Dołączam do towarzystwa
Historia zakupu tego zegarka to moja największa kotłowanina w głowie na przestrzeni ostatnich miesięcy. Miałem już nie kupować w tym roku niczego, dopiero gdzieś wczesną wiosną 2026.
Obserwowałem rynek dość intensywnie i zauważyłem, że powoli znikały ze sklepów modele z jasną tarczą i stalową kopertą, a pozostawały już tylko te różnokolorowe.
Na placu boju do tej pory były: Omega kostka/prostokąt vintage, Tissot Lisboa i właśnie poniższy Frederique Constant Carrée. Dodatkowo FC Art Deco tonneau, jak u Kolegi @Sisqo wyżej, ale znalazłem na jakiejś stronie tylko jeden egzemplarz powystawowy i taki nie do końca idealny. A skoro miałbym dorzucić stosunkowo niewiele złotówek do nowego zegarka, to decyzja była oczywista. Stare Omegi były w kiepskim stanie nawet na zdjęciach (zwłaszcza tarcze), a te w akceptowalnym dla mnie - zbyt drogie. Podobnie rzecz się miała z Tissotem Lisboą - dobry używany to kwota prawie pięciocyfrowa, a tyle na pewno nie zapłacę. No i mimo wszystko bardziej wolałem w eleganckim zegarku minimalistyczne indeksy, niż cyfry arabskie, więc dorzuciłem sobie cegiełkę na "nie" i Tissot odpłynął bez żalu. Renowacja nie wchodziła w grę, a nowy zegarek to nowy zegarek. Tutaj indeksy też nie są idealne, ale przynajmniej symetryczne, a nie rozjechane losowo we wszystkie strony i wygląda to spójnie.
W sumie to tak naprawdę kupiłem ten, który zrobił na mnie największe wrażenie już jakiś czas temu, tylko chyba musiałem trochę pobiegać w kółko sam ze sobą, żeby wrócić do punktu wyjścia i przestać wymyślać i się czaić, jak pies do jeża. To był jeden z tych zakupów "dobrze się zastanów, bo kupujesz raz i koniec". Tutaj cena bardzo dobra, dodatkowo kod promocyjny trafiłem (a dzisiaj nie działa w sklepie, jest inna promocja z gratisami), więc nie narzekam
No i mam dziada. Zakup na rok 2026 mam już załatwiony teraz, co prawda poza planem i jakimkolwiek budżetem, ale z drugiej strony - mam święty spokój z garniturowcem. Kolejna pozycja w pudełku odhaczona i już kroczek bliżej skompletowania zestawu, o którym myślę.
Pięknie zapakowany zegarek, samo pudełeczko/kuferek robi wrażenie. Skóra paska dość twarda póki co, więc albo musi trochę popracować albo ją zmiękczę jakimś woskiem do skór/kurtek.
Godzina i data oczywiście nie są ustawione, niedawno rozpakowałem
Numer ref. FC-303S4C26.
PS Więcej zdjęć innym razem, przy dziennym świetle albo jak znajdę dłuższą chwilę