zadra
Użytkownik-
Liczba zawartości
1793 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez zadra
-
No i pięknie. byleby nam tylko noży nie zabronili nosić..
-
ja również nie wierzę w szybki zwrot środków ulokowanych w instalację voltaiki. Nawet biorąc pod uwagę wzrost cen prądu, to tylko u ludzi którzy już instalkę posiadają koszty zwrócą się szybciej (realnie patrząc i tak nie krócej niż 5...7 lat koszty się wyzerują jeśli instalacja będzie pracowała bez problemów i została fachowo policzona i zainstalowana). Natomiast gdy ceny prądu wzrosną, to i ceny instalacji przez wzgląd na ich podaż poszybują w górę.
-
ta paleta ze zdjęcia nie była uszkodzona - zdjęcia które widzicie były robione przed czyszczeniem i raczej to oliwa i brud. od poniedziałku zabieram się kolejny raz za mechanizm - radę z jest dla mnie nie dostępny. dziękuję za porady siem uczem - nie jest łatwo przy nauce w systemie eksternistycznym 😊 Powiedz mi proszę, czy ta półmetrowa "sztanga" do regulacji symetrii stosowana jest przez trudność w uzyskaniu odpowiednio małego kąta obrotu , czyli uzyskania odpowiedniej dokładności, czy z innych powodów? Tu było niepoprawnie ale wstawię na te 6mm i zobaczę co dalej. Oczywiście najpierw palety będę próbował ustawić, bo ja w tym widzę największą bolączkę mechanizmu. Dodatkowo, nie wiadomo jakie działania zastosował poprzednik i co naprawił, bo kilka śrubek miało ślady interwencji, a śrubkę od szubieniczki znalazłem luźną. teraz mogę przyznać rację, że pierwotnie problem mógł być związany z zawieszeniem włosa.. Obaczę po łykendzie. będę raportował o postępach.
-
Tak, wiem - czytałem jak i kilka innych tematów w zakładce dot roczniaków. Szubieniczka... Masz na myśli górne mocowanie włosa? Tam jeszcze nic nie pokręciłem (czyli nie popsułem ) W moim przypadku problem będzie dotyczył raczej ustawienia samych palet kotwicy- ich wysunięcia względem koła wychwytu. Teraz musiałem temat zarzucić na kilka dni, ale dzięki temu mogę się zastanowić i podpytać zanim kolejny raz zabiorę się za psowanie żelastwa.. Wieczorem z kompa wpiszę zagadnienie- pytanie w temacie kol mkl1 o jego roczniakach,temat trochę ożyje a może nawet ktoś mi odpisze.. Zastanawiam się teraz jak przeprowadzić skuteczną regulację palet w kotwicy aby prawidłowo współgrały z kołem wychwytu. Robienie tego w mechaniźmie jest dość upierdliwe-wymaga po każdej poprawce ustawień palety montażu w mechanizmie kotwicy a dalej kolejnego demontażu kotwicy dla kolejnej poprawki - straszna kołomyja...może lepiej zdemontować obie części (kotwicę i koło) i wstępnie ustawić palety gdzieś na stole ale żeby to zrobić, to należy wpierw zbudować "stanowisko testowe" zachowując wymiary i rozstaw osi z mechanizmu.. Na razie straciłem tylko 3 dni na próby regulacji.. Roczniak uczy cierpliwości bardziej niż inne mechanizmy..
-
kurcze, poratujcie radą. kilka ostatnich dni spędziłem nad roczniakiem. Przyszedł "uszkodzony" - nie działający. Aktualnie jestem na etapie głębokiej frustracji... Generalnie to chce mu się już jako-tako reagować ale największym problemem jest ustawienie pracy kotwicy i koła wychwytu. Przerobiłem dziesiątki konfiguracji z próbami regulacji wysunięcia palet i do niczego ciekawego nie doszedłem. najbardziej denerwuje mnie , że co jakiś czas koło wychwytu potrafi przeskoczyć kilka zębów zanim opadnie kotwica. Przesuwanie widełek w dół lekko gasi ten problem ale generuje kilka innych. mechanizm po myciu i smarowaniu. Dolna zawieszka włosa wygląda na dorabianą- wyraźne ślady obróbki. Włosa nie mierzyłem (myślę, że może być nieodpowiedni) jaki by nie był, to mechanizm powinien pracować- co najwyżej mało dokładnie.. Wahadło lekko nieosiowo- może kwestia mocowania włosa w tej dolnej zawieszce- już poprawiałem, bo było znacznie gorzej. Tak, czy inaczej muszę od niego kilka dni odpocząć. Mam dwa podstawowe problemy - 1. problem z koordynacją kotwicy z kołem wychwytu (żeby koło nie podbijało opadającej kotwicy obracając się o kilka zębów) 2. gaszenia obrotu wahadła - być może wtórny efekt związany z #1 zdjęcia poglądowe mechanizmu przed czyszczeniem(lepsze i inne mogę zrobić dopiero w następnym tygodniu)
-
być może po prostu źle złożone - czop nie trafił w łożysko, może urwany czop, może przekoszone koło balansu..
