Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6766
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    A wiem? Jest niezwykły. Jest zabytkowy. Nim się fajnie jeździ. Ten długi przód jak w starej ciężarówce. Ogólnie to wcale nie terenówka, to po prostu stara ciężaróweczka. Jak takie state pick-upy 4x4. To fajne autko. Tylko tak zawodne…
  2. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Ogólnie zgoda. Tylko… to auto naprawdę perniczy się cały czas. Co 2-3 tysiące. Teraz wiem, czemu ten Rosjanin mówił, że cieszył się z UAZa gdy tylko go kupił i gdy go sprzedał On jest naprawdę zły. Bardzo, bardzo zły. Są auta mniej i bardziej awaryjne, ale nawet Punto, które było zle, nie było TAK złe. W Punto co jakiś czas psuło się to czy tamto, to linka ręcznego, to linka zmiany biegów… ale z reguły do kolejnego przeglądu dotrwał. UAZ to inna kategoria. To po prostu jakościowa katastrofa. Nie to czy jest gorszy czy lepszy, on jest po prostu koszmarny. Nic, bedzie kolejny wielki powrót i za chwilę kolejna awaria. I tak w kółko.. Tak, ale ponoć krzyżaki do UAZa są tanie, to się wymieni i znów chwilę pojeździ…
  3. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    No ba, zawsze można wracać z zapiętym przodem ciągnąć tylny wał po asfalcie
  4. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Coś takiego: Właśnie takie
  5. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Tak, dokładnie Ale one tez są takie na wierzchu? Ten UAZ jest z 2017, więc daleko za gelendą nie są… albo jednak są 😂 Ja tylko mam nadzieję, że to krzyżak, a nie co gorszego..:
  6. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Chcialbym terenówkę to bym kupił terenówkę A UAZ ma długoletnie doświadczenie w robieniu UAZów i co? I lipa. Naprawde, tamten stary rozlatujący się trup z 1976. był solidniejszy niż to. Tylko zastanawia mnie… jak odkryty krzyżak może być bezobsługowy? Zawsze myślałem ze taki krzyżak = okresowe smarowanie 🤔 A jak stylowo…
  7. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Szczerze mówiąc to nie myślałem, że wrócę do tego wątku tak szybko, ale - a jakże - UAZ się spieprzył Od pewno już czasu przy wolnej jeździe - np na dojeździe do skrzyżowania - jak hałas przeniesienia napędu i silnika słabł, słychać było takie wysokie piski, jakby ćwierkanie. Z początku myślałem, ze to pasek alternatora, ale zauważyłem, że ćwierkanie nie zależy od obrotów silnika. Taki pisk to spokojnie może być obcieranie klocka o tarczę, więc - zwłaszcza, że pojawiał się rzadko - olalem to. Ale ostatnio pisk stal się już wyraźny. Nie jest to klocek, bo „szybkość” tego ćwierkania jest znacznie wyższa niż obroty kół. Tzn przy powolnym toczeniu się np na parkingu ćwierka coś, co pracuje szybko. I znów - ćwierka tez na sprzęgle, na luzie, ustaje dopiero po zatrzymaniu. Dzis to juz tak się drze, że nawet przy 70km/h słychać ten pisk Pomyślałem, ze to pewnie krzyżak wału napędowego i pojechałem do mechanika, bo może nie był przesmarowany. Wszak krzyżaki się smaruje, prawda? I konsternacja. Dowiedziałem się, ze faktycznie chyba ćwierka krzyżak, ale że to ten nowszy typ, bez kalamitki, i jego się wymienia, a nie smaruje. I teraz… przecież to po prostu wchodzi sobie do dyfra i jest całkiem na wierzchu. Bez żadnych osłon, bez niczego. Chlapie na niego woda, sól i błoto i… jak takie coś może być bezobsługowe??? Przecież w takim narażeniu na warunki zewnętrzne, przy braku świeżych smarów to chyba musi paść 😶 ? Czy znów czegoś nie wiem?
  8. pmwas

    Herbst i demolka w skali makro...

