Myślisz, że ja 10 lat temu byłem inaczej nastawiony do kawy. Pamiętam, jak kupiłem na wyprzedaży prawie 2 letnią 🤦♂️🤦♀️ kawę Pellini Top, bo gdzieś czytałem, że wybitna, ale że stara, to już niedoczytałem. Pierwsza "kolba" marketowa Saeco Poemia, młynek De'Longhi, ale żarnowy. Zacząłem czytać o kawie, eksprasach, młynkach akcesoriach, przygotowaniu espresso i powoli pojmowałem swiat kawy. Tego jest naprawdę dużo i trzeba poświęcić sporo czasu czytając dedykowane fora, przesiewać później informacje. Wydaje mi się pasja zegarkowa jest łatwiejsza. Nie mam na myśli naprawy czy konstruowania mechanizmów. Kupno sprzętów do parzenia kawy też jest skomplikowane. Każdy kawosz, barista przechodzi tę drogę, jeśli chce. Można też ukończyć specjalistyczne kursy, ale to nie zawsze się sprawdza, co innego masz w domu, a co innego na kursie => maszyny gastronomiczne.
Napisałeś, że by Ci się nie chciało. Mnie tak! Jeśli idę do roboty, muszę pół godziny wcześniej wstać, aby się napić swojej ulubionej kawy, z potem wszystko porządnie umyć. Ktoś inny ma pół godziny więcej snu, bo szybko zrobi sobie kawę.