. Po tym okresie(i regulacjach) dopiero mogłem się ograniczyć do sprawdzenia zachowania się zegarka na nadgarstku i kompensowania chodu odkładaniem zegarka w określony sposób i określony dzień w weekend. W taki sposób mogę osiągnąć efekt +- 2s/miesiąc. Spróbuj zatem zrobić dla kogoś dokładny zegarek poprzez zmianę balansu jeśli nawet nie znasz jego przyzwyczajeń życiowych i wykonywanej pracy.. Zadanie raczej z tych "trudnych" jeśli nie pisać "nie wykonalnych" i na pewno obejmujących długi okres czasu i wiele, wiele poprawek. Dla siebie - łokej, da się zrobić przy dominikańskiej cierpliwości ale dla kogoś??. może dla żony, żeby z obiadem nie spóźniała..
-
chyba chodzi o inny profil wypukłości.. Nowe nieoryginalne były bardziej wypukłe, takie "soczewka wypukła".. Mogę się mylić..
-
raczej nie "ona" bo w czasach Zygmunta Starego nie popularne było żąglowanie płcią.. Raczej "Ten Waza" się by nie zmieścił, ale jakaś "ta waza" to powinna wskoczyć bez problemu.
-
to taki trochę większy korek na autostradzie.. Kontenerowiec ma 16m zanurzenia i 399m długości.. nie da się go pchnąć tak jak starego jelcza( autobus), - gdy nie chciał odpalić - wysiadali pasażerowie i wspólnymi siłami zapychali .. Zawsze jest prawdopodobieństwo, że człowiek zbuduje coś jeszcze większego i nagle okaże się, że jest TO nie do ruszenia.. Tylko cierpliwość w tym momencie Ci pozostaje.. Jakaś cenna zdobycz tam płynie?
-
a śrubkę też bardzo dobrze wypłukaj z cytrynowego soku a na koniec lekko przetrzyj oliwką, bo znowu rudą złapie. Ostatnio bawiłem się pilarką spalinową - rozłożyłem, czyściłem i składałem. Do czyszczenia wykorzystałem środki domowe do czyszczenia kuchni, myślę, że chemia niezbyt agresywna.. Po dokładnym płukaniu wodą i wysuszeniu na następny dzień na elementach metalowych był już rudy nalot..nawet na takich jak sprężyny, co wykonane są ze stali o podwyższonych parametrach a nie ze zwykłej " blachy-czarnuchy".. Z octem, kwaskiem, sodą, oraz inną chemią trzeba jednak bardziej uważać bo rudy wróg tylko czeka na nawet drobny błąd..
-
to jakiś bezbarwny lakier?
-
Po świętach, kochana - po świętach.. U mnie robota bardzo słabo idzie..
-
sytuacja w Polsce dość szybko się zmienia wręcz przeciwnie do sytuacji w USA - Tak jak napisałeś, tam ludzie są przyzwyczajeni do takich momentów zupełnie inaczej reagują i znacznie łatwiej jest trudną sytuację rozwiązać. Dodatkowo TAM jest stagnacja w tej kwestii, wszyscy wiedzą jaki będą podjęte kroki przez policję, jeśli nie słuchasz poleceń lub uciekasz. Każdy zna ryzyko.. U nas nie ma żadnego ryzyka, policjant może Cię postrzelić chyba tylko przez przypadek albo po służbie po pijaku... Natomiast jak wyżej - na AT w krytycznym momencie poczekasz ze 2h....
-
Gdzieś tam na początku wskazanego przez Ciebie mojego postu, małymi literami między wierszami jest wyskrobane : "A co by było w takim przypadku w Polsce".. Może nie załapałeś trybu warunkowego, gdy czytałeś o osobniku zatrzymanym w USA.. Niepotrzebnie się napinasz..
-
W GB z tego co wiem, to już po zamachach w londyńskim metrze chodzili uzbrojeni. Był nawet słynny incydent, gdy podczas próby wylegitymowania został postrzelony czarnoskóry, bo się był na wezwanie władzy nie odwrócił a zaczął uciekać.. Głośne to było..
