@Kuklikpodziwiam Cię, tam gdzie się pojawiają inwektywy, aby komuś się przypodobać; ja raczej rezygnuję z "rozmowy".
Ale co tam niedziela, popiszę sobie.
Od początku, @BugsŚwiat nie ma Cię w d*pie, bo m.in. po to powstały "cookies" i zgody marketingowe. Gdyby było tak jak założyłeś, to nic innego jak wyjątkowe marnotrawstwo. Każdy kto prowadzi jakikolwiek biznes, o tym dokładnie wie. I gratuluję wiary w demokrację.
Po drugie, słyszałeś o śladzie węglowym na produktach? M.in. Mastercard był wiodącą spółką budującą kalkulator do jego zliczania i poruszania się w określonych ramach wpływu na zubożenie atmosfery. Jak sądzisz, co będzie po jego przekroczeniu? Słyszałeś o tym, że prezesi banków dążą do pełnej wiedzy jakie produkty kupujesz(być może już je nawet uzyskują)? To nie są informacje z forum dla świrów, tylko z portali o charakterze finansowym, w którym zamieszczane są wywiady z tymi osobistościami.
Po trzecie ze względu na fakt prowadzenia pewnych przedsięwzięć muszę śledzić przepisy. Poczytaj o uprawnieniach nadanych w Nowym Zagładzie
Po czwarte my z @Kuklikpodaliśmy proste przykłady przewagi gotówki nad plastikiem(niedziałające bankomaty, terminale, brak transferu), ale zgodnie z wizją @meinardurosło to do jakiegoś absurdu, w którym udowadniając swoje racje używacie chamskich określeń.
Po piąte @wielorybnie chcę kopać leżącego, ale po kompromitacji z inflacją i domysłami z właścicielami banków; ciężko dalej cokolwiek napisać... Przed inflacją bronisz się np złotem, obligacjami indeksowanymi inflacją tak jak nasz najukochańszy prawdomówny Pan Premier, inną walutą i inwestycjami - choć te są cholernym ryzykiem(chyba, że masz informacje, że będą 2% kredyty dla wszystkich, a to inna sprawa i w nieruchomości jak najbardziej).
Nie bronię Świata przed płatnościami elektronicznymi bo 90% płatności moich klientów właśnie tak przebiega. Ja chcę balansu/równowagi, a nawet pracy dla sympatycznej Pani Jadzi ze sklepu. A Wy stygmatyzujecie mnie jako durnego ludka przekonującego innych do swoich racji. Dyskusja kulturalna polega przynajmniej na tym, aby zachować umiar w epitetach.
Co do wyborów mówił o tym śp. Ludwik Dorn, że dążą do utworzenia dwupartyjności w Polsce, coś na wzór demokratów i republikanów w USA. Co oznacza, że w sprawach istotnych będą szli dokładnie tym samym torem. A w sprawach obyczajowych będą kopać się po kostkach, ale nie wyżej...