-
Tu się nie zgodzę (tylko w części), bo znam kilku ustawionych już od dawna biznesmenów, którzy rozpoczynali karierę legalnie i płacąc podatki lub legalnie ich unikając. Zazwyczaj wywodzili się z grona osób uprzywilejowanych w służbie Państwa... Na drugim biegunie są również osoby, które swój "pierwszy milion" dostały od rodziców wraz z odziedziczonym biznesem. No i na trzecim biegunie właśnie tak jak wspomnieliście - ludzie, którzy rozpoczynając działalność najpierw muszą zapłacić w urzedach za uruchomienie działalności , dalej opłacić wszelkie składki już na początku pierwszego miesiąca i dopiero postarać się na to wszystko zarobić...
-
Miałem coś napisać odnośnie takich porad, ale się powstrzymam i przemilczę dla dobra forum... Gdzieś wyżej był wpis Yodka o produktach 3V3
-
rozebrałeś i wyczyściłeś mechanizm? Jak wygląda łożyskowanie sprężyny napędowej - nie wyrobiło większego otworu? Ale to tak poza problemem ze spieszeniem mechanizmu...
-
Wcale nie. To są przytrzymywacze obluzowaczy 😜
-
Każde dziecko teraz marzy żeby zostać Harrym Poterem.. Ja zawsze chciałem być również Harrym, ale Callahanem...
-
Ostatnio dużo się pozmieniało i komandosy wolą używać broni strzeleckiej, niż atakować "przeważające siły wroga" z krótkiego dystansa.. Noż faktycznie praktyczny, świetny i długowieczny - używaj i uważaj, żeby nie zgubić, a jak znajdziesz na swej drodze niedźwiedzia grizlly to... uciekaj jak naszybciej..
-
dobry- lekki.. tylko staliwo belejakie- ale za to szybko się ostrzy 🙂 Miałem ten 8chrom- vanadium właśnie w cebulce. Zabezpiecz śrubki od klipsa- bo pewnie też słabo trzymają jak w moim. Gdybym nie zgubił takiej śrubki- to nadal siedziałby w kieszeni.
-
Volcik ? W Takich dłoniach wygląda jak oso sweet 😊
-
korzystałem kiedyś z rozbieranego filmiku na YT. jeśli znajdę wieczorem - to Ci podlikuję (chyba można tu wstawiać linki?? ) Na sprężynki uważaj- bo to są sprytne ruskie sprężynki.. potrafią znikać jak goniony kozak na Zaporożu..
-
właśnie miałem dokładnie takiego na "podglądzie" czyżby aukcja się zakończyła a ja zapomniałem? zaraz to sprawdzę.. 🤔 Gratulacje. Z mechanizmu będziesz Pan zadowolony !!
-
Ja Cię rozumiem, ale to nie są aktualnie b. popularne kalibry w pistoletach . może i przebije, ale pędu wytraci (I pewnie pokoziołkuje.. ) Tak tylko o kamizelce wspomniałem na zasadzie " jedynie gdyby miał" a najczęściej jej brak - co najwyżej kamizelka szahida..
-
jest takie stare powiedzenie które mówi, że jeśli wyciągasz broń to musisz być zdecydowany skutecznie jej użyć. Jeśli "delikwent" nosiły najprostszą kamizelkę kuloodporną to żadne z powyżej wymienionych pistoletów czy amunicji pistoletowych przy postrzale w korpus by to nie wyeliminowało. Gdyby natomiast takiej kamizelki nie posiadał, to nawet margolin z 5,6mm słabym pociskiem przy zachowaniu zasady - strzelaj, żeby zabić mogłoby wystarczyć. Śrut o masie 0,51g wystrzelony w limicie 17J przebija z bliska świńską łopatkę a to tylko prędkość niespełna 245m/s (trochę więcej.. ) . energia pocisku ok 200J w takim porównaniu, to już nie przelewki (muszę sprawdzić bo nie pamiętam dokładnie energii przy podanym przeze mnie przykładzie) Tak czy siak gdyby przyszło coś przy sobie nosić, to każdy musi sobie wybrać albo dużą masa/skuteczność/energia ale gabaryty i mniejsza ilość strzałów kontra bardziej mobilne/lżejsze/mniej skuteczne z większą ilością strzałów albo zupełny minimalizm- np dwustrzałowy minipistolet małego kalibru. zdecydowanie teoretyzujemy, bo w naszym kraju posiadanie margolina 5,6mm jest podobnie traktowane jak posiadanie uzi albo kałacha. Po prostu podpada pod nielegalne posiadanie broni i wówczas nawet nie jest ważne jaki kaliber, jaka energia, jaki pocisk i czy automat..