-
ja też kiedyś tak próbowałem. Spirytus w prawą rękę i jechane patyczkiem.. Ni w ząb nic nie schodziło. Patyczek się "zjechał" spirytu ubywało a efektu ni chu-chu.. Może patyczek miałem słaby, bo koledzy później opowiadali, że już przy 3-im polaniu patyczek się złamał.. Muszę jeszcze tę sytuację raz przemyśleć.. może spiryt wlałem nie tam gdzie trzeba? 😁 Teraz zamierzasz tak całą skrzynkę patyczkować? Będę miał po Świętach do Ciebie pytania, bo taka jedna Bentima się urodziła a skrzynka brzydka jak noc...
-
Myślę, że obrażenia, których doznał, to raczej nie od "potknięcia się o schody" a wodą się również nie zachłysnął. Gdyby nie jego obrażenia, gdyby nie policjant, który został zabity(na pewno interweniował) i gdyby (być może) dodatkowe osoby to jest wielce prawdopodobne,że nie skończyło by się na 10 zabitych. Przełóżcie teraz tę sytuację na nasze polskie podwórko. Przychodzi szanowny pan do domu handlowego w Polsce z automatem, albo choćby pistoletem berettą co ma magazynek na tylko 15kul, ale oczywiście Pan Ahmad zwykł zabierać ze sobą 2 dodatkowe magazynki na spacery. Nikogo nie pytał się o pozwolenie na broń, bo przecież nikt by mu zgody nie udzielił, więc zakupił/zdobył/ukradł, dostał od współplemieńców.. Tu drobna uwaga - taki np glock17 może mieć w magazynku 33pociski... Nie spodobało się Panu Ahmadowi, że dzieci w Pepco radośnie przeglądają towar, lub wycieczka szkolna robi zamieszanie i.... Zresztą Pan Ahmad Aliwi przyszedł do tego domu handlowego już z pewnym niecnym zamiarem i pełną premedytacją.. Kto w tym miejscu spowoduje, że Aliwi nie wystrzeli 3x15 pocisków a później z nożem w ręku nie będzie ganiał kolejne 15minut za kupującymi zanim przyjedzie policja i zacznie strzelać w opony...
-
armata? ma tak lufę, jak zamek i łoże oraz lawetę(Grześ mówił, że i oporopowrotnik bo się psuł i popsuł..) co do karbowania, to armata ma i owszem(zazwyczaj) - karby zwane bruzdami we wnętrzu lufy (Tak bruzdy jak i pola) . Twoje bruzdy to takie "na kolbie karabinu czyli w na armaci język przekładając na "lawecie"... A ta Kolubryna... Tak.. było coś takiego - pod Częstochową i ją taki jeden Babinicz uspokoił.. Babinicz, czy jakoś tak.. Mam kumpla - Sienkiewicz na nazwisko, zapytam i dam znać co z tym Babiniczem, bo coś mi się zdaje, że mu boczki przypiekli.. ot - takie wczesne solarium urządzali... Yodek, tak - pisać umim lepi niż zegarki skłodać - wiem i z radością z daru Bożego korzystam a cieszy, że ktoś i czytać "takie" lubi.. To ja może tylko pisać będę, ale dużo czytać jeszcze muszę, żeby pisać bardziej fachowo .. Tu sugerowałbym ostrożniej słowa dobierać, żeby Partacza nie obrażać.. Geneza tego słowa inną jest niźli się zdaje, ale to wytłumaczą Panu już inni. Z mojej strony tylko życzenie, żeby jednak jakiś umiejętny Partacz Pana spotkał i naprawił to co nie jeden fachura zbędzie, czy przeoczy. Oj jak mi Ta Yodek humor poprawiła.. żeby ona wiedziała... Kto kobietę zrozumie.. najpierw laniem straszy, teraz głaszcze i słodzi.. Być musi, że czegoś chce... Co ja mam takiego, że lgną do mnie jak piszczoły do miodu.. 🙄
-
