-
Liczba zawartości
2708 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Autor1984
-
Paweł ja nie namawiam, absolutnie nie. Tylko toczę batalię na forum zegarkowym o wyższości B&W nad H&K w zestawieniu z bazą Można nawet speców z działu sprzedaży podpytać, o to czy @Keniutekpowinien udać się na badanie audiometryczne. Oczywiście szanowny Kolego, to jako forma żartu. Można też uprościć sobie życie i poszukać na forach, YT, ewentualnie zapytać chata gpt, bo stał się ostatnio modny
-
Czas na laryngologa Mnie w H&K do szczęścia wystarczył subwoofer. Lubię jednak przy muzyce klubowej słyszeć bass i dobrze "wykrojone" wyższe dźwięki. Ale po doznaniach z Bowersem to przepaść. Sprawdziłem, abym nie był gołosłowny: Standard - 220W H&K - 600W B&W - 1410W.
-
Nie myśl, że się czepiam. Ale nie masz racji. B&W - to system na prawdę o wysokiej jakości. Pertyn od tym kiedyś ględził - a jakieś tam rozeznanie chłop ma. Różnica pomiędzy bazowym systemem, a H&K oraz B&W - to przepaść. Również mocowa na korzyść tego ostatniego. Kilkukrotnie jeździłem dłuższy czas dzięki uprzejmności Volvo z Bowersem i później wsiadając do swojego miałem wrażenie, że gra tak jak 10 głośnikowy standard stosowany w Volvo. Mi oczywiście jakoś to nie przeszkadza, ale jak ktoś jest audiofilem, poszukującym potężnej głębi i czystości brzmienia to różnica między B&W, a H&K jest znacznie wyższa, aniżeli H&K, a standardem. Nie pamiętam, ale jak wyżej wspomniałem różnica mocy to pewnie z 1000W. Natomiast jest jedna rzecz, która nie pasuje mi do specyfikacji wnętrza, którą wybrałem. B&W wygląda znacznie gorzej przez te "aluminiaki", aniżeli H&K, który wpasował się świetnie w kardamonowe wnętrze Więc moim skromnym zdaniem - wygląd osłon głośników powinnien być "sparowany" z wnętrzem pojazdu, czyli powinno się mieć wpływ na indywidualizację koloru.
-
Niestety rodzina EX czyli w pełni elektrycznych pojazdów Volvo - to dramat na kołach. Jeżeli ktoś ma "jakieś" poczucie piękna - to zaglądając do wnętrza tego samochodu może się najskromniej mówiąc rozczarować. I choć na pierwszy rzut oka, wszystko wydaje się być OK, to po zajęciu miejsca(któregokolwiek) zawiedzenie to słowo najbardziej uprzejmie w stronę szwedzkiej fabryki. Dotykając materiałów - pierwsze wrażenie pryska jak przysłowiowy czar w mgnieniu oka. Tragedia. Jak komuś to nie przeszkadza, to ok. Ale nigdy tworzywo sztuczne nie zastąpi natury - nigdy. Chciałem wziąć na jazdy próbne przed pojawieniem się 90tki - ale jak przyjechała, to stwierdziłem, że szkoda mojego czasu.
-
Wnętrze EX90 to kupa gówna. Więc w mniejszych modelach będzie więcej "brązowego wsadu".
-
Lepiej od razu wywołać efekt porażenia OUN. Po co się bawić w przeróbki. A "bul" wątroby u sąsiada to lepszy humor i własne zdrowie psychiczne. 😆
-
Mógłby być, ale wiesz Tomasz, że focie na fejsbuczku lepsze z wnętrza mietka, betki czy tam ałdi No i sąsiad nie rozpozna. Więc CH.. go nie strzeli. 😆
-
Myślę, że Hyundai zrobił rekonesans związany z ewentualną sprzedażą i pewnie wyszło, że polski rynek, to żaden rynek.
