Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Autor1984

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    2448
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Autor1984

  1. Zdaje się, że Keniutek mieszka w Polsce, a nie na Ukrainie. Ukraina jeszcze przed wojną przypominała krajobraz po bombardowaniu - i to dosłownie. Piszę również o tych czasach, gdy znany miłośnik zegarków, zasiadający na fotelu prezesa Ukrawtodoru, miał szansę coś poprawić, a skończyło się jak zwykle. Tam system od lat zjada sam siebie i trudno liczyć na trwałą poprawę. U nas sytuacja wygląda nieporównywalnie lepiej. Polska infrastruktura drogowa, szczególnie "Ski", choć czasem wykonane po taniości(mam taki odcinek(Bydgoszcz Północ - Bydgoszcz Opławiec - gdzie się nie jedzie, a podskakuje), zaczynają jednak przewyższać jakością drogi we wschodnich Niemczech. Można więc spokojnie jeździć nawet nisko zawieszonym autem na 21calowych felgach, bez obaw o zawieszenie. A swoją drogą - Tesla Y wcale nie jest tak ciężka, jak się powszechnie wydaje. Waży niewiele więcej niż BMW X3, więc te "21" wcale nie muszą być problemem o ile droga pod nimi nie przypomina ukraińskiego krateru Oczywiście, nie wszędzie jest idealnie. W miastach wciąż trafiają się odcinki, gdzie Tesla mogłaby zaliczyć salto przez studzienkę. Ale to raczej wyjątki niż norma. Ogólny poziom poszedł w górę - główne arterie są coraz lepsze, a podróżowanie po kraju staje się przyjemniejsze. Krótko mówiąc: nie jest perfekcyjnie, ale nie demonizowałbym wyboru - względem naszej infrastruktury. .
  2. Takie elektryky to ja rozumim Gratuluję! Jak będzie odbiór - to chyba nie muszę pisać nic więcej...
  3. Pragnę jedynie żony. Jak mówi stare porzekadło "kocham, a najbardziej w nocy" Rzeczy materialne nie stanowią dla mnie celu samego w sobie. Są jedynie odzwierciedleniem czasu poświęconego pracy i formą wynagrodzenia tego wysiłku. Nic ponadto.
  4. Nie ukrywam, że rzeczy materialne potrafią cieszyć. Ale ta radość nie wynika z samego posiadania, tylko z obcowania z czymś wyjątkowym - dopracowanym do granic ludzkich możliwości, szlachetnym, zakorzenionym w tradycji. Takie rzeczy mają w sobie pewną prawdę, której nie da się podrobić.
  5. Wiem Mariusz, ale zegarki to jednak u mnie raczej numer 3 po moto i broni. Więc zadowoliłbym się alternatywą - chyba
  6. Ja nie chce mierzyć czyjś zegarek - tylko potencjalny swój Z ALS praktycznie wszystko mi się podoba, ale na pierwszy z manufaktury - to zdecydowanie Lange 1. Ewentualnie jako tańsza alternatywa GO z kolekcji Pano.
  7. Gratuluję. A. Lange & Sohne wyróżnia się na forumowm tle - może będzie kiedyś mi dane obciążyć nadgarstek; chociażby przymierzyć O Adamie wspomniałem bodajże w temacie Habringa. Nie widuję go od dawna - co najmniej rok. Na początku br. napisałem do niego - nie odpisał(nawet nie odczytał). Mam nadzieję, że wszystko u niego w porządku.
  8. Za wcześnie, czekam na odbiór jeszcze jednego auta. Natomiast jest sposobność pojeździć Carrerą 4 GTS z sierpnia/września br. Tomek mają zupełnie inną charakterystykę te samochody - chociażby przez umieszczenie serducha. Trakcja w 911 jest genialna - bo dupsko jest dociśniete przez dodatkowe kilogramy.
  9. Jutro będę miał okazję połowicznie się przekonać
  10. Cena przegięta w zestawieniu ze zwykłym M2, ale moc podana na tylną oś przy tej masie - musi robić wrażenie. Podejrzewam, że i w konkury z prosiakami bez kompleksów może startować.
  11. Gratuluję Michał! Się Lexusowo robi na forum. Ja Niemców jeszcze nie skreślam - coś tam się urodziło w głowie
  12. Autor1984

