Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

sthool

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1930
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez sthool

  1. Co do zegarków Moskwa - zawsze chciałem mieć i w końcu udało mi się ostatnio kupić. Aktualnie Moskwa się wysyła - mam nadzieję, że dojdzie, bo ostatnio mam wyjątkowego pecha do zakupów. Dwa tygodnie temu kupiłem kominkową Mołnię z lat 50-tych. Długo czekałem na przesyłkę, w końcu przyszła. Tyle, że w transporcie plastikowa podstawa zegara została solidnie obtłuczona (całkowicie odłamany róg) Zapewne zawiniła Poczta, ale raczej nic w tej sytuacji nie zrobię, zwłaszcza, ze tak ciężka przesyłka szła listem, a nie paczką Na otarcie łez kupiłem Łucza 23j. w masywnej chromowanej kopercie, za dość atrakcyjną cenę. Dokonałem przelewu - po dwóch dniach sprzedający odpisał, że "zgubił zegarek" i że odda mi pieniądze Mam podejrzenie, że sprzedał komuś innemu za wyższą cenę i po prostu kręci. Ale w tej sytuacji też raczej nic nie mogę zrobić - dam mu negatywa, to odwdzięczy się tym samym
  2. Właśnie miałem napisać o tym, że kiedyś posiadałem takie cudo, które ode mnie odkupiłeś. Ale ten mój był prawie identyczny, bo miał inny (drobno ząbkowany) bezel. Tę amfę gdzieś na Forum pokazywałem, ale chyba nie w tym wątku, bo rzeczywiście jej nie mogę znaleźć
  3. Obydwie te aukcje dość długo wisiały - tyle, że z wyższymi cenami. A Sprzedająca (prowadząca ten antykwariat) jest uczciwa - już nieraz u niej kupowałem i nigdy nie było problemu Poza tym tego typu aukcje są dość atrakcyjne - bo nawet jak zegarek się nie spodoba, to w najgorszym wypadku można go spieniężyć po cenie kupna.
  4. Ładny ten Łucz - ja mam jego uboższą wersję; koperta taka sama, ale tarcza biała z czarnymi cyframi, bez wypukłych indeksów. Twój jest bogatszy
  5. Tak - chodziło mi właśnie o tę Mołnię w okleinie drewnopodobnej Były dwie wersje - jasna i ciemna. Tymczasem kolejne ciekawostki w opcjach Kup teraz: Ładny i niedoceniany Łuczyk: http://allegro.pl/zegarek-meski-lucz-23-kamienie-i4663308691.html (gdyby nie to, że dziś wydałem sporo na ładną amfibię, to już bym tego Łuczyka przygarnął ). I równie ładna Pobieda: http://allegro.pl/zegarek-meski-pobieda-i4687827787.html
  6. Cieszę się, że mogłem pomóc Ten, którego kupiłeś jest podobny do jednej z kominkowych Mołnii, za sprawą tych mosiężnych płyt na górze i dole obudowy.