sugerowałbym kupić jakiegoś ruskiego - majaka albo innego.. To są zegary z odpornymi mechanizmami a cały zegar można dość tanio licytować. Pisząc to mam jednak nadzieję, że się rozmyślisz, bo inaczej kolejna osoba w licytacjach będzie mi podniosła ceny i znowu nic nie kupię... Chandrę już mam, bo ostatnio kilka podobających mi się (nie wiem, czy subiektywnie ładnych) sprzed nosa mi uciekło, bo mogłem dać więcej, choć i tak dawałem więcej niż chciałem.... trudne to.. 😜 Panie Miłoszu.. Istnieje ryzyko, że sprawny rozebrany zegar przestanie być sprawny przez naszą (moją) niesprawność. Takie ryzyko po prostu bierze się na klatę i trzeba z tym żyć. Każdy "trochę grzebiący" może opowiadać godzinami historie o tych naprawach które się nie powiodły, które trzeba było wielokrotnie poprawiać, lub nawet przekazać w ręce fachowca. Tu nie ma się czego wstydzić.. Ja sam ze wstydem chwalę się moimi kowalskimi metodami napraw jednocześnie dopytując jak "to" powinno się zrobić bardziej fachowo i z benedyktyńską cierpliwością, zdjęciami i fachowością jest to tłumaczone na forum przez fachowców. Ja natomiast czytam, próbuję rozszyfrować co "fachowce" starają się mi przekazać i na ile to możliwe chciałbym wdrażać w swoich kolejnych wynaturzeniach. Natomiast zgodzę się z przdmówcami, że aby jako tako się TU dogadywać to swoje pytania należy poprzeć dowodami w postaci wyraźnych zdjęć na których można zaznaczyć o co nam chodzi. Pomaga to nam wszystkim zrozumieć problem i go wyjaśnić (nie zawsze rozwiązać). Ja miałem zawsze znaczne pokłady cierpliwości. Do tego stopnia byłem cierpliwy, że oddawszy starego metrona do zegarmistrza (był szyld z informacją, że naprawia...) na odbiór po naprawie czekałem blisko pół roku. Dwukrotnie zwracałem tam zegar, który nie wykazywał po naprawie chęci chodu a za trzecim razem poprosiłem o zwrot pieniędzy i zabraliśmy się za zegar we dwójkę, ja: "cierpliwy" oraz ja : "KOWAL"... Tak zaczęło się u mnie.. Zegar przetrwał i działa bez ustanku kolejny rok, odmierza czas z dokładnością do 2s/dobę a ja systematycznie go odwiedzam (zegar rodziców) i głaszczę i nakręcam... Może przypadek, że ja jestem na forum - a forum musi mnie znosić.. Może To "karma" i Ci co w życiu narozrabiali muszą teraz z benedyktyńską cierpliwością tłumaczyć takiemu jak ja tępakowi jak się te wężydła wykonuje.. Powiem tylko, że dobrze mi tu, dodam również, że żałuję iż nie mogę poświęcić tyle czasu ile bym chciał na te wszystkie nie działające zalegające u mnie trybiki i aż ślinię się, gdy widzę mechanizm i rozkładałbym nawet mimo świadomości, że całkiem sprawny i że świeżo po serwisie... Rozkładałbym mimo świadomości, że po złożeniu przeze mnie może już nie będzie chodził... Ale od czego jest forum.. 😁
-
Poka jakieś zdjęcie, żebym mógł sobie wyobrazić sytuację.. Jak na razie, w związku z brakiem doświadczenia ja nie przejmowałbym się aż zanadto i wziąłbym pół szklanki płynu hamulcowego, zalał cały mostek i podgrzał do jakichś 65stC utrzymując tę temperaturę przez dłuższy czas.. Płyn hamulcowy powinien dobrze spenetrować łączenie gwintowe a jeśli się nie sprawdzi, to można wymyć i próbować czegoś innego.
-
skoro w Stanach legalny dostęp do broni ma już 18-o latek, a alkihol legalnie kupić może dopiero 3lata później to przez te 3 lata nabiera doświadczenia i obycia na trzeźwo... Tak trochę żartem...
-
Dziś staruszek BWC.. Ponoć Szweicar..