    Na razie poszedłem na łatwiznę Udało się nie złamać. Działa lepiej…
  9. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Nie, z każdą pierdołą nie jeżdżę, ale wał napędowy czy sprzęgło to jednak powinno działać Bo ze spryskiwacz działa czasem za dziesiątym razem to trudno 😂
  10. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Ładnie Ja dzisiaj znów jadę z UAZem do mechanika. Ćwierka coś w napędzie. Mam nadzieję, że to tylko nienasmarowany krzyżak, bo tempo tego ćwierkania to na pewno nie koło. Ćwierka tylko podczas jazdy, szybciej niż koło i niezależnie od obrotów, zatem na pewno miedzy sprzęgłem a dyfrem. Oby to był krzyżak… Ech - Krzysiek jak zawsze ma rację, straszne dziadostwo, 10000 miedzy przeglądami nie umie zrobić bez awarii…
  11. pmwas

    Herbst i demolka w skali makro...

    Tak na koniec myślę sobie, ze jeszcze muszę teraz na spokojnie dopracować datownik. Zastosowana przeze mnie sprężynka jest do bani - jak jest za mocno dogięta to blokuje datownik, a jak za słabo to wskazowka datownika na ok 1/3 obwodu lata sobie luźno. Przede wszystkim muszę zniwelować luz koła datownika - najlepiej w stosunku do otworu w tarczy, bo próbowałem ciasno spasować na kole wskazowki godzinowej, ale nie wyszło to dobrze. I dwa - jak wspomniałem - sprężynka jest absolutnie do kitu, musiałbym zainstalować zapadkę z osobną sprężynką zapadki. Wtedy nie będzie oporu przy przerzucaniu daty, a zapadka powinna tez skuteczniej blokować koło na całym obwodzie, jednocześnie tak go nie dociskając. W weekend pomyślę. Chyba że przyjdą moje osie balansowe, to może zacznę drugiego Herbsta, a ten sobie trochę ode mnie odpocznie…
  12. Chyba tak naprawdę wszystkie. Tu zrzut ekranu ze strony SDA, jak był Warsovie Trzeba by językoznawcy spytać…
  13. Dopiero co zakończyłem poprzedni projekt, w którym usiłowałem poskładać Herbsta z resztek, które kupiłem, a już mam kolejnego Herbsta do ożywienia… Z jednej strony jest w lepszym stanie, niż poprzedni… …bo większość części jest na miejscu, a z drugiej jest to tylko goły mechanizm bez koperty, a nawet bez osłony przeciwkurzowej. Niestety brakuje mu więcej niż tylko osłony… Pod tarczą brak przekładni wskazań. A z drugiej strony brak balansu i regulatora… Niestety - jak widać po 3 otworach po srubkach (czerwone strzałki), zegarek miał ozdobną płytę mocująca regulator, której tu w całości brakuje. Tarcza ma ulamaną nóżkę. Ogolnie - średnio, ale ma szansę chodzić. Trzeba mu zmajstrować komplet balansowy i zamontować jakiś regulator. Ponieważ tym razem nie muszę się dopasowywać regulatorem do - zaginionej - osłony, zamierzam zainstalować zwykły regulator z przesuwką tak, by schować go w całości pod półmostek balansu. Gorna płyta w tym mechanizmie jest w całości pozlocona, więc tym razem rzeźbienia i sztukowania płyt nie będzie
  14. pmwas

    Herbst i demolka w skali makro...

    Wykończeniówka. Nie żebym miał umiejętności i sprzęt. Ale skoro robię sam, to robię sam do końca. Primo… Użyłem elementu regulatora chodu z Quartiera. Otwór nie pasuje idealnie w osi, ale nic nie obciera… Ogranicznik na balansie… Stres I na koniec - pociąłem jakieś mostki i zrobiłem to tak: Dwa granaty trochę w duchu epoki (choć nie wiem, czy w duchu Herbsta)… I tak to wyglada. Ogólnie za jakość tej roboty to raczej mocne 2/10, ale i tak się cieszę, że stworzyłem coś z niczego
  15. pmwas

    Gdzie jest żarty żartami??