-
Każdy może mieć własne zdanie. Ja porównywałem jest z wszystkim czym mogłem w cenie. A, że w momencie zmierzuchu nic nie widzę, to celowo wyjeżdżałem na pograniczu przejścia dnia w noc. I te w Volvo jakoś najlepiej mi świeciły. To oczywiście subiektywna opinia, ale mam prawo ją bronić na podstawie własnych doświadczeń. EDIT: "W testach niemieckiego ADAC i szwedzkiego Teknikens Värld Volvo regularnie plasuje się w czołówce, zwłaszcza pod kątem komfortu jazdy nocą i zasięgu świateł drogowych." Dokładnie. Paweł - bezsensu.
-
Jak nie zmieniło? Przecież wersje najdroższe mają niezależne segmenty w ledach od bodajże 5 lat. Uważam nawet, że poprzednik miał lepsze niż ten, który odebrałem w maju czy tam czerwcu. O właśnie doczytałem Twój post. Niczego. Uważam, że ledy Volvo są jednymi z najlepszych na rynku. Oczywiście pakiet lighting kiedyś to opcja, dziś standard przynajmniej w wersji ultra.
-
No proszę opis ES300h przez CHat GPT dokładnie taki jak go postrzegam i wielokrotnie oceniałem również m.in. tutaj na forum. Zalety: Absolutnie cichy, płynny i luksusowy Świetne wykończenie wnętrza Niezawodność, niskie koszty serwisu Najlepszy komfort jazdy na długie trasy (lepszy niż XC60 i Santa Fe) Wady: Przedni napęd, brak 4x4 Mały prześwit – słaba przydatność poza miasto Brak możliwości jazdy na samym prądzie To co zostało wymienione w zestawieniu również z wieloma innymi pojazdami nie uległoby większej zmianie. Do plusów należy dodać również dobrze rozwiniętą sieć dealerską i ASO nie jest to może poziom VW, Skody, Forda czy Toyoty, ale jednym z głównych czynników, które również powinno się brać pod uwagę jako zaletę to to, że Lexus wychodzi z japońskiej fabryki. Wiem jak było w przypadku 370Z, którym jeździłem, a był to właśnie model produkowany tylko w JPN. Auto perfekcyjnie spasowane.
-
Dlatego B5 - to pomimo wcześniejszych problemów z pompą, jest bezpiecznym wyborem. B5 ostatnio brałem diesla, a teraz benzynę. Jako dupowóz wystarczy
-
Nie będę się Dominiku szarpał, bo wielokrotnie temat był wałkowany. Wdrażanie elektromobilności bez odpowiedniej infrastruktury ze stabilnymi źródłami zasilania, rozwiniętą siecią to zamach na wolność. Strefy czystego transportu tak samo. Mniejsza z tym. Francuzi od 01.07.2025 nie mogą wodą deszczową podlewać własnych ogródków. W tą drogę zmierzamy. Oczywiście są pewne ograniczenia, a nie całkowity zakaz, ale jkak czytałem, że boją się "wody azbestowej" to pękałem ze śmiechu. A to kurs kolizyjny i to z pociągiem towarowym. Oczywiście, że zużycie paliwa wrasta wraz z oporami aerodynamicznymi. Więc sprawdziłem w "Niemczech", że przy maksymalnej nie było tragedii, ale jednak wzorost był. To norma. O której zresztą wspomniałeś. I prośba serdeczna, poczytaj o wzroście emisji Co2 powyżej 100km/h to bardzo ciekawy temat jak drastycznie wzrasta wyrzut do atmosfery złowrogiego C02 Ja wiem, że to testów używa się określonych przedziałów, ale Volvo w pewnym momencie odpłynęło i zapowiedziało zaprzestanie produkcji silników spalinowych. Więc to było raczej ideologiczne oderwanie od rzeczywistości. Ponadto do tak dużego pojazdu zastosowano maksymalnie 2 litrowe jednostki zarówno benzynowe jak i diesla- więc to podwójny wysiłek, a jak ktoś pokusi się jeszcze o przyczepę... Uwierz mi nie chcieli byc zarzuceni naprawami gwarancyjnymi. Nadmienię również kwestie bezpieczeństwa, które są kluczowe dla wizerunku marki. Czy Lexus np w modelu ES300h nie zastosował takiego samego ogranicznika?:)