    Ewolucja

    Twój tekst dotyka spraw znacznie głębszych niż estetyka czy obyczaj. W istocie mówisz o rozpadzie pewnego metafizycznego ładu, którego widzialnym znakiem był niegdyś zegarek jakoi symbol wiary w porządek, przyczynowość i celowość ludzkiego działania. W kulturze Zachodu czas był zawsze kategorią teologiczną: linią prowadzącą od stworzenia ku zbawieniu. Ta świadomość nadała sens pojęciom odpowiedzialności, konsekwencji i postępu. Każda minuta miała znaczenie, bo była cząstką historii rozumianej jako dzieje sensu. Z tego ducha zrodziły się nie tylko nauka i technika, ale i cała etyka pracy - przekonanie, że człowiek współtworzy ład, którego sam nie ustanowił, lecz któremu podlega. Gdy spojrzymy na inne modele kulturowe, widzimy zupełnie odmienną ontologię czasu: nie linearną, lecz cykliczną, zbudowaną z powtarzalnych zdarzeń, w której przyszłość nie ma jeszcze realnego istnienia. To spojrzenie ukazuje, jak mocno zachodnie pojęcie czasu jest związane z wiarą w transcendencję. Tam, gdzie jej brak, zanika także poczucie miary, obowiązku i dążenia do doskonałości, bo wszystko rozgrywa się tu i teraz, bez odniesienia do celu. Współczesność znalazła się między tymi światami. Z jednej strony odrzuciliśmy teleologię chrześcijańską, z drugiej - nie potrafimy żyć w czystej immanencji. Dlatego tak kurczowo trzymamy się materialnych resztek dawnego ładu: języka, stylu, formy, a nawet przedmiotów. Zegarek w tym kontekście nie jest więc ozdobą ani narzędziem - jest pamiątką po cywilizacji, która jeszcze wierzyła, że czas ma sens. Ha, ha, ha! Obawiam się, że ten temat nie tyle zniknie, co raczej powinien na stałe stać się ilustracją pewnego zjawiska, dobrze znanego większości użytkowników KMZiZ. To narracja naszych czasów minionych, obecnych i tych, które dopiero nadchodzą. W przeciwieństwie do wielu współczesnych ideologii my, ludzie wychowani w duchu chrześcijańskim, nie mamy zwyczaju obrażać się o wszystko. Jezus z Nazaretu mówił o nadstawianiu drugiego policzka- ja, przyznam, nie zawsze to potrafię. Trochę bliżej mi do Anthony’ego Hopkinsa, który powiedział kiedyś, że przez lata traktował ludzi dobrze, a dziś traktuje ich z wzajemnością. To w moim przeknonaniu mądre i uczciwe podejście. Czytając Twój esej, Irku, mam wrażenie, że ludzi myślących samodzielnie jest w kraju więcej, niż się wydaje. Ludzi, których zdrowy rozsądek nie został zniszczony przez nachalną propagandę i kult bylejakości. W czasach, gdy głupota zyskała status cnoty, Twoje słowa przypominają, że myślenie wciąż ma sens, że warto tworzyć dla tych, którzy jeszcze słuchają, rozumieją i czują. Reszta? Niech sobie trwa w swoim świecie. W ten sposób, w tej dyskusji, esej staje się nie tylko diagnozą współczesnej kultury, ale też punktem odniesienia dla tych, którzy wciąż potrafią odnaleźć w formie, w słowie i w działaniu sens własnej egzystencji. I jeszcze jedno - zapoczątkowałeś coś niespotykanego na forum, coś, co można kontynuować w wielu zapisach różnych form rozumowania, czyli każdego z użytkowników; coś, co pozwala na luźną korespondencję, a w rzeczywistości prowadzi do wywodu filozoficzno-społecznego.
  13. Lukebor - 1 biurkowy 2. AK&AK - 1 biurkowy 3. Remy - 3 biurkowe 4. Mmaniek - 1 ścienny 5. Piotr Orzechowski - 6 ściennych, 3 - biurkowe 6. Łukasz Wojciechowski - 1 ścienny, 3 biurkowe
  14. Zgadzam się, jednakże tego typu pojazdy zazwyczaj nie są jedynymi w domu Dawne LC V8 j200 mi się bardzo podobały. Szkoda, że to już historia...
  15. Strata? Zależy jak na to patrzeć. Drogi zegarek kupiony dla własnej satysfakcji - to również strata pieniędzy. Co do Lexusa GX 550 - to faktycznie Toyota, ale jak pięknie opakowana
  16. Wiem - już sprawdzałem Szejkowy LX 700h - też konkret.
  17. Mi też się widzi, ostatnio ogladałem kanał Zachara z GX550. Poniżej w terenie:
  18. Lexus LS ma być wycofany z produkcji, Na rok modelowy 2026 powstanie ostatnia seria zwieńczająca ten model - Heritage Edition. Ma powstać tylko 250szt. Niestety nie bedzie dostępny w UE... ES - ma zostać flagowcem 😕 zapewne stąd jego ponadprzeciętna długość... https://www.otomoto.pl/news/koniec-modelu-lexus-ls-oto-heritage-edition-oml
  19. Nawet kolor musi być japoński. Gratuluję raz jeszcze . Jak zrobisz trochę nalotu, skrobnij coś
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.