Ja w poniedziałek / wtorek raczej po kruszec.
Co do M-a-L Accord, historia lubi się powtarzać, ale w moim przekonaniu nie wiem; gdzie USA miałby teraz szukać sojuszu? Czyżby straszenie cłami miało większy "ciężar gatunkowy"? Podzielą oni Państwa na sojuszników, neutralnych i wrogów? Możliwe, bo dług mają za***isty.
Mnie zastanawia to co robi od jakiegoś czasu Buffet. To jest intrygujące.
Człowiek jest za mały, aby to poskładać do kupy i musi jedynie dostosować się do nadanego nurtu, byle nie za późno.