Ja od pewnego czasu jestem rozczarowany tym, co się dzieje w Audemars Piguet. Przez wiele lat AP była jedną z moich ulubionych firm zegarkowych, a RO Jumbo największym zegarkowym marzeniem. Dla mnie jednak - czysto subiektywnie - to marka w odwrocie. Dlaczego tak uważam :
- CODE 11.59 - porażka firmy. O ile początkowo mogło się wydawać, że z czasem ten projekt będzie doceniony, to jednak nie sposób w mojej ocenie nadal wyglądu tych zegarków oceniać pozytywnie. Cena przy tym też jakby nieadekwatna, biorąc pod uwagę propozycje konkurencji.
- Royal Oak - albo mamy do dyspozycji wielkiego grubego potwora (Ref 15500), w którym zatracono proporcje i na plan pierwszy wysunięto tarczę, kosztem oktagonalnego bezela, albo modele 37mm, które firma przedstawia jako kierowane dla kobiet, albo wreszcie nowy RO Extra Thin Jumbo. Ten ostatni to bardziej wirtualny zegarek, niż rzeczywisty. Już teraz nie pamiętam, ale gdzieś niedawno czytałem ile rocznie AP ma produkować tych najbardziej prawdziwych Royal Oak'ów. Wychodziło na to, iż tak niewiele, że normalny zegarkowy hobbysta, który miałby środki na taki zakup, nie ma najmniejszej szansy na zrealizowanie swojego marzenia,
- celowe zaniedbanie linii Jules Audemars. Sam CEO powiedział w jednym z wywiadów, że ta kolekcja nie odpowiada obecnemu wizerunkowi marki. Interesujące stanowisko szefa firmy...
- osoba CEO Pana Francois-Henry Bennahmias. No cóż, pewnie nie wypada tak pisać, ale postawa tego Pana, jego wystąpienia, trącą mi lekko błazenadą.
Zapraszam fanów AP do obrony marki przed moimi zarzutami.