Ojciec ma jeszcze Commandera.
Do zrobienia prawa przednia szyba pasażera, jakiś menelaos chciał się włamać bo zobaczył telefon na półce. Ktoś prawdopodobnie go spłoszył. Więc wymiana.
Przewody od klimy skorodowaly, wiec nie chłodzi - do zrobienia.
Po ostatnich rozstopach stwierdził, że go nigdy nie sprzeda, bo jako jedyny jechał, a reszta stała.
Oleje w silniku, skrzyni, mostach wymieniane.
Silnik, napędy, blokada - wszystko sprawne.
Podłogę ma zabezpieczoną, wiec jest niezjedzony.
Klapę ma do zrobienia, bo tam się ruda wdała. Skóry (to amerykańska derma, omyłkowo zwana skórą) na fotelu kierowcy popękana.
Jak chcesz mogę spytać, czy jednak go opyli. Choć wątpię