Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6691
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Na gorąco, bo świeżo odpakowałem. Dodam, że - choć to nie miejsce na reklamy - przesyłka wysłana w Niemchech DHLem we wtorek właśnie... przyszła. Naprawdę jestem pod werażeniem, spodziewałem się, że odbiorę w przyszłym tygodniu... Stary szpindlak. Ma naprawianą tarczę i brak mu wskazówki, ale ogólnie - nieźle. Tarczy brakuje kołków i lata, ale słupki są. Stary, gruby szpindlak. Na oko okolica 1800 roku. I tera najlepsze... Szpindlak ma orła, który wygląda na orła rosyjskiego z czasów Aleksandra I. Nie jest to - wprawdzie - najwyzszych lotów dzieło sztuki, ale... jest sobie orzeł Ewentualnie moze to być orzeł austro-węgierski, ale - o ile pamiętam - jemu druga głowa wyrosła dość późno i jednak stawiam na Cesarstwo Rosyjskie. Jeśli tak, to mamy tu łądny suwenirek, bo rosyjskiego zegarka z tamtych czasów "ze swiecą szukać".... Zegarek cyka łądnie i jedyne czego wymaga to oliwienia, wskazówki, paru kołkow i moze jednej czy dwóch śrubek....
  2. Zaria 2015. Rzadki radziecki automat...
  3. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Sprzęt jest faktycznie syberyjski - twardy i prosty. Aczkolwiek zmęczony życiem i psujący się co 20km troszku śmieszny jest
  4. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Spoko, on jest tragikomiczny
  5. Może ciut poza tą ramką czasową, ale będac w liceum, tzn w okolicach roku 2000, kupiłem rosyjską nową, mechaniczną Czajkę na kal. 1601 za 60zł. Drugi model kosztował 55zł. Mechaniczny Lucz na 1801... 40zł. Były czasy
  6. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Tata tez mówił ze super silnik się trafił
  7. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Nie, naprawdę. Nigdy np nie było lawety na wakacjach, a w przypadku Punto - i owszem Tylko naprawdę ten Polonez był dobrze serwisowany.
  8. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Nie, mam teraz inne zadania i nie bardzo mogę ufajdać łapy na czarno Wazna impreza za parę dni, trzeba wyglądać Więc UAZ poczeka chwilkę w garażu. Na przeglad musi dojechać dopiero w marcu, może go do tego czasu ożywię
  9. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Ojciec miał takiego, tylko GLI. Injection, rozumisz... z katalizatorem i kontrolką CHECK ENGINE. Niestety nie było mi dane pojeździć, bo tatuś Poloneza rozwalił (smuteczek) i kupił pożal się Boże Punto. Nie dość że taczka z daszkiem bez choćby ABSu czy wspomagania, to jeszcze średnio raz w roku laweta. To było auto. Zachodnie, nie jakiś polski szrot Żeby było jasne - nie chodzi mi wcale o to, że Polonez był jakościowo dobry, oj nie... ale jeździł
  10. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Jeździłem polonezem tylko raz... natomiast moj kolega miał i jakiś dawał radę. Ojciec na Caro z początku lat 90 zrobił 150000km i wszędzie się dojechało. Nigdy nie ściągali go z trasy na lawecie. Fakt, mechanik przykładał się do zapewnienia jako takiej bezawaryjności
  11. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Najgorzej wspominam zimowe BF Goodrich. Były katastrofalne. Wszyscy jechali prosto, a moje Punto zygzakiem, co skończyło się kiedyś na barierach. Przyjechał sąsiad ratować (trzeba było odciąc kawałek uszkodzonego zderzaka) i taksówkarz ruszył sobie bez problemu, a ja z trójki nie umiałem, bo koła kręciły się bez oporu. Potem czytałem niemiecki test, gdzie zimowe Goodriche wypadły gorzej niż całoseznowe Good Yeary i to wiele tłumaczyło
  12. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Hmmm. Alfa ma GoodYear i wydają się być dobre, choć fakt, czasem lubią piszczeć przy zaskakująco małych prędkościach. Ale że piszczą to nic, bo trzyma się dobrze Wiecie lub nie, ale w Rabce na Zakopiance jest taki "fajny" zakręt - na suchym da sie całkiem szybko, ale dżwięki wydawane przez opony są epickie Z opon lubiłem Pirelli (choć były głośne) i dobrze bym wspominał Continental Sport Contact 3 (Suzuki Swift Sport), gdyby nie to, że szybko straciły swoje właściwości...
