Nie znam się na mechanizmach, ale oglądając go przez przeszkolony dekiel i przez open heart, nic tam złego nie widzę. Nic tam nie lata, nie widzę żeby coś gdzieś haczyło, wahnik słychać że nakręca mechanizm - podsumowując wygląda tak jak przed upadkiem. Może po prostu się rozregulował od silnego uderzenia. Chodzi normalnie, tyle że śpieszy dość sporo (ok 4 minuty na kilkanaście godzin, jak wrócę do domu będę widział jak to wygląda po ponad dobie). Dzisiaj został w domu, leży aż się zatrzyma. Po zatrzymaniu ponoszę go kilka dni i zobaczymy jak będzie się sprawować. Najwyżej oddam do zegarmistrza i tyle - może wystarczy zrobić tylko regulację chodu.
Ale żel serce ściska bo zegarek mega super jak dla mnie. Jakby g-shock nie mógł mi upaść tylko automat (tzn też byłby żal, ale pewni nic by mu nie było) 😕