Lubię sporo czytać, a tak się złożyło, że i o kuchni włoskiej wiem trochę.
Masz rację, ta kuchnia jest prosta, ale to w dużej mierze wynik jej wiejskich korzeni i kreatywności(często biedy). Weź choćby aglio e olio; niby nic, a smakuje genialnie.
Włosi są świetni w kuchni, ale moim zdaniem Francuzi wciąż ich przebijają pod względem finezji i techniki.
Naszej kuchni, tej staropolskiej z dziczyzną, grzybami i kaszami, też niczego nie brakuje. Mamy bardzo bogatą tradycję kulinarną, tylko trzeba spojrzeć na nią szerzej: to kuchnia, która powstawała również pod wpływem mniejszości i kultur, które w Polsce współistniały.
Byliśmy w końcu prawdziwym tygielkiem kulturowym od Żydów, przez Tatarów, po Ormian.
Naprawdę mamy się czym chwalić, i jestem dumny, że miałem szansę urodzić się na tej długości i szerokości geograficznej.
Ale z tym masłem to ma rację, nawet jak nie wie dlaczego...