  7. Osobiście nie przepadam za kominkowymi Majakami, ale ten wydaje się być dobrą okazją - może któryś z Kolegów się skusi: http://allegro.pl/zegar-kominkowy-majak-stan-bardzo-dobry-ussr-i4723678870.html EDIT: widzę, że ma jeszcze drugiego, w równie korzystnej cenie http://allegro.pl/zegar-kominkowy-majak-stan-bardzo-i4723679551.html
  8. Mam gdzieś w gratach mocno przechodzony dekiel od takiego budzika - sposób wytarcia tej powłoki wskazuje, że to raczej farba. Swoją drogą bardzo oryginalny i ciekawy wzór malowania Kojarzy mi się trochę z tzw. farbą młotkową - pewnie technologia malowania była podobna. Fajny egzemplarz, ale z tym, że jest to "jeden z ostatnich", to bym nie przesądzał. Wszakże były Slavy, które na tarczy miały "Made in Russia"
  9. Z Wołny na pewno nie dałoby się przełożyć wskazówek do 2209 - powodem jest duża różnica w średnicach otworów Takie wskazówki na pewno były w kilku modelach Wostoków na werku 2409A, ale w 2209 to pierwszy raz widzę. Co nie zmienia faktu, że to ładna i chyba rzadka sztuka
  10. O właśnie o to mi chodziło - czyli jest inaczej niż w Rakiecie UFO. Dzięki za odpowiedź - no i gratuluje kolekcji krabów
  11. A no właśnie trochę źle sformułowałem pytanie - chodziło mi o te trójkątne wypukłe znaczniki godzin 1, 2, 4, 5, 7, 8, 10 i 11 na krabach z kolorowymi ringami - takich jak m.in. Twój Kirowski na ostatnim zdjęciu w pierwszym poście
  12. Co prawda nigdy nie miałem bliższej styczności z krabami, ale zawsze podobały mi się Kirowskije z jasnoniebieskim ringiem. Tyle, że upolować to w znośnym stanie jest coraz trudniej, nawet godząc się na wysoką cenę. Przy okazji mam pytanie techniczne do posiadaczy tego typu zegarków: z czego wykonane są indeksy w Waszych krabach? Czy one są wypukłe i osadzane na tym kolorowym ringu czy też (wzorem Rakiety UFO) jest to oddzielny plastikowy pierścień? PS W nazwie tematu zapachniało historią wczesnego ZSRR - ktoś nieobeznany w ruskich zegarkach i nazewnictwie fabryk pomyśli, że chodzi o rodzinę Siergieja Kirowa
  13. Może to kwestia gustu, ale "gajowego" nie wyobrażam sobie na innym pasku niż zielony. Nawet z pozoru uniwersalny czarny pasek jakoś w tym przypadku nie pasuje
  14. Piłeczka może się też przydać w Rakietach-automatach i w dość dużej grupie Sportiwnych. Ale to jest niewielki procent zegarków radzieckich - reszta ma dekle dociskane pierścieniem albo zatrzaskowe, gdzie faktycznie ta piłeczka nie będzie miała zastosowania.
  15. Wygląd tarcz zegarków FSO M20 jest inspirowany licznikiem (prędkościomierzem i drogomierzem) tych samochodów Warszawa M20 (czyli "garbata" Warszawa). Z resztą liczniki w późniejszych polskich pojazdach (nowsza Warszawa, Żuk, autobusy Jelcz itp.) też miały podobny wygląd tylko nieco inną kolorystykę. Natomiast Majaki miały różne wersje kolorystyczne tarcz: wiśniowe, czerwone, zielone, brązowe, kremowe. Ogólnie jest to zegar wytrzymały, ale trochę toporny, w porównaniu do innych gabinetowych zegarów z tamtego okresu.
  16. Zielone tarcze (w nie-deluxe'owych kopertach) też mają takie spękania; chyba tylko śliwkowe nie miały tej wady. Kwarc owszem, ale z tym "diverem" to bym nie przesadzał Rakiety divery (z zakręcaną koronką) były w wersjach mechanicznych. Kwarcowa wersja jest stylistycznie mocno podobna do tych mechanicznych, ale raczej nie ma wodoszczelności. Co nie zmienia faktu, że te kwarce są stylistycznie bardzo atrakcyjne i wcale nie łatwe do zdobycia (a już działające to można uznać za rarytasy). Były jeszcze odmiany z sekundnikiem z grotem i inną wersją tarczy. A te plastikowe bezele występowały też z pomarańczowymi napisami.
