Koło datownika zacinało się także w mojej Omedze Hour Vision. W serwisie Swatch Group w Warszawie nie potrafili naprawić tej usterki, pomimo, iż dwa razy dokładnie opisywałem w czym rzecz. Dopiero zegarmistrz Baum z Gdańska Wrzeszcza naprawił mi zegarek.
Moja Omega Hour Vision, kupiona w 2008 r., to pierwszy zegarek z nowym wówczas werkiem 8500. Miałem wiele problemów z tym mechanizmem, a także z kopertą zegarka. To był mój pierwszy zegarek mechaniczny, mam do niego wielki sentyment i nigdy go nie sprzedam, więc wybaczyłem Omedze te problemy. Z jednej strony to mechanika, więc coś się może psuć, lecz z drugiej strony, kupując jednak przedmiot, który ze swej istoty ma być wyrazem precyzji i niemalże doskonałego wykonania, czujemy się zawiedzeni, gdy nasze zegarki w ciągu 13 lat użytkowania lądują kilkanaście razy w serwisie, który zresztą nie zawsze potrafi dokonać jego naprawy...