Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

zadra

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1793
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez zadra

  1. zadra

    Nóż

    W ten specyficzny sposób wyjaśniłem dlaczego uważam, że podczas ostrzenia nóż był mocowany w kilku pozycjach. Żadnego znęcania się nie uprawiam - lubię po prostu klarowne sytuacje no i trochę się wyjaśniło
  2. zadra

    Nóż

    Jak ja umiałbym zazdrościć to zazdrościłbym Tobie skąd masz tyle kasy za nierobienie kompletnie nic, poza siedzeniem na forum 🤣😂 Nic nie zmieniałem Napisałem tak, ponieważ widać kierunek szlifu osełki na krawędzi. Z tego kierunku wynika, że: 1. Na żółto kierunek szlifowania/ostrzenia na 1 zdjęciu 2. odniesienie tego kierunku do zbieżnego punktu w okolicy mocowania przegubu(na żółto) oraz faktyczny kierunek wynikający z montażu jak na zdjęciu (na czerwono) Żółte i czerwone linie przecinają się.. Albo zdjęcie nie oddaje sposobu montażu albo to nie ten sam nóż 😁 Dobra, ja już nie wnikam, koniec śledztwa. Krawędź wprowadzona lepiej niż za 1-ym razem a kolejne podejścia będą tylko lepsze..
  3. zadra

    Pogadajmy o samochodach :-)

    zauważ, że ta epopeja jest kręgosłupem tego wątku.. Jakże to - wycinać zdrowy kręgosłup ze zdrowego ciała..? ?
  4. zadra

    Nóż

    ze zdjęć wynika, że podczas ostrzenia kilka razy zmieniałeś ustawienie ostrza w szczękach. Może to dobrze, ale czy koniecznie ?..
  5. zadra

    Nóż

    Ja tradycyjnie - ręka, kamień i woda/olej Im dłużej, tym lepszy efekt .. Z drugiej strony - zawsze zastanawiałem się nad jakimś przyrządem pomocniczym, może też sobie coś sprawię i porównam efekty..
  6. zadra

    Nóż

    Czubek byrda nie zobaczył kamienia (sam czubeczek) jest wyraźnie widać, że kończyłeś ruch zbyt wcześnie. Nie wiem co jeszcze wpłynęło na końcowy efekt, na pewno im więcej razy spier....olisz tym szybciej się nauczysz.. Może za bardzo chciałeś naostrzyć, zbyt szybko osiągnąć końcowy efekt. Tu niestety jak przy zegarkach - pośpiech nie popłaca a efekty uzyskujesz małymi kroczkami.. Podobno, gdy zbyt mocno dociskasz, to można szybciej popsuć..
  7. zadra

    Nóż

    Teraz pytanie dodatkowe, które zadałeś Ty sam w tym temacie i doszukiwałeś się słabej jakości i błędów.. Dlaczego w zaznaczonych miejscach są widoczne różnice w krawędzi ostrza..
  8. zadra

    Nóż

    Zdecydowanie... zwłaszcza byrd...
  9. zadra

    Nóż

    Bardzo mi pochlebia to co napisałeś, ale wybacz - po przyjacielsku odmówię. Moja znajomość tematu nie pozwoliłaby mi wystarczająco szybko zrobić jakiekolwiek "badania" prócz ogólnego "oglądnięcia" które to już Ty sam uczyniłeś a dodatkowo już na wstępie nóż ma u mnie niskie notowania, bo piszesz, że ciężki... Ja nie lubię ciężkich do prac codziennych.. Jeśli chcesz, to daj mi jakieś zdjęcia na pw (możesz też wstawić w ogólnym przecież ). Zdjęcia wystarczą
  10. zadra

    Brawo polski tenis!

    Iguś w półfinale 💣 ... bomba !!!
  11. zadra

    Nóż

    nikt nie zabroni Ci kupić, używać i być zadowolonym 😁 zerknąłem na szybko w necie, to co widziałem, to bardzo nisko wyceniany wyrób. Na pewno nie jest to ZT, więc laików tu nie otrzymasz... 😉 Natomiast, gdybyś określił budżet i preferencje, to najprawdopodobniej słuszną dla Ciebie propozycją byłby mniejszy szczurek z D2.. 😊
  12. Aniołkom domaluj po wąsiku i grzywkę na lewą stronę... Każdy pozna o kogo chodzi - osobisty zegarek "szefa III RzN" ..
  13. Ja dla siebie.. 1. wymieniłbym szkiełko na jak najbardziej zbliżone do oryginału. 2. wyjąłbym mechanizm (czy go myć i smarować "robić przegląd" to już kwestia tego, czy będzie używany, czy tylko będzie leżeć w gablotce). 3. dokładnie umyłbym/wyczyścił kopertę trochę ją odświerzając. 4. W zależności od wyglądu i stanu może oczyściłbym samą tarczę i wskazówki (ze zdjęć nie wnika, że trzeba to robić, ale kto wie.. Może nawet nie wymieniłbym szkiełka, ale te pozostałe punkty bym zrobił, zwłaszcza czyszczenie samej koperty..
  14. zadra

