Muszę się wyżalić 😞 Niestety upuściłem swoją Invictę na betonową posadzkę. Nie wiem jak to zrobiłem, jakimś cudem wyślizgnęła się z rąk - zresztą nie na co wracać do tego traumatycznego wydarzenia 😭 Samemu zegarkowi całe szczęście nic się nie stało - nie poobijał się nawet. Ale z mechanizmem gorzej, tzn od upadku bardzo śpieszy. W przeciągu kilkunastu godzin śpieszy około 4 minuty. Do tej pory było to +10 sekund ale na tydzień. Poobserwuję go jeszcze trochę, zostawię do całkowitego zatrzymania, potem "nakręcę" od zera i zobaczymy co z tego wyjdzie...
Przyznam że nie chce mi się go odsyłać na gwarancji do autoryzowanego serwisu na taką "pierdołę" jak regulacja. Myślę żeby go zanieść po prostu do zegarmistrza na regulację. No chyba że jednak warto poświęcić czas na wysyłki i wybrać autoryzowany serwis Invicty? Chyba że jest on na tyle beznadziejny że nie ma co sobie nawet tym zawracać głowy? Ktoś w ogóle miał z nimi jakąś styczność? ja sam mam właśnie bardzo sceptyczne podejście do tych wszystkich autoryzowanych serwisów 😕