Piszesz, że coś popiskuje.
Nie wiesz dokładnie co to jest ani w którym miejscu mechanizmu te dźwięki są generowane.
Chcesz użyć WD40.. tylko, że nie wiadomo co popsikać.. Zalanie całego mechanizmu (być może nawet nie wyjętego ze skrzyni) penetrantem który wypłucze i rozpuści 2 lata wcześniej wykonane smarowanie nie może przynieść długofalowo dobrych efektów.
Przepraszam za sarkazm - pewnie o mnie chodziło w Twoim wpisie, ale wynikał on z Twojego minimalistycznego podejścia do tematu.
Nie zrobię zdjęć - bo mam sprzed 5-u lat, napiszcie mi czy jak zapsikam zegar WD40, to (jakieś)piskanie ustąpi.
Aż chciałoby się napisać, że tak - i owszem.
Najlepiej cały mechanizm wraz ze skrzynią (bo nie mam czasu ani chęci wyjmować) zanurzyć w kadzi z olejem transformatorowym albo hydraulicznym, czy innym..
Wówczas na pewno piski ustaną, a zegar 2x dziennie pokaże idealnie punktualną godzinę i będzie zakonserwowany "na wieki"..
Nie tędy droga niestety.
Mechanizm zegara to nie zawias, który możemy nawet smalcem czy margaryną potraktować i nie dosyć, że zacznie chodzić płynniej, to przestanie trzeszczeć.
Musisz wyjąć mechanizm zegara ze skrzyni, później go ustawić na stojaku, meblu, parapecie - gdziekolwiek, gdzie znajdzie stabilne stanowisko w taki sposób aby mógł również pracować.
Dalej to tylko chwila zadumy nad pracującym mechanizmem.
Wystarczy wychwycić w którym momencie pracy mechanizmu występuje dźwięk i zdecydować, czy smarujesz tak jak jest, czy rozkładasz wszystko w drobny mak.
Tak naprawdę, to po wyjęciu mechanizmu będzie można określić jego stan - czy jest czysty, czy zaniedbany - ogólnie jak wygląda.
To, że przeszedł 2 lata temu "serwis" wcale nie świadczy o tym że będzie w dobrym stanie, bo serwis serwisowi nie równy, tak jak różne są standardy w różnych warsztatach..