    RENOWACJA SKRZYŃ STARYCH ZEGARÓW

    Napisz proszę co tak ładnie zadziałało?
  15. Ruger nie ma dedykowanych? Wiem, że tak czy siak będzie z daleka, ale nie koniecznie zza wody - może Finlandia.. Tam mają trochę inne podejście do broni, więc i mniej popularnych może być więcej (moje luźne skojarzenia). A jeśli można dopytać przy okazji (ciekawość 😁 ) Czy zakup dedykowanej kolby do broni automatycznej jest zależna prawnie w jakiś sposób od pozwolenia na taką broń? Czy może nie jest wymagane żadne pozwolenie, bo przecież ktoś kupuje aby zrobić np nietuzinkowy kwietnik dla żony?
  16. W takim wykonaniu to chyba z biodra.. Trochę przypomina "schmissera" z czasów IIWŚ bez kolby 😁 Za to z przemyślaną kolbą to może być już faktycznie fajny składny pizdolecik .. To na te "ostre" pociski które kamizelki przebijają?
  17. zadra

    RENOWACJA SKRZYŃ STARYCH ZEGARÓW

    można też użyć proszku do prania. Proszek dodatkowo sproszkować, żeby był tylko "pył" bez grubszych granulek, z odrobiną wody zrobić pastę i wetrzeć w oczyszczone miejsce. Wytrzeć do czysta wacikiem na wodzie destylowanej. Oczywiście przeprowadzić testy w mało widocznym miejscu... Przede wszystkim ja proponuję na początku próby szarym mydłem na wilgotne sciereczce albo miejscowo szare mydło szczoteczką do zębów (najlepiej czyszczą szczoteczki teściowej.. ). Dalej proszki do prania a dopiero na końcu benzyny, rozpuszczalniki i inną chemia..
  18. zadra

    Wakacje nad polskim morzem

    dużo zależy od kwoty na wydaniu.. Ja teraz w Kołobrzegu "feriuję" kilka dni w ośrodku. Jak chcesz o coś zapytać, to śmiało - może być tu, może na pw..
  19. zadra

    zegar fms

    Z całym szacunkiem kol@Maniek1983 .. Nie można "zrobić" tylko wskazanych miejsc, bo w innych jest identycznie. Mechanizm powinien być przed czyszczeniem rozmontowany, wymyte wszystkie elementy, osie, czopy, miejsca osadzenia czopów i jako czyste złożone w całość do czystych płyt. Musisz poczytać trochę tematy na forum dotyczące czyszczenia mechanizmów i jeśli jesteś choć trochę "manualny" i posiadasz szczątkowy choćby zmysł techniczny, to powinieneś sobie poradzić. Dołączę zdjęcie tego co dostrzegłem, ale tylko prawej strony wskazanej płyty.. Po drugiej stronie jest podobnie a dodatkowo jeszcze zanieczyszczenie samych zębników i "trybików" dochodzi nie pytając nawet o drugą płytę mechanizmu. Popatrz jakie masz bagienko we wskazanych miejscach, weź wykałaczkę i przyjedź krawędzią w tych utworach a później wytrzyma wykałaczkę w biały ręczniczek to zobaczysz o czym piszę.. To wszystko niszczy zegar przy każdym ruchu mechanizmu.. powoli ale cały czas...
  20. cóż to za zegarek został tak sromotnie uszkodzony?
  21. zadra

    zegar fms

    Ten zegar prócz naprawy wahadła potrzebuje jeszcze odrobinę pracy związanej z wyczyszczeniem i naoliwieniem mechanizmu. Na Twoich zdjęciach mimo iż ich jakość nie powala moje jakże niewprawne oko widzi co najmniej 3 miejsca wymagające tych prac a przecież po demontazu mechanizmu czyści się i smaruje wszystko co trzeba.. Generalnie "suchość" widzę..
  22. Tej osłonki szkiełka nie nazwałbym przeciwodłamkową. Mogłaby przydać się dla ochrony szkiełka przed jego zbiciem w czasie normalnej pracy - np pracy saperką przy okopywaniu się, albo żeby nie przytrzeć zegarkiem bezpośrednio o oporządzenie, lecz żadnego odłamka szrapnelowego, rykoszetu albo nawet mocno rzuconego kamyka albo ciosu bagnetem ta zasłonka by nie wytrzymała. Zwróć uwagę, że nawet założona na zegarek obejmuje oczywiście sobą szkiełko, ale również się na nim bezpośrednio opiera a wąsy mocujące obejmują kopertę od tyłu - musiała sztywno siedzieć na kopercie i szkiełka, żeby nie została zgubiona.. W tym przypadku bardziej działała jak dekielek kieszonkowego, lecz bardziej ażurowy, więc bez jego otwierania można odczytać godzinę, jednocześnie zmniejsza blask wskazówek (jeśli były pokryte radem) aby były słabiej widoczne dla niechcianych oczu.
  23. zadra

