miałem kiedyś Samarę z silnikiem 1,3 (żadne odniesienie do Twojego silnika, a tylko nawiązanie do rosyjskich konstrukcji)
Na LPG przejechałem do pierwszej jakiejkolwiek usterki pochodnej od lpg ponad 450 tyś km..
Nie ma się co bać gazu w ruskich autach..
Co do montażu butli, to ja zawsze optowałem za tym, że butla musu być jak największa jaką się tylko zmieści.
W Twoim przypadku jeśli będziesz miał do dyspozycji 20 l lpg a auto spala 17/100 , to tankować będziesz stanowczo za często..
Zasięg 100km to żaden zasięg - rowery elektryczne mają podobny..
jeśli miesięcznie robisz 1500km, to będziesz tankował nie rzadziej niż co drugi dzień.... MASAKRA ..
Ja szukałbym innej opcji, jeśli auto faktycznie tyle będzie jeździło..
Może nawet zdecydowałbym się na montaż 2 butli (takie rozwiązanie technicznie nawet możliwe i prawnie dopuszczone) byleby tylko zasięg zwiększyć albo jedną pękatą butlę kosztem objętości bagażnika.
Wszak to auto do jazdy codziennej, raczej w mieście a nie wyprawie, gdzie bagażnik chcemy mieć maxymalnie duży.
W razie "wyprawy" za miasto można wykorzystać dodatkowo dach aby zabrać dodatkowe rzeczy a i są też "dostawki" na klapę bagażnika, gdzie można mieć wodę, szpadel czy strzelbę...
Rozwiązaniem mogłoby być zamontowanie małej butli pod podłogą i drugiej butli w przestrzeni bagażnika.
Zawsze to 2x więcej gazu...
Możesz przemyśleć też demontaż jednego ze zbiorników paliwa (są przecież dwa) dokonać odpowiedniej konwersji sposobu pobierania benzyny ze zbiorników i w jego miejsce wstawić jakąś małą butlę jeśli miejsca wystarczy..
GAZ z napędem 4x4 i tym silnikiem niestety w naszej szerokości geograficznej musi mieć LPG .
W głębokiej Rosji benzyną kosztuje 60% ceny gazu w Polsce - litr dobrej jakościowo benzyny oscyluje w cena 2zł/litr (przeliczając) i jest lepszym paliwem, niż rosyjska tamtejsza ropa.
Nastawiłes się na GAZIKA w wersji "lux" i od początku wiedziałeś, że wstawisz lpg.
Teraz idź za ciosem i nie zakładaj jakiegoś półproduktu nieprzemyślanego do końca.
Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do fachowości warsztatu to uciekaj jak najdalej od niego i szukaj kolejnego..
Ja np notując lpg do hondy objechałem chyba wszystkie "najlepsze" sugerowane warsztaty w Poznaniu, gdzie jak okazało się z rozmowy, że robią "byle jak " i najprostszymi metodami na skróty bez demontażu kolektora, bez możliwości wybrania dla siebie innej opcji butli, parownika czy wtrysków..
Ostatecznie znalazłem warsztat 35km za Poznaniem gdzie ustaliliśmy co ja chcę, warsztat stwierdził, że to jest również dobre rozwiązanie i zgodził się robić na komponentach przeze mnie wymaganych.
Zapłaciłem co prawda chyba z 300zł więcej za swoje wymagania, ale jestem zadowolony, zasięg mam bliski 650km na zbiorniku(w innych opcjach byłoby max 350km) .
Przjechałem na razie niewiele, bo tylko 60tys km przez dwa lata, ale prócz wymiany filtrów nic dodatkowego nie wyszło..
Na wiosnę postanowiłem pierwszy raz wyregulować luzy zaworowe, bo po ostatnim pomiarze w ub roku zrobiłem już dystans wymagany do kolejnej kontroli/korekty.
Dobrze się zastanów co zrobić (czy raczej jak to zrobić) z tym montażem żebyś później nie myślał, że mogłeś dopłacić 300zł i byłoby znacznie lepiej niż jest.
Poprawki zawsze są bardziej kosztowne..