Nie było przecen i wyprzedazy. Pamietam artykuł (chyba z Forbsa) gdzie autor wieszczył wyprzedawanie sie bogaczy z luksusowych produktow, pudło, nic takiego nie było. Jachty, rezydencje itd. nie byly za pół darmo. Moze wyprzedawała sie klasa srednia, ale nie bogacze. Ja pamietam wrzesien 2011 jak nagle i bardzo wyraznie skoczyly ceny Panerai. Moze na handel dobrami luksusowymi trzeba spojrzec nie jak na sprzedaz tylko jak na usługe?