  13. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Trzeba wyguglać, bo nie mierzyłem i nie chce nakłamać. Jak pierwszy raz siadełm była strasznie szybka, teraz jest dynamiczna. Czasem się zastanawiam, czy turbo nie padło i wtedy siadam za sterami Rio Jak piszę - lubie to auto, bo jest piękne. I szybkie. I świetnie siętym jeźdi. Choć jest cząstka mnie wciaz wyrzucająca sobie, że odpuściłem UAZa. Plus dodatkowy taki, ze Marta się cieszy z Alfy, wiec... w sumie dobrze wyszło, nawet jeśli pominiemy kwetsie geopolityki i częsci zamiennych. Ale wciaz uważam, ze UAZ były epicki. I nikt mi nie powie, że by nie jeździł - ostatnio uciekł mi Hunter i nie dogoniłem (a chciałem obadać), bo był szybszy niż dwie osobówki przede mną, Po prostu szybszy kierowca i tyle w temacie. Dodam, ze było poza zabudowanym. Jak mówię - lubię Alfę, bo jest świetna. NIe ma aut idealnych - malo miejsca z tyłu, mały bagażnik... ale jest piękna, stylowa, szybka i po prostu to jest świetny samochód. Ale mnie nigdy nie cieszy, ze auto samo jedzie. Lubię trudne auta. Pod tym wzgledem moja "wolnossąca" Impreza 2.0 była taka, jak lubię. Jak jechał brat - krowa jakich mało. A ja umiałem z tego zrobić niemal wyścigówkę. Sam brat mi powiedział, ze nie wie jak to jest, ze jak on jedzie, to Subaru jest wolne, a jak ja jadę, to szybkie. A przy tym Impreza była cudowna w zakrętach. Nawet lepsza niz ta Alfa, bo w bardzo ciasnych łukach Alfa jest krowiasta i ją bardziej wynosi... albo to może Imprezka była super-zwinna. Naprawdę dobrze wspominam Imprezę. Była bardzo wymagająca, ale jak się umiało nią jeździć - po prostu wymiatała. Ogromny potencjał, który trzeba było umieć wydobyć. A Alfa... jak mówię - "każdy głupi" umie
  14. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Szybszy? Nie. Może... ale nie wiem. Jedna rzecz,która mnie w automacie (plus kontrola trakcji?) autentycznie denerwuje, to "lag" przy ruszaniu. Cisnę i manualem bym ładnie ruszył, a ten się majestatycznie zbiera. Ta sekunda potrafi trwać wieczność, jesli naprawdę chcę szybko wyjechać z bocznej. Ale nie o to chodzi. Manual jest fajny. po prostu daje fun, którego automat nie daje. Usiłowałem się nauczyć jazdy na manetkach w trybie M, po prostu NIE. Nie to. I nie są to piękne acz nierzeczywiste wspomnienia, bo jeźdzę dosc regularnie Kią Rio (80KM - na bogato) i - rzadziej - Subaru XV i wciąż wolę manual. Po prostu. Dla mnie szybka redukcja 5-> 3 z "międzygazem", żeby wyrównać obroty i gaz do dechy to świetna zabawa. Automat po prostu tego nie daje. Tylko tyle i aż tyle.
  15. Co myślę? Zloto jest drogie i trudno powiedzieć, co będzie. Pamiętam czasy, gdy 5 rubkli kosztowało ok 200złotych. Za 10 rubli płaciłem 450, a i tak myślałem, że za dużo. Jakie ceny są teraz - można sprawdzić. Ech... żebym wtedy miał kasę.... Ogólnie - złoto jest o tyle bezpieczne, że na pewno zawsze będzie warte raczej coś niż nic
  16. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    A moja Giulia osiągnęła 15000km i w czwartek jedzie na przegląd. Szybko, bo minęło ledwie 158 dni. 15000 to dość, by wyrobić sobie zdanie o samochodzie. Plusy? Jest genialna Minusy? Za genialna... serio. No i automat oczywiście. Wbrew przewidywaniom - nie dołączyłem do sekty wyznawców automatu, wprost przeciwnie. Uwazam, ze z manualem ten samochód byłby o wiele bardziej emocjonujący. Naprawdę. Ale po kolei. Usterki... póki co dwa drobiazgi: - popiskujący uszczelniacz kolumny kierownicy - piszcząca prawa przednia szyba Czyli i nic i coś, bo auto tanie nie jest. A jak się tym jeździ? Szybko, ale bezpiecznie. Ogólnie samochód ma tylny napęd, ale nie pozwala na głupoty. Ma swietną elektronikę, która wcale nie pozwoli ci go obrócić, nawet jesli przyjdzie ci to do głowy. Ale po kolei. Samochód jest szybki. 