Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6691
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Było troszkę zamieszania z papierami, ale jest są 😁 Minus jest taki, że nie wyjedzie za granicę, plus... że do granicy i tak nie dojedzie 😂
  2. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Moj uroczy Suzuki Uroczy gokarcik Potem była Impreza do wzięcia, to Swifta wziął brat i sobie jeździ, ale dobrze wspominam to autko. Świetnie się prowadziło
  3. pmwas

    Herbst i demolka w skali makro...

    Owszem, to chyba informacje z tego samego źródła. Tu jeszcze jeden Herbst... skradziony jakiś czas temu z Jędrzejowa http://cennebezcenne.pl/wp-content/uploads/2019/01/CBU-2002-06-s-03-05-ogrodzki.pdf I jeszcze był taki na Allegro... https://archiwum.allegro.pl/oferta/warszawski-kieszonkowy-zegarek-z-repetierem-herbst-i8297804886.html Myślę, że moj tez miał kiedyś podobne mostki...
  4. pmwas

    Herbst i demolka w skali makro...

    No, też mi się podoba. I te małe mostki dla koła wychwytowego i czwartego piękne to jest, aż miło popatrzeć
  5. pmwas

    Herbst i demolka w skali makro...

    Znalazłem nieco informacji o Herbście... https://catalog.antiquorum.swiss/en/lots/lot-36-6 Jak myślałem - I połowa XIX wieku, zegarek powstał zatem w Królestwie Polskim na przełomie panowania Aleksandra I i Mikołaja I. Może nawet w okolicach Powstania Listopadowego...
  6. pmwas

    Herbst i demolka w skali makro...