-
Ciekawie się rozwijają te teoretyczne rozważania o uzbrojonej kucharce lub sprzątaczce. Niestety to tylko fikcja. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby nauczycielka wuefu czy biologii umiała obsłużyć pistolet, odbezpieczyć/zabezpieczyć, rozładować, wymienić magazynek lub nawet rozłożyć do czyszczenia. To zwiększa świadomość o broni i jej używaniu, niestety nawet super strzelec tarczowy z dobrymi wynikami na 25m byłby zmuszony strzelając do człowieka zmierzyć się z etycznymi i moralnymi problemami które związane są bezpośrednio ze skutecznym użyciem broni w stosunku do człowieka. Czasami odebranie życia zwierzęciu prowadzi do rozterek moralnych i ludzie się rozklejają a co dopiero strzelanie do człowieka.. Z drugiej strony świadomy nauczyciel który wie jak obsłużyć broń i jak oddać celny strzał w przypadku zagrożenia wielu istnień po przemyśleniu wszystkich "za i przeciw" mógłby próbować powstrzymać napastnika z nożem lub palną. Należy rozpatrywać nie tylko sytuację, gdy ktoś atakuje w klasie w której znajduje się uzbrojona nauczycielka, lecz również sytuację, gdy napastnik jest daleko na drugim końcu korytarza lub na terenie szkoły poza budynkiem. Wówczas jest dość dużo czasu aby wyjąć schowaną broń, włożyć magazynek, i rozpocząć ewakuację dzieci połączoną z jej zabezpieczeniem lub szybciutko zabarykadować się z dziećmi w klasie mając do obrony przed wyważającym drzwi przeciwnikiem jakiś pistolet. Zawsze to lepiej spowolnić jego ruchy przygniatając drzwi lawkami i szafkami niż mierzyć się na otwartym terenie korytarza lub boiska. Chyba tak to powinno właśnie wyglądać.. Zabezpieczyć się wraz z dziećmi w klasie i czekać na oddział zbrojny idący z odsieczą. Nie no ja wiem, że to brzmi jak Napoleona odwrót spod Moskwy, ale gdyby znalazło się 2, 3, 4 uzbrojonych i świadomych nauczycieli to wyprowadzenie dzieci mogłoby się udać. Dobra - może wyobraźnia mnie ponosi.. Tu tak jak piszecie - bramka i ochroniarz albo zatrudniona para uzbrojonych strażników w szkole byłaby rozwiązaniem zachodnich problemów ze strzelaniem w szkołach.
-
micro raaptor 380acp również by wystarczył.. o połowę lżejszy od K6s, chociaż to nie 357 magnum ani nawet 38specjal.. Łeeee co za marzenia.. 🙄
-
Nie, oczywiście, że nie niemniej czasami jak słyszę o TAKICH przypadkach jak ostatnio, to chciałoby się mieć przy sobie.
-
dziś w Wawie kolejny nożownik w pralni.. Co się z tymi ludźmi dzieje? po drugiej dawce astry czy co? Kolejne prawidłowe użycie broni przez policję ale również kolejny człowiek zaszlachtowany przez debila.. (no bez przesady - może to tylko naturalna selekcja w obrębie rodzin mafijnych). Może czas się uzbroić choć w krotkolufowego dwustrzałowego czarnoprochowca..
-
CO TO ZA ZEGAREK? TU PYTAMY O SWOJE ZNALEZISKA
zadra odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Tylko ja mam wrażenie (nie potwierdzone informacje ale "wydajemisie " ) że poliot takiego werku nie produkował. Masz może informację kto robił 2209, 2409 itd.. ?? -
Powstało pewne przekłamanie. To mój pierwszy kwadransowy mechanizm, natomiast miałem już "zwykłych" sztuk kilka w rozbiórce-po złożeniu chodziły - jest więc jakaś mała szansa, że i tu sobie poradzę, choć może zbyt ufam sam sobie.. Jakby co - wiem gdzie dopytywać i dręczyć o wiedzę Ten będzie wyjątkowy - bo pierwszy w kwadransie. Muszę zaplanować sobie rozbiórkę i metodę oznaczeń zazębień kółek tak, żeby możliwe było złożenie w identycznej konfiguracji (żeby nie zagrał po wszystkim lambady albo disco-polo..) .
-
CO TO ZA ZEGAREK? TU PYTAMY O SWOJE ZNALEZISKA
zadra odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Ale czy Poliot robił 2409a a dodatkowo 21j ? Wiem, że w poliotach były montowane 17j, 23j itd - 21j się nie spodziewałem.