-
Problem dotyczył "B" m.in. (5) i pompy oleju, Paweł jeśli już, to jest przekonany zdecydowanie na T8. Kłopoty, które opisałeś zostały raczej wyeliminowane. Volvo wypuściło również komunikat w tej sprawie, które wręcz nakazywało sprawdzenie ciśnienia, samej pompy i czujnika. W kilku salonach mam swoich serdecznych Kolegów i zawsze robię wywiad. Z Volvo ogromna loteria była na początku zwłaszcza z modelem XC90, który zadebiutował w 2014 roku. To jednak marka, która nie przejdzie cicho i obojętnie obok takiego problemu. Ja nie miałem żadnych problemów, ale pecha można mieć również przy S 63 AMG tak jak mój Kumpel, który wrukwiał się do tego stopnia, że miał ochotę tym modelem zdemolować salon, bo lecieli w kulki. Pompa oleju to bardzo newralgiczny mechanizm, który w razie "wysypania" rozpieprzy nam silnik. Dlatego przy używkach trzeba znać najlepiej właściciela, a przynajmniej pełną historię serwisową. Ja jak nabywałem pierwsze XC90 to dopytywałem jak z awaryjnością - to loteria, tak jak ww. trafisz źle to i Merol się wysypie. Ale ogólnie dziś jest raczej spokój, będę niedługo Polestara dogrywał - bo zamówiłem w opcjach, ale nie mają jeszcze zaktualizowanego programu - więc zrobię dokładny wywiad. Chodzi głównie o emisję spalin, zużycie paliwa i zwiększenie żywotności jednostki. Dominik elektryki i SCT to również ograniczanie wolności, ale zdecydowanie jesteś w kręgu, któremu to nie przeszkadza. Mi 180 w Volvo zupełnie wystarcza, serio to kawał bryły i nie trzeba więcej. Ba! Nie można nawet w Polsce...
-
Wszystkie świetne, Lexus za niezawodność i moim zdaniem piękną linię, świetne materiały i w ogóle Volvo - cóż sam użytkuję to rozumiem, a Santa Fe to coś ciekawego, co pojawiło się na rynku.
-
Volvo w wersji, która zainteresowała Pawła, to trochę taki sleeper. Mając 710Nm, można już nieźle pozamiatać ludzi na światłach Ponadto to auto premium i na pewno przyniesie dużo satysfakcji. Bronco w żadnym wypadku - ciekną. A Stelvio jedynie z 2.9 Hellcat 717KM lub Redeye 797KM
-
Pięknie sobie dogadzacie. Ale jak Waldek wspomniał, porcja konkret
-
Wybacz Hubert, że wcześniej nie napisałem - niestety miałem bana za... Najważniejsze, że masz już diagnozę, bo jak dobrze pamiętam; sam nie wiedziałeś co do końca jest grane... Trzymaj się chłopie! Nie poddawaj, poddają się jedynie cieniasy; a Ty nie wyglądasz na cieniasa! Walcz! Wygraj! i Zostań z nami; bardzo Cię o to proszę !
-
Nie mogę sie powstrzymać:> Malina jedziemy
-
W rzeczy samej! Waldek, warto dodać, że u nas wiele firm korzysta dziś z GPS i telemetrii, które dokładnie monitorują, gdzie i jak długo auto jest używane, ile zużywa paliwa, czy przekroczona zostaje prędkość, a także czas postoju i styl jazdy... To narzędzie pomaga ograniczać nadużycia i wymusza racjonalne korzystanie z samochodów służbowych, choć oczywiście nie eliminuje całkowicie kwestii indywidualnych przyzwyczajeń.