    Pogadajmy o samochodach :-)

    znowu trzymam "ćciuki" ... jprdl... znowu nic nie naprawię przez długi szmat czasu... 🤔
  24. zadra

    Pogadajmy o samochodach :-)

    miałem kiedyś Samarę z silnikiem 1,3 (żadne odniesienie do Twojego silnika, a tylko nawiązanie do rosyjskich konstrukcji) Na LPG przejechałem do pierwszej jakiejkolwiek usterki pochodnej od lpg ponad 450 tyś km.. Nie ma się co bać gazu w ruskich autach.. Co do montażu butli, to ja zawsze optowałem za tym, że butla musu być jak największa jaką się tylko zmieści. W Twoim przypadku jeśli będziesz miał do dyspozycji 20 l lpg a auto spala 17/100 , to tankować będziesz stanowczo za często.. Zasięg 100km to żaden zasięg - rowery elektryczne mają podobny.. jeśli miesięcznie robisz 1500km, to będziesz tankował nie rzadziej niż co drugi dzień.... MASAKRA .. Ja szukałbym innej opcji, jeśli auto faktycznie tyle będzie jeździło.. Może nawet zdecydowałbym się na montaż 2 butli (takie rozwiązanie technicznie nawet możliwe i prawnie dopuszczone) byleby tylko zasięg zwiększyć albo jedną pękatą butlę kosztem objętości bagażnika. Wszak to auto do jazdy codziennej, raczej w mieście a nie wyprawie, gdzie bagażnik chcemy mieć maxymalnie duży. W razie "wyprawy" za miasto można wykorzystać dodatkowo dach aby zabrać dodatkowe rzeczy a i są też "dostawki" na klapę bagażnika, gdzie można mieć wodę, szpadel czy strzelbę... Rozwiązaniem mogłoby być zamontowanie małej butli pod podłogą i drugiej butli w przestrzeni bagażnika. Zawsze to 2x więcej gazu... Możesz przemyśleć też demontaż jednego ze zbiorników paliwa (są przecież dwa) dokonać odpowiedniej konwersji sposobu pobierania benzyny ze zbiorników i w jego miejsce wstawić jakąś małą butlę jeśli miejsca wystarczy.. GAZ z napędem 4x4 i tym silnikiem niestety w naszej szerokości geograficznej musi mieć LPG . W głębokiej Rosji benzyną kosztuje 60% ceny gazu w Polsce - litr dobrej jakościowo benzyny oscyluje w cena 2zł/litr (przeliczając) i jest lepszym paliwem, niż rosyjska tamtejsza ropa. Nastawiłes się na GAZIKA w wersji "lux" i od początku wiedziałeś, że wstawisz lpg. Teraz idź za ciosem i nie zakładaj jakiegoś półproduktu nieprzemyślanego do końca. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do fachowości warsztatu to uciekaj jak najdalej od niego i szukaj kolejnego.. Ja np notując lpg do hondy objechałem chyba wszystkie "najlepsze" sugerowane warsztaty w Poznaniu, gdzie jak okazało się z rozmowy, że robią "byle jak " i najprostszymi metodami na skróty bez demontażu kolektora, bez możliwości wybrania dla siebie innej opcji butli, parownika czy wtrysków.. Ostatecznie znalazłem warsztat 35km za Poznaniem gdzie ustaliliśmy co ja chcę, warsztat stwierdził, że to jest również dobre rozwiązanie i zgodził się robić na komponentach przeze mnie wymaganych. Zapłaciłem co prawda chyba z 300zł więcej za swoje wymagania, ale jestem zadowolony, zasięg mam bliski 650km na zbiorniku(w innych opcjach byłoby max 350km) . Przjechałem na razie niewiele, bo tylko 60tys km przez dwa lata, ale prócz wymiany filtrów nic dodatkowego nie wyszło.. Na wiosnę postanowiłem pierwszy raz wyregulować luzy zaworowe, bo po ostatnim pomiarze w ub roku zrobiłem już dystans wymagany do kolejnej kontroli/korekty. Dobrze się zastanów co zrobić (czy raczej jak to zrobić) z tym montażem żebyś później nie myślał, że mogłeś dopłacić 300zł i byłoby znacznie lepiej niż jest. Poprawki zawsze są bardziej kosztowne..
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.