280KM i 400Nm momentu dają badzo dobre osiągi. Skrzynia zmienia biegi szybko i dość płynnie, choć czasem potrafi szarpnąć przy redukcji na 1-kę. W zakrętach - dzięki świetnemu wyważeniu i dobrej elektronice - auto jest pewne i stabilne. Dźwiek jest kompromisem (może zgniłym) - auto nie jest ciche, ale też nie brzmi zbyt "sportowo". Ni to ni sio i w sumie... ani to emocjonujące, ani przesadnie komfortowe. Coś tam mruczy, ale nieśmiało, natomist zdecydowanie silnik słychać i nie jest to cichutka limuzyna. Oczywiście podoba mi się jak łatwo i sprawnie się tym jeździ, a jeszcze bardziej - jak to auto ślicznie wygląda z zewnątrz i w środku, ale teraz pora na to, co mi się nie podoba... To auto jest za łatwe w prowadzeniu. Nie potrzeba umiejętnosci. Oczywiście - idiota wciśnie gaz i wjedzie w drzewo, bo jest mocna i szybka, ale ogólnie w codziennej jeździe różnice między dobrym a kiepskim kierowcą będą znikome (na torze pewnie większe...). To auto nie wymaga umiejętności. Samo jedzie, samo kontroluje skręty, samo zmienia biegi - wszystko samo. Nawet samo hamuje, jak uzna, że trzeba, co raz doprowadziłoby do wypadku, gdy autko postanowiło zahamować gdy zmieniałem leciałem ze skrajnego ptrawego na skrajny lewy, a na środkowym była sobie zawalidroga. Oczywiuście to akurat da się wyłączyć, ale potem będzie smuteczek, jak się kiedyś zagapię. Krótko mówiąc - Alfy nie trzeba prowadzić, sama się prowadzi. Wsiadasz, D, wciskasz gaz, jedzie. Ostatnio jechałem narowistym i chybotliwym Subaru XV mojej mamy i.... owszem, byłem wolniejszy, owszem, namachałem się masakrycznie, ale satysfakcja z walki z kierownicą i machania lewarkiem, zeby wykrzesać z dość cherlawego (jak na takie auto) silnika nieco mocy - ogromna. Moze jestem samochodowym masohistą, ale lubię trudne auta. Takie, które wymagają skilla, zeby pojechać chćby względnie szybko. A Alfa? Alfa jest piękna. I swietnie się prowadzi. Z naciskiem na SIĘ. Siama. Ale cóż... nie da się jej nie lubić
  17. pmwas

    Koperta z Austro Węgier

    No OK... parę fotek... Bez komentarza, bo cóz tu komentować. Ładny, dobrej klasy mechanizm, po prostu lepsza wersja wykonczeniowa... Ciekawa śrubka mocujaca mechanzim w kopercie - od strony tarczy. Działa jak zwykła... Pasuje do koperty jak ulał... Wskazówka godzinowa i koronka nieco do bani, ale nic lepszego akurat nie mam. Dalej brakuje bezela. Mechanizm był chybotliwy, wiec wstawiłęm mu sztyft mocujący... Piękna koperta z Austro-Węgier, naprawdę. NIecodzienne znalezisko
  18. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Po co na złom? Jeździł to jeszcze pojedzie, tylko trzeba w końcu rozkminić, co go boli... Szkoda bo sezon się kończy i za chwilę to będę jeździł w kąpielówkach
  19. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    UAZ padł Pochodzil 10 minut i nie zapala już ani na gazie ani na beznynie - na niczym. Muszę dac go do mechanika bo sam nie ogarnę tego złomu Zwłaszcza, ze nie wiem, co mu jest - czy nie dostaje paliwa, czy nie ma iskry - nie wiem. Trzeba pewnie gaźnik rozebrać, ale tego już sam nie będę robił. Powiedzialbym, ze pewnie rozszczelniło się znów coś w układzie paliwowym, ale to nie tłumaczy, ze na gazie tez ni cholery...
  20. pmwas

    Odświeżanie szpindlaczka

    Moj Williamson dostał - po latach - nowe wskazowki to zamienniki. Plus ze stalowe, minus ze niewykonczone... ale i tak o wiele lepiej
  21. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Tym ciężko ruszyć z miejsca, trzeba się go nauczyć. Mnie na wejscie zgasł 3x zanim w końcu ruszyłem
  22. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Rany, podróż tym wehikułem np na Słowację - to by była wyprawa
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.