    Ten sam, bo w jednym z opisów Herbsta był bodaj wspomniany jako Jean Georges, więc zdecydowanie Jan Jerzy
  7. Na wstępie chciałem wyjaśnić dwie rzeczy... 1. Temat ten pokazuje czasem rzeczy, od których zęby bolą i sam jestem na siebie zły, żeby nie powiedzieć wściekły. Dlatego też bardzo proszę o umiarkowanie w krytyce - poszedłem "po bandzie" i wiem o tym. 2. Ważniejsze - ten kontrowersyjny temat dedykuję Koledze Grześkowi (Grigoris1) , bez którego nalegania zegarek byłby już skazany na straty. Była niedziela w zeszłym tygodniu i byłem na etapie dopasowywania płaskiego mechanizmu między płyty. Ale od początku... Swego czasu kupiłem za całkiem grubą kasę resztki zegarka. Resztki. Koperta, tarcza i... to, co pozostało z mechanizmu, A pozostało niewiele. Główna płyta, górna płyta, bęben i ślimak. Tyle. Żadnych mostków, brak przekładni chodu, wychwytu, balansu - nico. Czemu kupiłęm to truchło? Bo to Herbst. Szczerze mówiąc- nie wiem, kto to Herbst. Wyszukiwarka Google w zasadzie milczy. Jak bardzo pokopać, znajdzie się ze dwa repetiery i wzmiankę o egzemplarzu skradzionym z muzeum w Jędzrzejowie. Zatem - rzadkosć. J.G. Herbst a Varsovie. Warszawski zegarmistrz, na oko XIX-wieczny, Oczywiście grubszy piniądz z założenia utopiony w błocie, bo czegoś takiego nie da się naprawić. Ale coż - ja chciałem. I... nic. Pomimo miliona prób dopasowania części z innych szwajcarskich "szpindlaków", wiercenia w płycie niepotrzebnych potem otworów - wszystko na nic. Nie chcę mówić, ile cześci zniszczyłęm z tej okazji... Np ten śliczny mostek balansu już nie istnieje W porywie fantazji postanowiłem nawet wystrugać coś na kształt przystawki balansowej z wychwytem kotwicowym W sumie poszło(by) super, ale nie wiem, dlaczego wychwyt nie chciał działać. Milion razy regulowałem palety - nie i koniec. Pewnie coś było krzywo, ale... nie wyglądało... Po tej porazce, jak zobaczyłem jak "cudnie" wyglada podziurawiona płyta, dodatkowo z rozwierconym otworem na balans (bo nic nie trafiało w fabryczny otwór i wszystko obcierało), postanowiłem wpasować między płyty płaską Doxę. Szło sumer - małe koło naciągowe trafiło idealnie w pozycję kluczyka do nakrecania i można by to nawet nakręcać kluczykiem. I pewnie tak by właśnie się skończyło, ale Grzesiek - śledzący moje zmagania na privie - był bardzo zawiedziony tą koncepcją. I tak - wywaliłem na blat wszystkie części szpindlaków i anglików, jakie miałem i - od nowa. Zajęło mi to... na pewno trzycyfrtową ilosć godzin, trzy nieprzespane noce (bo jak mnie coś wciągnie, to potrafię do 5 rano dłubać), mam też nadzieję, że sąsiedzi nie słyszelim moich kr...ew i ch...jów... Zegarek ma nieco nietypowa konstrukcję ze względnie małymi kołami przekładni... Znaleźć pasujące elementy to jeden kłopocik, a drugi - połączyć znalezione kołą i osie. Naniszczyłem mnóstwo części, ale przyznaję, że w pewnym momencie Herbst stał się moją obsesją i cel uświęcał środki. Jak może zauważuliście - mechanizm posiada (numerowaną, dedykowaną) osłonę p/kurzową, i dodatkowym problemembyło dopasowanie części tak, zeby się pod nią zmieściły. Miło by też było, żeby kamień balansu i regulator pasowały do otworów w osłonie... To jest właśnie moment, gdy pieniądze wydane na nietrafione zakupy zaczynają się zwracać. Poległem na co najmniej kilku szpindlakach i pudełko z częściami do nich było dośc obfite... Dopasowałem regulator chodu i balans. Mostek to jakiś anglik, ale nie mieścił się pod osłoną. Mając do wyporu wycięcie otworu w osłonie lub dopasowanie mostka - wybrałem, nie bez żalu, drugą opcję. Śrubka nie jest centrycznie, ale powód jest prozaiczny - była tam dziura przeznaczona dla innego mostka, który nie przeżył pasowania, i po prostu dało się ją wykorzystać. Koło wychwytowe mi akurat wyszło. Naprawdę - jestem z niego dumny... Ponieważ odległość między osiami kół 3-go i 4-go nie pozwala na zastosowanie "normalnych" rozmiarów koła 4-go, wziąłem małe koło z małego szpindlaka, ktore nie sięgało do zębnika osi koła wychwytowego, zatem musiałem zmodyfikować koło wychwytowe i dać je na drugin koniec osi. Żeby je zamocować wykorzystałem mniejszy zębniczek malutkiego koła zmianowego z jakiegoś naręcznego. Znalazłem koło zmianowe idelanie pasujące na koniec osi i zamiast wiekszej zębatki nabiłem nań koło wychwytowe. Jest centrycznie i płasko - po prostu pomysł, z którego można być dumnym. Naprawdę - rzadko chcwlę sam swoje "druciarstwo", ale to mi wyszło... Oczywiście nie ważne jak bym tego nie regulował, żadne z kół wychwytowych nie chciało współpracowac z tym balansem. Dwa zniszczyłem, dwa mi zostały, żadne dobre. W końcu, po analizach przyczyn problemu - zbliżyłem koło do osi balansu mocno scieńczajac element z łożyskiem, a potem (dalej pracowało do bani), zmniejszyłęm kąt między paletami. Byłem pewny, ze oś strzeli, ale nie - przeżyła skręcanie... W bębnie sprężyny znalazłem ładną, zdrową sprężynę... Gorzej ze ślimakiem... Koło zapadkowe zużyte, ale nie mam innego, wiec musi być. Powiedzmy, że działa. Mógłbym dopasować ślimak z Quartiera, ale.. to jedna z nielicznych pozostałości oryginalnych cześci tego zegarka i musi zostać... Przekładnia chodu... Wykorzystałem nowsze, amerykańskie koła i osie. Niestety - na pałę. NIe liczyłem ząbków, bo jestem na to zbyt leniwy - zmontowałem co pasuje i najwyzej coś się wymieni... Łańcuszek dobry, ale pękł i musiałem dać krótszy. Będe potrzebował innego... Ser szwajcarski... jestem zły. Zdemolowałem to i tyle. Sęk w tym, że nie da się często przewidzieć, co zadziała, a co nie, dopóki się nie przykręci. A żeby przykręcić, trzeba wywiercić dziurę Regulator dopasowałem taki... Znów nieco spieprzyłem centrowanie, ale powiedzmy, ze w granicach rozsądku... Jedno z mocować musiał zrobić miejsce na mostek balansu, stąd płaska śrubka i ucięty czubek... Jak się okazało - mostek dalej nie mieścił się pod osłoną i musiałęm go jeszcze bardziej spiłować. Nie znalazłęm żadnego dużego rubinu nakrywkowego z epoki, więc zamówiłem różne kamienie jubilerskie i najlepiej przypasował mi taki topaz... Najlepsze, że... ...udało się tak dobrać części, żeby pasowały do osłony! IMG_9074.MOV Mechaznim chodzi! No OK, zatrzymuje się co jakiś czas i spieszy jak cholera, ale chodzi. Trzeba będzie wymienić oś 3-go koła żeby zmienić przełożenie, to wskazania będą sensowniejsze.... Zegarkowi na szybko dobrałem (zacinającą się) przekładnię wskazań i jakieś wskazówki i jest tak... Jak widać - zegarek ma wskazanie dnia miesiaca, które będę próbował zrekonstruować w kolejnym etapie. Póki co daję sobie spokój z zegarkami na jakiś czas - muszę ochłonąć, bo... dużo zdrowia i czasu mnie to kosztowało. Czy jestem zadowolony? Częśc mnie uważa, ze trzeba to bylo zostawić jako martwy relikt - założyć jakieś wskazówki i dać mu spokój... Ale druga część - ta nielubiąca martwych zegarków - jest szczęśliwa. Kaszanka pierwsza klasa, ale po latach Herbst pracuje! Pozostaje mieć nadzieję, że nie rozwalę go z okazji montażu datownika.... Czyli... ciąg dalszy nastąpi
  8. pmwas

