Kto wg Ciebie jest takim ekspertem?
Moim zdaniem doświadczenie zdobywa się przez praktykę, zatem ile cięć, ran kłutych i śmiertelnych należy zadać żeby być doswaidczonym napastnikiem-nożownikiem?
W naszej szarej rzeczywistości masz większe szanse, że "kosę" dostaniesz od podpitego sąsiada gdy zwrócisz mu uwagę, ze nie zbiera kup po swoim psie lub 16-o latka na prochach niz od "eksperta wyuczonego w sztuce odbierania życia nożem" ..
Hołowczyc trafił na dwóch "nożowników" z maczetami i równiez daleko im bylo do wysublimowanych technik a i sam napadnięty przeżył starcie mimo iż nie mial się czym bronić..
Moim zdaniem, jesli trafisz faktycznie na eksperta, to nawet o tym nie będziesz wiedział - zginiesz w ułamku sekund, natomiast jesli trafisz na "pana Edzia" albo innego kibola, to masz duze szanse że uciekniesz, unikniesz, albo z powaznymi ranami znajdziesz się na sali operacyjnej.
Mozna oczywiscie dostać jak Pan Adamowicz, aczkolwiek i tu napastnik nie był ekspertem..
To nie zawsze jest tak, ze ten co nosi przy sobie nóz jest nożownikiem, a ten co nożem skutecznie atakuje jest ekspertem. Bardzo często napastnik po ataku nożem u nas trafia pod sąd juz po pierwszyn swoim nozowym (często pijackim) wyskoku - to jego cała praktyka.
Chwycił kuchenniaka podczas pijackiej kłótni i "stało się" a teraz nie pamięta dokładnie "co" ..
W Polsce mamy "zakaz na zakazie" i brak reakcji ze strony policji na informację o zagrożeniu, zakaz noszenia noża nic by nie zmienił prócz wydłużenia kolejki sądowej przez ludzi ze scyzorykami znalezionymi podczas rutynowej kontroli na zasadzie takiej jak traci się prawko za prowadzenie roweru po 2 piwach.
Na moje, to trzeba po prostu unikac jak ognia trudnych sytuacji a gdy juz się zdażą to działac bez zbędnych skrupułów choćby sztachetą czy kamieniem, zeby zagrożenie zminimalizować.
Kto próbował zasymulować w sparingu kontakt z uzbrojonym w nóż/atrapę ten wie, że są minimalne szanse na uniknięcie poważnego urazu a duze szanse na smiertelne trafienie lub takie które w późniejszym krótkim czasie doprowadzi do zapaści.
Zatem najlepiej nie byc w takiej sytuacji, omijać podpitych "panów Edziów" i nie obnosic się ze swoim nożem, by ambitnych młodocianych nie prowokować do konfrontacji.