Alfa sama powstrzymuje zapędy kierowcy w zakręcie. To auto tylnonapedowe, ale elektronika pozbawia je typowych wad auta tylnonapędowego. Minus? Auto samo jedzie - każdy głupi potrafi takim jeździć Fun factor mniejszy, ale w sumie może bezpieczniej.
Najwieksze piruety to robiłem Fiatem Punto II - kurde, jakie to było niestabilne i nieprzewidywalne auto. Zaskakująco niesforne okazało się tez Subaru XV ze swoimi niesygnalizowanymi poślizgami nadsterownymi…