No właśnie, może ta sędziwa Toyota(zw. gratem) to maksimum możliwości, a może czysty sentyment do auta. Być może AC nadszarpnęłoby budżet tego jegomościa w sposób znaczący
To, że chce zrobić to w ASO, to nawet zrozumiałe - niestety koszta wzrosną.
"Dobry zwyczaj, nie pożyczaj" - wiem, że powyższy wpis, to trochę zapamiętana złośliwość z mojej strony, ale zmusza do refleksji. Prawda?
Elementy, które zostały uszkodzone to kilkaset złotych łącznie - zamienniki(lampa lewa, zderzak przód, zderzak lewy + ewentualny błotnik. Niewiadomo jakie ceny rynkowe panują na południu Włoch jeśli chodzi o robociznę.
W ASO zapłacisz znacznie więcej bo będą robić na OEM więc cena pewnie x2.
Faktycznie zorientuj się czy jakiś lokals w ogóle się podejmie i czy znajdzie w miarę szybko zamienniki, a z właścicielem się dogadaj. To Polak, idź z flachą 😆
EDIT: @beniowski
Ogólnie zorientuj się, gdzie ma samochód ubezpieczony.
Być może, w zależności od ubezpieczyciela, wcale nie utraci zniżek, ale może wzrosnąć mu składka na kolejny rok. Wątpliwe, ale możliwe.
Niektóre umowy AC mają tzw. ochronę zniżek, więc najrozsądniejszym rozwiązaniem może być pokrycie różnicy w zwiększonej składce AC na przyszły rok lub ewentualnych utraconych zniżkach, które odzyska w kolejnych latach bezszkodowej jazdy. Powodzenia we Włoszech
Moim zdaniem to rozsądne wyjście. Po pierwsze zaoszczędzisz czas i nerwy, bo auto pojedzie do ASO i tam zajmą się wszystkim. Oczywiście zawsze może istnieć obawa, że "zrobisz go w konia” i usuniesz jego numer z telefonu, więc wszystko zależy od Waszej relacji.
Dla wygody i spokoju ducha takie rozwiązanie jest najbardziej praktyczne.