    Mnie ogólnie najbardziej denerwowały (dopuszczalne, jak się okazuje) obleśne aluzje seksualne. Namiętnie wywalane przez kolegów modów żarty polityczne czy powszechnie i tak stosowane „miękkie” przekleństwa natomiast wg mnie były zupełnie ok. Choć rozumiem, że z przekleństwami musimy się trzymać reguł. Moim zdaniem temat był ogólnie w porządku, pozwalał się rozerwać tu, na miejscu. Brakowało mi tylko możliwości „ponielubienia” posta Bo niektóre żarty były naprawdę nie na poziomie.
  16. Taki talizman… stary wycieruch, to się bawię
  17. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Był kiedyś taki mem - najlepsze zabezpieczenie przed kradzieżą auta w USA i zdjęcie lewarka manualnej skrzyni
  18. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Ostatnio chyba na Interii było - tez nie wiedziałem
  19. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Jakis kod w dokumencie prawa jazdy. Słyszałem, ze w niektórych krajach jest prawo jazdy na automat, ale rzeczywiście okazuje się, że u nas też..;
  20. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    I kropka [Myślę, że to idealna konkluzja i bardzo dobry moment na zakończenie tematu, bo ewidentnie sam się po prostu wypalił. Jak pisałem - odezwę się może jeszcze kiedyś, jak w końcu będzie o czym pisać. Mam nadzieję, że nie będzie, ale wiadomo, że w tym aucie nie znasz dnia ani godziny. A na razie dziękuję za zainteresowanie - to był ciekawy czas ].
  21. pmwas

    A Eppner Silberberg

    Też chcę 😤
  22. pmwas

    Herbst i demolka w skali makro...

    No ok. Powiem tak. Ten Herbst głównie pokazał mi, ze nic nie umiem. I że nie mam połowy potrzebnych narzędzi. Ale to wiem. Ogolnie to podziwiam ludzi, którzy potrafią zrobić zegarek (czy choćby ładny i pasujący mostek), bo to niesamowicie trudna robota. A moj Herbst? Cyka, ale się zatrzymuje. Niemniej - jak ma dobrą „fazę”, potrafi chodzić kilka godzin non stop… IMG_1667.mov Jak widzicie - próbowałem nieudolnie dorobić płytę, żeby pokryć plamy niepozłoconego mosiądzu. Ale tego tez nie umiem Wyszedł mi taki oskubek. W końcu doszlifowalem tez polmostek balansu tak, ze pokrywa przeciwpyłowa się zamyka. Ogolnie to muszę jeszcze dokupić jakieś narzędzia do wykończenia brzegów tej dziury, którą zrobiłem na balans, którego w końcu nie zainstalowałem. Ta dziura to był jeden z najgorszych pomysłów, jakie miałem w życiu. Chyba nawet gorszy, niż zjazd UAZem z pamiętnej skarpy… Bo poza tym wyszło… jakos. Z wydmuszki jest cykajacy zegarek. Datownik przerzuca, coś tam nawet chwilę pochodzi. Co zostało? Jak pisałem - trzeba by jakos wykończyć tą zdemolowaną płytę. Warto by tez dac ogranicznik na koło balansowe, bo przy potrząśnięciu wychwyt potrafi przepuścić. Do tego muszę chyba jeszcze bardziej osłabić sprężynę koła datownika i dorobić jakieś małe coś, co by trzymało koło pośrednie wskazań na swoim miejscu. I co? I tyle. Fakt, ten mechanizm bardzo źle trafił, w ręce „kowala” zamiast zegarmistrza, ale takie życie. Nikt go nie chciał, to ja wziąłem i zrobiłem jak umiałem. A że nie umiałem, to tjudno. Mam tez małą prośbę - szukam osi (lub kompletnego balansu) do szpindlaka. Dlugosc osi ok 8mm. Jakbyscie mieli coś w częściach - byłbym wdzięczny za pomoc
  23. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    W sumie to bym to ignorował, ale… 1. jak mu się coś naprawdę spieprzy to nie powie 2. jeśli faktycznie leje za dużo paliwa do cylindrów, to wykończy katalizator. Ogolnie różnica w cenie nie jest tak duża, żeby jeździć z zagubioną, szalejącą elektroniką
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.