    Koperta z Austro Węgier

    „Na moment” jest kluczowe - jak nie odda to kara jest wymierzona w kogoś innego
  9. pmwas

    Koperta z Austro Węgier

    Ech... ostatnie próby stworzenia czegoś z niczego zakończyły się taką klapą, że pała mała i serce pęka. Najgorsze, ze wspiąłem się ba wyżyny moich możliwości i zamiast pięknego sukcesu skończyło się totalną porażką i demolką Najgorsze, że poszło tak dobrze, a wyszlo tak źle. Ale walczę dalej. Tylko nie wiem, czy pokażę to na Forum, bo w zasadzie nadaje się to na „kontakt 24” czy do prokuratury jako dewastacja zabytku... Jest czasem tak, że dopiero jak się cis zrobi, to przychodzi refleksja jakim się jest skończonym idiotą... jak to mawiał moj tata - jak Bóg chce kogoś ukarać, to mu na moment rozum odbiera...
  10. pmwas

    Koperta z Austro Węgier

    To nie chcesz widzieć, nad czym teraz pracuję... resztki mechanizmu które już ktoś kiedyś naprawial. Same płyty, bez części, bez mostków, więc spróbowałem przeszczepić mu części z innego mechanizmu. Niestety nie chciało to ni cholery działać i skończyło się jedynie na milionie niepotrzebnych odwiertów I dalej jestem w punkcie wyjścia...
  11. pmwas

