Co do zegarków Moskwa - zawsze chciałem mieć i w końcu udało mi się ostatnio kupić. Aktualnie Moskwa się wysyła - mam nadzieję, że dojdzie, bo ostatnio mam wyjątkowego pecha do zakupów. Dwa tygodnie temu kupiłem kominkową Mołnię z lat 50-tych. Długo czekałem na przesyłkę, w końcu przyszła. Tyle, że w transporcie plastikowa podstawa zegara została solidnie obtłuczona (całkowicie odłamany róg) Zapewne zawiniła Poczta, ale raczej nic w tej sytuacji nie zrobię, zwłaszcza, ze tak ciężka przesyłka szła listem, a nie paczką Na otarcie łez kupiłem Łucza 23j. w masywnej chromowanej kopercie, za dość atrakcyjną cenę. Dokonałem przelewu - po dwóch dniach sprzedający odpisał, że "zgubił zegarek" i że odda mi pieniądze Mam podejrzenie, że sprzedał komuś innemu za wyższą cenę i po prostu kręci. Ale w tej sytuacji też raczej nic nie mogę zrobić - dam mu negatywa, to odwdzięczy się tym samym