  17. Uwzględniając Twoje zamiłowanie do Rakiet podejrzewałem, że chodzi właśnie o ćwiertnik w 26xx Te sprzęgiełka są bardzo solidne, ale ściąganie ćwiertnika nie należy do łatwych zadań - po prostu ćwiertnik siedzi ciasno. Ja do demontażu używam odpowiednio zaadaptowanego ściągacza do wskazówek. Czyszczenie nie sprawia większych problemów - oś minutowa jest dość duża i gołym okiem da się dostrzec zanieczyszczenia, które należy usunąć. Natomiast ćwiertnik najlepiej czyścić w środku zaostrzoną wykałaczką. Co do konserwacji zdania są podzielone - jedni preferują gęstą oliwę, inni wolą stosować smar (np. 8300). Ja wolę ten drugi sposób, przy czym trzeba uważać, aby smar nie dostał się w okolice ułożyskowania osi sekundowej, bo to może zatrzymać mechanizm. Kolejny etap to montaż sprzęgiełka. Ja najczęściej montażu dokonuje przy rozłożonym zegarku (podczas generalnego czyszczenia) - wtedy jest to prosta czynność. Na złożonym werku trzeba bardziej uważać na oś sekundową oraz na to aby nie wybić kamienia na mostku łożyskującym oś minutową. Ostatni etap to sprawdzenie momentu tarcia na ćwiertniku - jeśli się okaże, że tarcie jest za małe, to ćwiertnik trzeba zdjąć i bardzo delikatnie zagiąć w odpowiednich miejscach. @papax - do usunięcia starych teleskopów najlepiej użyć zwykłych cążek do drutu. Teleskopy strzelają aż miło
  18. Tak. Tzn. to dotyczy przede wszystkim "klasycznych" ćwiertników osadzanych na osi minutowej (centralnej). Niekiedy jest zamiast tego boczne sprzęgiełko (np. w Wostokach 2209/2214 czy precyzyjnych/Wołnach/Ałmazach) albo też cienkie koło mosiężne osadzane wciskowo na osi minutowej (w Slavach 24xx czy kwarcach rodziny 23xx). Teoretycznie we wszystkich przypadkach konieczne jest oczyszczenie połączenia ciernego i jego nasmarowanie. Ale z praktyki wiem, że boczne sprzęgiełka w Wostokach są odporne na zatarcia i chyba tylko raz rozbierałem i czyściłem takie sprzęgiełko. Ale z centralnymi ćwiertnikami nie ma zmiłuj - trzeba rozebrać i nasmarować
  19. Ładna beczka i piękny stan koperty Ale czy tarcza nie jest przemalowana ze "zwykłego" Wostoka 18j?
  20. Jeśli ta Rakieta Ci się podoba, to lepiej zasugeruj swojemu zegarmistrzowi, aby zrobił jej pełną konserwację - tzn. czyszczenie + oliwienie. Natomiast "pompka" może i działa - ale trzeba dość mocno pociągnąć za koronkę, ale oczywiście jej nie wyrwać. Z pozycji "nakręcanie" do pozycji "przestawianie wskazówek" koronka przeskakuje łatwiej niż przy dalszym wyciąganiu w celu przestawienia daty. A wrócić powinna na swoje miejsce sama.
  21. Zrobiłem to z premedytacją A tak na poważnie - jeśli Kolega Pavlitto nie wiedział o tej funkcji, to będzie to kolejne dla niego pozytywne zaskoczenie związane z tą Rakietą
  22. Takie Slavy, to jedne z niewielu zegarków "propagandowych", co do których można być pewnym, że pochodzą "z epoki" Prawdą jest to, co napisał rk7000 - w środku mógłby pracować 3056A lub 2356, ale ja na podstawie zdjęcia obstawiam jednak 2356 - przemawiają za tym pewne drobne szczególiki
  23. Jeżeli po wciśnięciu koronki przestawiają się wskazówki, to są dwie możliwe przyczyny: 1. Wodzik w układzie naciągowo-nastawczym spadł z tzw. beczki - w Twoim przypadku mało prawdopodobne, bo to występuje przy nieumiejętnym demontażu wałka i ponownym jego założeniu (czego Ty chyba nie robiłeś). 2. Wodzik nie "odbija" do położenia odpowiadającego nakręcaniu - to bardziej prawdopodobne; mechanizm jest zabrudzony - sprężynka "nie ma siły" odprowadzić wodzika do odpowiedniego położenia.
  24. Uzupełniając dodam, że odkręcająca się koronka może też być efektem zbyt dużego oporu na ćwiertniku. Opór przy przestawianiu wskazówek będzie wówczas duży; w Rakietach przestawianie wskazówek do przodu odbywa się kręceniem koronką w lewo, toteż przy za dużym oporze koronka po prostu się odkręci. A lekarstwem na to jest to, co poleca Wocio - czyli czyszczenie werku.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.