Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

sthool

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1930
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez sthool

  1. Wtrącę jeszcze swoje 3 grosze Czy demontowałeś cały mechanizm do czyszczenia? Pytam, bo na zdjęciu niepokoi mnie duży luz między mostkiem przekładni chodu, a płytą główną mechanizmu - w pobliżu śrubki, która na zdjęciu znajduje się z lewej strony. Zwróć uwagę, że przy śrubce w prawej strony mostek idealnie przylega do płyty, a z lewej masz luz na jakieś 0,2 - 0,3 mm. Może z tego powodu nie wszystkie czopy kół przekładni są na swoich miejscach i przekładnia jest zablokowana (któraś oś nie weszła na swoje ułożyskowanie i została osiowo dociśnięta mostkiem)? Jeśli dysponujesz odpowiednią lupą, to obejrzyj kamienie łożyskowe - we wszystkich powinny być widoczne czopy kół przekładni chodu. Jeśli nie są, to przekładnię trzeba rozebrać i złożyć jeszcze raz.
  2. Niestety wszystko wskazuje na to, że jest to składak - oryginalny werk powinien mieć oznaczenie 2356; "23" oznacza wymiar mechanizmu w milimetrach, a "56" jego specyfikację - czyli kwarcowy z silnikiem krokowym z centralną wskazówką sekundową. Kwarcowe werki serii 23xx były produkowane przez większość radzieckich/rosyjskich fabryk zegarków w latach 80-tych i 90-tych, ale jeśli na tarczy jest logo Łucz, to werk nie powinien mieć loga Rakiety (czyli zakładów Petrodvorca). Wczesne kwarcowe werki w Łuczach miały wybijane logo fabryki w Mińsku, późniejsze nie miały loga tylko dodaną literę "L" przed oznaczeniem werku (L2356). Oznaczenie 2370 to zagadka, bo specyfikacja "70" nie pojawia się w żadnych zestawieniach oznaczeń. Przypuszczam, ze ten mostek pochodzi z Rakiety, która posiadała jakąś komplikację - np. wskazania faz księżyca. A spadająca beczka w tych werkach to standard - wiele razy to mi się zdarzyło podczas konserwacji. Hop! Beczka wyskoczy i się gdzieś potoczy! Teraz mam duży zapas części i nie stanowi to problemu, ale na początku musiałem niekiedy używać magnesu do poszukiwań Edit: I znalazłem: 2370 to oznaczenie werku, który posiadał wskazanie "dzień-noc": http://www.hablemosderelojes.com/forum/showthread.php?45242-Raro-raketa-noche-y-dia
  3. Piękny Tarcza w cudnym stanie. I co najważniejsze: wszystko wygląda na zgodne z oryginałem - nawet koronka jest stalowa, co w tych Poljotach jest teraz trochę ciężkie do osiągnięcia.
  4. Zależy jaki to Łucz - jeżeli to ten w płaskiej kopercie (w stylu de Luxe), to nie trzeba wyjmować mechanizmu - tak na prawdę nawet nie da się tego zrobić od strony werku. Wystarczy tylko ściągnąć szkiełko wraz z oprawką, założyć sekundnik i założyć szkiełko
  5. Na pewno nie ma się czym przejmować, bo taki sposób postępowania nie zakłóca poprawnej pracy zegarka. Gorzej byłoby gdyby po zakręceniu koronki wałek nie "wskakiwał" do położenia nakręcania; w takiej sytuacji przekładnia zegarka "napędzałaby" wałek i wystąpiłaby strata energii. Ale jeśli po odkręceniu koronki możesz nakręcać mechanizm, to wszystko jest OK
  6. Jeżeli nie ma datownika, to 2409A. A oszczędzanie na sygnowaniu to pikuś - bardziej wkurza mnie to, że oszczędzano na śrubce mocującej włos w zamku
  7. Patrzę na zdjęcie Rolexa, patrzę na zdjęcie Rakiety, znowu patrzę na Rolexa, patrzę na Rakietę... Nijak nie chce mi wyjść wizualna wyższość "szwajcara" na "ruskiem" W mojej opinii Rakieta po prostu jest ładniejsza. A na czym wzorowana była kwarcowa Slava-Pepsi? Kojarzę, że gdzieś w sieci widziałem zdjęcie pierwowzoru, ale nie pamiętam co to było. Chyba coś azjatyckiego; Orient, Seiko?
