Co do toczącej się od lata batalii mp3 vs cd, to ona ma korzenie w czasach raczkowania formatu mp3. Każdy wtedy słyszał różnicę między mp3 w bitrate 64 czy 128 kbit/s, a płytą cd. Dzisiejsze formaty kompresji używają najczęściej 256 kbit/s i są na tyle skuteczne, że praktycznie nieodróżnialne od 16-bit 44hz, które jest na CD. Może w warunkach studyjnych na profesjonalnym sprzęcie ktoś odróżni, ale nie słuchacz apple music czy spotify. Streamy oczywiście oferują loseless, ale to bardziej gimmick. SACD, hi res to już snake oil. Co do kolumny to z pójściem w górę do pewnego poziomu coś się dostaje, ale nie są to drastyczne różnice. U mnie grają podstawowe Bowersy 603s2 Anniversary. 703s3 - półka wyżej, są trochę lepsze w niektórych obszarach, ale nie ma diametralnej różnicy za ponad x2 cenę. Diamondów nie słyszałem (kolejna półka wyżej) ale spodziewam się kolejnego kroczku w górę, za następne x2 ceny. Oczywiście dźwięk między różnymi producentami potrafi się znacznie różnić.
Zawsze mnie trochę śmieszyło, że znakomita część audiofili to ludzie 60+, gdzie w tym wieku nie słyszysz już nic powyżej 12-14khz, a średni ubytek słuchu to pewnie już -20db (strzelam) zwłaszcza dla wyższych częstotliwości. Ale twierdzą, że mają złote uszy i słyszą te wszystkie niuanse.