    Koperta z Austro Węgier

    Przyszedł mechanizm FHF Musiałem zeszlifować bolec pozycjonujacy, bo nie trafiał w nacięcie w kopercie (a z zasady jak wszczepiać mechanizm do koperty to modyfikuję mechanizm, a nie kopertę - inaczej niż się powinno, ale to koperta jest tu zabytkowa a mechanizm to wszczep...) Ale poza tym pasuje jak ulał. Walek naciągowy muszę stworzyć, potem oliwienie i będzie żył Pozostaje jeszcze znaleźć bezel
  12. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Jezdzi przebieg ładny
  13. Ten zegarek ma ponad 250 lat. Chodzi i w miarę „trzyma czas”. Jest na tyle dobry, że da się nosić i na tyle zniszczony, że nie szkoda...
  14. pmwas

    Malarstwo

    Acha, zapomniałem - mam jeszcze Św. Łucję... Obraz na zamówienie, Ewa Jędryk-Czarnota. Moim zdaniem piękny
  15. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Szkoda, że Lotto nie pykło
  16. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Z innej (starej) beczki... ostatnio trafiłem na drodze na Huntera. Wyjechał z bocznej i poleciał dalej. Nie mogłem go dogonić, żeby się przyjrzeć, bo osobówki przede mną zamulały, a była ciągła... Widać jednak, ze na pewno nie jeździ się tym ani w połowie tak źle jak 469-tką, wyglądało że idzie całkiem fajnie i całkiem prosto
  17. Jeśli ktoś chce ciut lepiej rozumieć świat, w którym żyjemy, genezę wydarzeń w 1914 roku jak i dzisiejsze wydarzenia (bo historia jak zwykle się powtarza i kręci w kółko), to bardzo polecam dokument na Netflixie „the long road to war”. Moim zdaniem bardzo wartościowy.
  18. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    No i się poprawia blacharsko 👌
  19. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Już się szykuje - wciąż trzeba ogarnąć hamulce, a do tego silnik jak jest zimny to pięknie kopci na niebiesko jak stary diesel, więc jego szczelność jest... średnia. Ogólnie to stary trup i tyle. Ale fun jest
  20. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Dałem taśmę - sprawdza się. Pompa ładnie pompuje paliwo - chwile trwało zanim się układ całkiem odpowietrzył, ale działał ładnie. Pochodził 15 minut i zgasiłem, zobaczymy czy ładnie zapali w weekend
  21. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Miły pan kolejny odstojnik wyslal mi z zaślepkami... I tak oto UAZ znów żyje. Ciągnie paliwo z obu baków. Super, tylko ciekawe jak długo???
  22. pmwas

    Kaliber Lepine'a

    Nie, +10m to całkiem git, biorąc pod uwagę, że jeszcze jest spory zapas włosa za mocowaniem. Tylko... trzeba by przedunąć włos, obrócićmocowanie włosa na osi, zeby wyregulować chód i... jakoś nie mam chwilowo powera, zeby go rozbierać...
  23. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Jaja... urwał mi się gwint w odstojniku i znów musiałem wracać na gazie do garażu. Ech - never ending story 🤦‍♂️
  24. pmwas

    Kaliber Lepine'a

    Obrotów tyle, na ile pozawala mechanizm genewski nie liczyłem W pozycji poziomej +10 minut / 24h - spokojnie do wyregulowania zatrzymał się za 10 22, więc jeśli dobrze liczę rezerwa 32h 45 minut w pozycji leżącej...
  25. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Zrobiłem, choć nie było łatwo. Jak się okazało, do odstojnika nie podłącza się końcówek przewodów. Potrzebna przejściówka. Jedną odzyskałem ze starego obrdzewiołka, ale w drugiej przewód tak się zapiekł, że niestety uległa zniszczeniu i musiałem dac takie kolanko. Koniec końców... chodzi. Jak dorwę przejściówkę to dam prosty przewód, ale ogólnie jest nieźle. Szczelne, auto „pali”.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.