widzę, że przejaskrawiacie sytuację tak w jedną jak i w drugą stronę.
Przykłady amerykańskie : strzelanie w szkołach i na ulicach..
Tak, to prawda, ale można przypuszczać, że na jednego mieszkańca USA przypadają ze 2 jednostki broni krótkiej lub długiej wliczając w to nowo narodzone dzieci i starców na wózkach inwalidzkich tak kobiety jak i mężczyzn..
Gdyby we Francji była powszechna dostępność broni, to nie tak dawne zamachy - pod klubem czy w jakimś kinie, gdzie zamachowiec strzelał do ludzi chowających się w futrynach drzwi, czy bram..
Zamachowiec bez pośpiechu przeładowywał, celował i oddawał strzały jeden po drugim jak do wytraszonych kurczaków na jakiejś kreskówce..
Wytraszonych i do tego bezbronnych..
Gdyby więc w takim momencie w tej okolicy były po stronie cywilów osoby posiadające choćby benbenkowego sześciostrzałowca, to być może sam fakt , że są inni uzbrojeni ludzie zmieniłby sposób zachowania zamachowca.
Bałby się, że ktoś odpowie ogniem a gdyby się dodatkowo tak stało, to wielu ludzi miałoby czas, żeby się ukryć i uniknąć zagrożenia.
Ja nie popieram pełnej dostępności do broni, ale jeśli przestępca , który nie zaprzątając sobie głowy prawem ma pełen dostęp do krótkiej i długiej, czasem nawet w pełni automatycznej broni a dodatkowo ma pewność, że jego cel lub przeciwnik co najwyżej ma w kieszeni widelec, to nic go nie powstrzyma i może robić co chce.
Na policję nie ma co liczyć..
Odsetek dostępnych jednostek broni powinien być wyższy a końcowa decyzja o przyznaniu promesy nie powinna zależeć od widzimisię komendanta głównego, czy wojewódzkiego tak jak było jeszcze niedawno (albo jest nadal).
Jeśli ja chcę mieć dostęp do broni, przeszedłem prawidłowo kwalifikacje i psychicznie jestem prawidłowo uformowany, to Promesa powinna mi się należeć automatycznie.
Dodatkowo, jeśli znam zasady obchodzenia się z bronią, zasady przechowywania i użycia i jestem poważnym człowiekiem, to nie dopuszczę do tego, żeby ktokolwiek nieupoważniony moją bronią dysponował.
Pozostaje jeszcze pytanie...
Jak długo Rząd utrzymałby się, gdybyśmy faktycznie mieli dostęp do broni, gdy teraz kilku politycy muszą być "ochraniani" przez zastępy policji, BOR i firmy ochroniarskie przed kobietami z parasolką w ręku..
Orzecznictwo w Polsce nie dopuszcza do zgodnego z prawem użycia broni w celu obrony własnej, swojej rodziny i majątku.
Po użyciu broni (jakiejkolwiek - choćby cegły) z ofiary napadniętej stajesz się przestępcą.
Miliony lat świetlnych dzieli nas od normalności w wielu względach i dziedzinach życia, a stan ten zawdzięczamy wiekom zaborów ruskich, pruskich, niemieckich i rosyjskich a dalej to już sami wiecie jak było, bo ostatnie 30lat to już każdy prawie sobie potrafi przypomnieć...