  8. Z tych zapasów części jeszcze coś może złożę, zwłaszcza, że lecą do mnie kolejne Slavy na 2356 A co do efektu wizualnego - jedynie co mi się nie podoba to średnica rozstawienia indeksów - widać trochę, że jest za mała do tej koperty. Ale może kiedyś trafię oryginalną kopertę plastikową, to zrobię przekładkę.
  9. Łucz oczywiście rewelacyjny i często spotykany, tyle, że często niesprawny A Czajki z 3056/3056A owszem dość rzadko się pojawiają; ten model występował jeszcze z chromowanym pierścieniem wokół szkiełka. Ja tymczasem skonstruowałem sobie dziś takiego kwarcowego składaka (mam nadzieję, że nie trafię z nim do tematu o frankenach ): Oczywiście nie ma tu mowy o mieszaniu części z rożnych fabryk - wszystko pochodzi z 2.MWF i wszystko jest od Slav kwarcowych. Tarcza, wskazówki są od Slavy z plastikową czarną kopertą (która u mnie była na tyle zniszczona, że nie dało się jej uratować - pęknięte ucho od teleskopu), złocona koperta pozostała mi po jakiejś Slavie, w której oryginalna tarcza była zniszczona, natomiast werk poskładałem z zapasów części po demontażu innych Slav 2356 Sekundnik w oryginale był częściowo pokryty biała farbą, co nijak nie pasowało do jasnozielonych indeksów - musiałem tę farbę usunąć, co wcale nie było łatwe (z pomocą przyszła myjka ultradźwiękowa). Przy okazji kolejny raz zetknąłem się z pewnym problemem w tych werkach - przy przykręcaniu mostka do płyty łatwo jest wyrwać tulejkę gwintowaną, w którą wkręca się śrubę (ta tulejka jest chyba zbyt słabo wciskana w płytę - dotyczy to tylko werków 2356 z 2.MWF, w innych tego nie spotkałem).
  10. Rdza rdzą, ale pytanie z ilu egzemplarzy był składany ten werk. Dla ułatwienia dodam, że mostek przekładni chodu pochodzi z Rakiety automatycznej
  11. Obecnie mam 4 Amfibie + jedna w częściach (w remoncie), a wcześniej miałem też mini-amfibię i kilka "zwykłych" Amfibii (wszystko na 2409A). We wszystkich trzeba było zakręcić koronkę, aby mechanizm nastawczy wrócił do położenia nakręcania.
  12. Ja mam właśnie tę wersję uboższą od Twojej - z białą tarczą (bez wypukłych indeksów, z czarnymi napisami), koperta chromowana. Na Allegro pojawił się kiedyś zestaw takich 4 kostkowych Łuczy - każdy był inny ale wszystkie były uszkodzone; nawet żałowałem, że nie zalicytowałem, bo cena końcowa była chyba niewysoka.
  13. Te Łucze są bardzo ładne, ale piekielnie ciężkie jak na swój rozmiar No i trochę ciężko się nakręcają z racji schowanej koronki.
  14. Wcześniej jakoś mi umknął, bo na pierwszy rzut oka też pomyślałem, że to damka No to już teraz widzę, że to na pewno nie są "damki" - jak ja w ogóle mogłem tak pomyśleć? Swoją drogą bardzo ładne te Wasze Łucze i chyba nieczęsto można je trafić. Gratulacje
  15. Ale mówisz o tym Łuczu z owalną tarczą i złoconymi wskazówkami? Na zdjęciu wydaje się mały. Ale jeśli nie jest to damka, to tym bardziej stanowi on ciekawy egzemplarz
  16. Wszystkie rewelacyjne, ale najlepsza ta dwuuszczelkowa czterośrubowa Rakieta A o istnieniu takiego ładnego kwarcowego damskiego Łucza to nawet nie miałem pojęcia.