-
Waldek, to nie są brednie – to fakty, których sam doświadczyłem. Podczas mojego wypadku policjant, który sporządzał protokół, powiedział wprost: „Gdyby to nie były SUV-y, to przy takim dzwonie wycinałaby nas Straż Pożarna.” I mówił to ktoś, kto widział niejedno zdarzenie drogowe. Jeśli chodzi o zarzut egoizmu – mam wrażenie, że właśnie takie komentarze wprowadzają niepotrzebne podziały. Kobiety – ale też wielu mężczyzn – wybierają SUV-y nie dla prestiżu, lecz z powodu lepszej widoczności, wygodniejszej pozycji za kierownicą i poczucia bezpieczeństwa. To nie są mrzonki, tylko realne potrzeby, często wynikające z obaw lub doświadczeń. Twoja była szefowa mogła być sfrustrowana, ale warto pamiętać, że dla wielu ludzi samochód to nie tylko środek transportu do pracy, ale też element codziennej logistyki: dzieci, zakupy, sprawy rodzinne. Komunikacja miejska – nawet jeśli dobra – nie zawsze da się w to wszystko wpisać. Często też przyznane auto służbowe wpisuje się w filozofię danej firmy – więc może nie miała wyboru, a została postawiona przed faktem dokonanym. Z SUV-em "w ręku." 😆 Użycie przez Dominika @cordi7 aforyzmu o pięści i cudzym nosie brzmi efektownie, ale niestety tylko na papierze. Bo ideologiczna pięść też potrafi uderzyć – tyle że w rękawiczce z napisem „dla dobra ogółu”. Kiedy zaczynamy mówić innym, czym mają jeździć, jak żyć i co „wypada”, to nie jest obrona wolności – to jej wygodne ograniczanie. I wtedy to nie pięść trafia w czyjś nos, tylko w cudzą decyzję. A Twój przykład z milionerem, który przesiadł się do Aygo? Może odpokutowuje ślad węglowy wylatany samolotem 😆 Szanuję, że mamy różne spojrzenia – i tym bardziej warto się nimi dzielić. Nie zawsze musimy się zgadzać, by móc rozmawiać rzeczowo
-
To ewentualnie mój kręgosłup będzie cierpiał, nie Twój 😉 Zgadzam się – liczba samochodów rośnie, a ich gabaryty faktycznie coraz częściej kolidują z ograniczoną przestrzenią miejską. To realny problem. Natomiast przypisywanie właścicielom większych aut intencji typu „pokazywanie środkowego palca społeczeństwu” to już ocena moralna – a te, jak wiadomo, są bardzo subiektywne. Znam wiele kobiet, które wybierają SUV-y z uwagi na poczucie bezpieczeństwa – dla siebie i dzieci. Trudno uznać to za przejaw egoizmu czy lekceważenia otoczenia. Jeśli mówimy o potrzebie kompromisu – to on nie polega na ograniczaniu wolności wyboru jednej grupie użytkowników, tylko na rozwoju infrastruktury, która uwzględnia realia wszystkich: kierowców, pieszych i rowerzystów. Miasta się „zawężają” nie tylko z konieczności, ale często z powodów ideologicznych – poprzez intensywną rozbudowę stref czystego transportu, ciągłe remonty i zmiany układu drogowego. Nie każdy się w tym odnajduje, ale to złożony temat. Co do stwierdzenia „wyjebongo na społeczeństwo” – jeśli miało to być argumentem, to niestety uderza bezpośrednio w wolność jednostki i wybór, co podważa sens rzeczowej dyskusji. Takie ujęcie rozmowy raczej ją zamyka, niż rozwija. Bez urazy, Dominik.
-
To nie jest kwestia odchylenia od jakiejś przyjętej normy, to kwestia możliwości i chęci posiadania. Idąc Twoim tokiem rozumowania dobrze byłoby zakupić do miasta np GT4RS, ktoś jednak poczyni zarzut, że to auto torowe. Więc gdzie znaleźć złoty środek? Nie ma takiego! Każdy z nas ma inne preferencje i oczekiwania, które często sprzężone są z naszymi możliwościami.
-
Patrząc na wnętrze nowej Rav4 odnoszę wrażenie, że dominują polimery w każdym możliwym elemencie jaki zawiera. Kierownica jedynie jest pokryta skórą/dermą. Wnętrze chociażby nowego Santa Fe zdecydowanie bardziej stylowe, eleganckie i estetyczniej wykonane.
-
Przecież tego drugiego wielmożnego Pana nawet nie ma co komentować. On powinien być pozbawiony prawa jazdy dożywotnio. Raz, że przykleił się do M-ki, a dwa, nie ogarnął, że ma dwa razy mniej mocy i tamten na momencie był na wysokości jego słupka B. Chciał "ukarać" kierowcę BMW, no to ukarał... Trzeba jednak dostrzegać pewną symetrię, bo w mediach zawrzało i się zrobiło politycznie, a współwina kieraka z "buni" jest ewidentna.
