w mojej rodzinnej mieścinie jest "punkt" który zajmuje się rejestracją pojazdów.
Przekazujesz im dokumenty, dajesz kasę zgodną z kosztami operacji oraz dodatek za ich fatygę i temat z głowy.
Dwa ostatnie pojazdy domowe rodziców tak właśnie były rejestrowane. Co prawda kupione w Polsce, ale pierwszy z jakiegoś komisu a drugi od pośrednika na vat-marżę dysponującego wcześniejszymi umowami.
Taka rejestracja kosztowała podobnie w obu przypadkach - coś koło 250złociszy z czego wydanie dokumentu z tablicami to co najmniej 200zł (na starych tablicach 120zł).
Nie musisz się dwukrotnie umawiać w rejestracyjnym, dodatkowo w skarbówce (do UR od nas 20km w jedną stronę) a dokumenty bardzo szybko załatwione bo najprawdopodobniej mają "swojego" w urzędzie i hurtowo załatwiają.
Sam sobie rejestrowałem 2 lata temu moto, ale gdybym miał bardziej skomplikowaną sytuację - tłumaczenia, jakieś vaty lub inne vivaty, to bym się nawet nie zastanawiał..
Może rozejrzyj się w swojej okolicy i taką usługę znajdziesz..