  17. W aukcjach takich Pobied (przede wszystkim właśnie "czerwonej dwunastki") sprzedający rzadko kiedy pokazują zdjęcie zegarka z boku - tak jest też w przypadku tej aukcji. Ten problem jest o tyle istotny, że w tych Pobiedach często przerabiano teleskopy - usuwano stare "druciane" i montowano zwykłe. Efektem takiej przeróbki mogły być przewiercone uszy. Już raz w ten sposób się rozczarowałem z kupnem Pobiedy
  18. Jeden z najpiękniejszych radzieckich kwarców I pomyśleć, że to dokładnie ten sam kształt koperty, co w Slavach CCCP (z sierpem i młotem na tarczy) - niby to samo, ale połączenie zielonych i seledynowych kolorków robi swoje A cóż ona ma środku? 3056A czy też 3056 z wieeeeelkim kołem silnika krokowego? Damom się wieku nie wypomina Pozbawiłaś "Majaka" kukułki? A te diabelnie ciężkie szyszki też dopasowałaś do jakiegoś zegarka?
  19. Ja jeszcze dodam, że w przypadku Sportiwnych nie należy się sugerować brakiem napisu "zdiełano w CCCP" i na tej podstawie wnioskować, że mamy do czynienia z tarczą warszawską. W przedstawionej aukcji Kolegi Hipka widać charakterystyczny miedziany kolor indeksów (jedna z cech rozpoznawczych tarcz warszawskich), ale w niektórych Sportiwnych na prawdę ciężko rozstrzygnąć czy mamy do czynienia z oryginałem czy wytworem rzemieślniczym. W którymś temacie na naszym dziale pokazywałem nawet swojego Sportiwnego z tarczą bez napisu "Zdiełano...", ale raczej nie była to tarcza warszawska.
  20. Przede wszystkim to składak - przecież ona ma kopertę od Slavy 2356, werk od Łucza, a wskazówki od nie wiem czego Ale całość nawet fajnie wygląda
  21. Raczej nie powinno być powodów do obaw, co do oryginalności tego "divera": pod koniec produkcji tego modelu (i nie tylko tego) do środka pakowano właśnie werki 2356 w takim pasowanym plastikowym elemencie dystansowym. Sam mam dwie Slavy "CCCP" - zewnętrznie obie są identyczne, w środku jedna ma 3056A, druga - 2356. Nie powinna też budzić zdziwienia obecność werku, który sprawia wrażenie składaka. W tych bowiem Slavach pojawiały się 2356 z "białą" płytą i "żółtym" mostkiem. To wszystko to mogły być efekty fabrycznego składactwa zegarków z pozostałości magazynowych
  22. Po prostu wystąpiło za małe tarcie między ćwiertnikiem a kołem minutowym. Połączenie tych dwóch elementów to nic innego jak sprzęgiełko, które łączy przekładnię chodu z przekładnią wskazań. Za małe tracie na tym sprzęgiełku to zazwyczaj skutek zatarcia samego połączenia na skutek niedostatecznego smarowania czy zestarzenia się smaru (tak, tak - może to dziwne: pomimo, że to jest połączenie cierne, powinno być smarowane). Jak to naprawić? Trzeba zdemontować ćwiertnik (element, na którym jest osadzona wskazówka minutowa) i lekko ścisnąć go w miejscach, gdzie są widoczne fabryczne karby. Później trzeba wyczyścić i nasmarować trzpień koła minutowego i założyć ćwiertnik (musi on "wskoczyć" - to będzie słychać).
  23. Może to faktycznie nie są tandetne zegarki? Tylko to "made in Germany" brzmi dziwne, jeśli mamy świadomość, że w środku siedzi rosyjski werk... Pojawia się też pytanie czy cała reszta jest niemiecka
  24. A cóż to za dziwoląg?: http://allegro.pl/zegarek-meski-mechaniczny-tytanowy-garde-ruhla-i4356507519.html Werk 2009 Zarii w nowym zegarku niemieckim?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.