Czasami może być to skutkiem "mocnej podniety" związanej z intensywną zabawą, z nagłymi zmianami zachowań - gdy np się czegoś wystraszy albo przeciwnie - gdy nagle zaskoczy pieska pozytywne uczucie.
Generalnie emocje mocno rządzą - te pozytywne i te negatywne. Tych drugich należy mocno unikać, bo źle kształtujemy zwierzaka..
Mój np raz "popuścił" gdy przyszła moja córka - nie widział Jej prawie miesiąc a Ją bardzo lubi i się ucieszył. Spotkanie na klatce schodowej skończylo się wycieraniem klatki. Ale to tez jakoś pozytywnie..
Myślę, że już niedługo piesek zacznie swoim zachowaniem pokazywać, że musi wyjść, bo generalnie wyczuwają, że w domu nie powinno się sikać czy kakać.
Warto też w czasie wyjścia każdorazowo po wypróżnieniu pochwaalić pieska, pogłaskać, dać smaczka - tak, zeby wiedział że własciciel jest zadowolony, tylko UWAGA na pochwałę masz kilka sekund, bo po chwili piesek traci orientację za co go chwalimy i nie kojarzy związku przyczynowo - skutkowego między czynnością a nagrodą. Dużo zależy od zwierzęcej mądrości - jedne łapią te detale szybciej, bo dłużej kojarzą przez wrodzoną inteligiencję a inne są też kochane, mimo iż mniej mądre
Podobnie gdy w nocy narozrabia, a rano dostanie burę, to tez nie wie dlaczego...
Reakcja musi byc natychmiastowa to wtedy zadziała.
Przyjmij, że Twoj piesek to 2 miesięczne dziecko.
Wymagaj od niego tyle ile od takiego dziecka.
Mój ma 9m-cy a w zachowaniu widzę analogie do 1 rocznego dzieciaka.
Juz wie, że palec nad świeczką = boli, ale wytarcie sobie noska czy zawiązanie sznurówek, to zbyt wiele..